Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
49 postów 1444 komentarze

Bez solidarności Polaków nie będzie Polski.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„Nie ma wolności bez solidarności! Dzisiaj wypada powiedzieć: nie ma solidarności bez miłości, więcej! nie ma przyszłości człowieka i narodu.” Jan Paweł II.

 Droga wiedzie więc od miłości do solidarności, a poprzez solidarność -  do wolności. I dopiero wolność, powiązana ogniwami miłości w solidarność, czyni przyszłość człowieka i narodu możliwą.

 

Bez ogniw miłości żadna rodzina i żaden naród nie przetrwa twardych lekcji życia na ziemi. Rodzina rozpadnie się na ludzkie atomy, co wygasi biologiczny ogień zdrowia i witalności pokoleń, konieczny dla trwania rodu, zaś naród utraci suwerenność i własność, własną kulturę i państwo, by  w końcu rozpuścić się w amorficznym  tyglu cywilizacji śmierci.

Polska po 1989 roku nie poszła ścieżką solidarności. Polacy nie zrozumieli nauczania Jana Pawła II, de facto odrzucili je precz w codziennych wyborach wartości, a opamiętanie  celebrują – co najwyżej - od święta i na marszach oporu przeciw złej władzy. W szarej codzienności politycznej i gospodarczej króluje natomiast nienawiść – podsycana przez tych, którzy odkryli, że  oręż napuszczania jednych przeciw drugim, daje im wymierne korzyści materialne i pozwala utrzymać władzę.

W polityce nienawiść podzieliła Polaków na wrogie plemiona. W gospodarce nienawiść przybrała formę pogardy władzy dla polskiej własności i przedsiębiorczości. Wrogie plemiona nie dbają o wspólnotę narodową, w tym o dobre prawo, bez którego nie będzie sprawiedliwości i pomyślności przyszłych pokoleń.

Niestety, garstka świadomych Polaków, z opornikiem przyzwoitości sumienia w zwojach mózgowych,  nie wystarczy, by ocalić Polskę od zniszczenia, od wymazania z map geopolitycznych Europy dumnego kiedyś narodu. Wymieramy i emigrujemy.  Pozwalamy psychopatom kreować się na liderów i przywódców. Dajemy przyzwolenie na korupcję i nepotyzm. Jesteśmy bezsilni i uwikłani w z gruntu fałszywą narrację władzy i mediów. Ogłupieni propagandą sukcesu bardziej szczwaną niż peerelowska. Mamy słabe państwo i rachityczną gospodarkę bez polskiej własności, obciążoną za to astronomicznym długiem publicznym. Statystyka jest nieubłagana. Liczb nie da się zakłamać ideologicznymi manipulacjami.

Dziś wyraźniej niż kiedykolwiek widać, że wybór  pustki wolności demoliberalnej, nie zakotwiczonej w solidarności i rodzimej własności, dokonany przez twórców III Rzeczpospolitej, to droga nad przepaść. Na tym kursie słabniemy jako naród,  a w niedalekiej przyszłości  dojdziemy do  sideł zniewolenia. Jedni wcześniej niż inni, ale w końcu wszyscy. Władza, żeby przetrwać przy korycie, będzie uszczelniać patologiczny system i nie cofnie się przed najpodlejszą manipulacją, przed wdrażaniem w życie totalitarnych w swej fundamentalnej naturze projektów inżynierii społecznej i finansowej. Taka jest logika pogardy dla praw wyższych wartości.

Wielka jest bezradność człowieka, który nie ma pracy ani perspektyw na odmianę losu na polskiej ziemi i aby przetrwać,  musi emigrować. Wielka jest tragedia człowieka, który aby przetrwać, musi wyrzec się posiadania dzieci. Wielka jest bezsilność tych, którzy nic nie mogą uczynić, aby pozbyć się z polskiej przestrzeni publicznej cynicznych pasożytów żerujących na naszej wspólnej przyszłości.  A taki los władcy III Rzeczpospolitej zgotowali przecież milionom młodych Polaków. W imię czego?

To dobre pytanie. Spośród wielu możliwych odpowiedzi – na potrzeby tej krótkiej refleksji o braku polskiej solidarności – wybierzmy jedną, najprostszą. W imię bezgranicznej głupoty, że wolność i niepodległość  da się zbudować na matrycy gry egoizmów i niskich instynktów, którymi pokieruje niewidzialna ręka czegoś-tam.

Głupota nie znosi próżni, więc wypełnia się natychmiast chciwością i sloganami dla małp. To z  głupoty zrodziła się pycha i arogancja establishmentu odpowiedzialnego za transformację polskiego państwa i gospodarki.  To z tej głupoty wybrano patologiczny model ustroju,  w którym uznano, że kapitał nie ma narodowości.

Z nędzy moralnej post-peerelowskiego mainstreamu wyrosła żądza (mamony i władzy) oraz nienasycona  nienawiść politycznej klasy pasożytniczej wobec prostych ludzi, która tak skutecznie rozrywa naturalne ogniwa miłości w rodzinie, w każdej bez mała wspólnocie i w całym narodzie.  To z  nędzy intelektualnej i moralnej,  układających się z  pożytecznymi idiotami komuchów, oddano polską własność w cudze ręce za nędzne prowizje i iluzoryczne zaszczyty.  

Ten felieton – poza odniesieniem do nauczania wielkiego Polaka, Jana Pawła II – nie wymieniał z imienia i nazwiska ani jednego pachołka, któremu nadano okazję do bycia panem w III Rzeczpospolitej. Bo tak. Bo nie mam już sił, by strzępić język po próżnicy.   

Bez solidarności  Polaków nie będzie Polski. Kto mądry, niech więc raczej główkuje, jak przywrócić  - po pożogach, które rozpala nienawiść, pogarda i chciwość -  Solidarność w naszym Domu.  Solidarność wydaje się dziś jedyną drogą do suwerennej Polski w Unii Europejskiej, czy raczej  w Europie wolnych narodów. Solidarność to najlepsza gleba dla wzrostu wolności osób, które wiedzą, że dla rozwoju kultury i gospodarki,  potrzebne są ogniwa małych miłości i – oczywiście – mądre prawo oraz wolny rynek.

Bez solidarności nie będzie wolności, a  własność nie powróci do prawowitych jej właścicieli – do ludzi. Tak. Wyzwaniem dla przyszłości wydaje się taki model ustroju, w którym każdy człowiek będzie właścicielem i/lub współwłaścicielem kawałka wspólnej własności.  Realnie i namacalnie, nie zaś wirtualnie. W przeciwnym razie: Jeśli nie odwrócimy chorych tendencji politycznych, kulturalnych, prawnych i gospodarczych, nasza wspólna planeta stanie się własnością korporacji, zaś człowiek straci nawet prawo do własnego serca i sumienia, a co dopiero tu mówić o wolności.

 

 

KOMENTARZE

  • Ta SOLIDARNOŚĆ musi mieć jeszcze materialne formy uzewnętrzniania się
    Chciałoby się powiedzieć: konkrety proszę.
  • Solidarny bunt młodzieży plus myśl endecka.
    http://narodowcy.net/
    Oni wszyscy się łączą. Wygrają, a my im pomagajmy i baczmy, by nie zeszli z drogi.
  • @nikander 15:08:00
    Przyjdzie czas na konkrety. Nie ma jednak we współczesnej Polsce ducha solidarności, a (bez)duch nienawiści każdy sensowny konkret odrzuci, da w ryj każdemu pomysłowi, który odcina od żerowiska tych, co z przemysłu pogardy i nienawiści żyją we współczesnej Polsce. Nienawiść to ogromny przemysł - napędza koła młyńskie polityki i mediów. I tym ludziska są karmieni. Tym kto kogo, kto z kim i kto przeciw komu.

    Gdybym ja jeszcze pisał cokolwiek o historycznej "Solidarności"? Nie, nie było nawet wzmianki na ten temat.
    Pisałem o solidarności - przede wszystkim - w wymiarze duchowym i aksjologicznym. O jej relacji do wolności i miłości... a także szerzej - moralności, gospodarki i kultury.

    Wiem, że to nikogo nie interesuje...
  • @circ 15:41:25
    Solidarny bunt młodzieży?
    A czy on jest możliwy we współczesnej Polsce? Młodzież została tak samo spacyfikowana i podzielona na zwalczające się obozy jak pokolenie historycznej "Solidarności". I pewnie ze dwa miliony młodych wyjechało już z Polski w ostatnich latach. Ilu wróci? Czy mają po co i do czego?
    A tak na marginesie: wybieram społeczną naukę Jana Pawła II i stawiam ją znacznie wyżej we własnej hierarchii duchowych "mądrości" niż historyczną myśl endecką.
  • @Piotr F. Świder 17:49:37
    No cóż, na promocję zbawiennej roli "sumy egoizmów" idzie potężna kosmopolityczna kasa. Nasza słowiańska wspólnotowość jest biedna jak mysz kościelna. Jednak tam mysz rośnie.
  • @nikander 17:59:41
    Ta "mysz" musi począć się w sercu a narodzić w głowie.
    Taka metafora.
    A przy okazji. Znajdę chwilkę czasu to napiszę o prawdziwych wrogach wolnego rynku. Wspólnotowość (słowiańska) nim nie jest.
    Czy zniewolony człowiek (społeczeństwo) buduje wolny rynek? Nie, do tego potrzeba wolnych ludzi. A kiedy człowiek jest wolny? Moim zdaniem, całe myślenie o wolności teoretyków liberalizmu można śmiało wyrzucić do kubła na pomyje. To płytkie farmazony z materialistycznego chlewu 'płaskiej ziemi'.

    W moim myśleniu o gospodarce do ideału wolnego rynku prędzej zbliży się solidarne społeczeństwo niż społeczeństwo rozbite na sumy egoizmów.
    Dlaczego? To kiedyś uzasadnię.

    Nie ma takiej możliwości, żeby wszystko napisać w jednym poście.
  • @Piotr F. Świder 17:49:37
    Endecja powołuje się również i na tę naukę.
    Ludzie endecji są w Civitas Christiana ( Winnicki) i w Klubie Konserwatystów (Zawisza). Na Marszu byli konserwatyści z tego Klubu, ponadto ta młodzież w większości wychowała się na RM.
    Spójrz jakie mają elity.
    http://www.youtube.com/watch?v=oAXnwFCBmr4
  • @circ 18:36:31
    To wszystko jest szlachetne i piękne, ale...
    Widzę tam tylko zwyczajnych ludzi.
    Takich samych ludzi widuję w mojej wiejskiej parafii np. na Mszy Świętej w Niedzielę.

    To tyle na temat elit. Więcej znajdziesz w Ewangeliach i nauczaniu Jezusa Chrystusa.

    Obejrzałem filmik. Kolejni zbawcy Polski (ludzkości, chrześcijaństwa?), porażeni mitem o własnej misji, którym marzy się rząd dusz. A tymczasem rząd nad duszami może sprawować jedynie Pan Bóg - Miłosierny i Sprawiedliwy.

    Człowiek, gdyby zdarzył się taki cud i udałoby mu się własną duszą pokierować ku dobru i miłości, więcej uczyniłby w 'materii' naprawy świata niż debatujący na okrągło jak innych nawrócić na naszą prawdę działacze polityczni i myśliciele.
  • @circ 15:41:25 Solidarny bunt młodzieży plus myśl endecka.
    Jaki bunt?

    Żadnego buntu. Bunt to droga na zatracenie.
  • @Piotr F. Świder 18:14:50
    Solidarność ma swoją "technologiczną stronę". To dla mnie ćwierćinteligenta właściwsze miejsce. Może kogoś jeszcze uda mi się przeciągnać.
  • @nikander 20:56:53
    Owszem, ma.
    Pragmatyczną, gospodarską, przedsiębiorczą, technologiczną - związaną z ludzką pracą i twórczością, ze współdziałaniem w modelu strategicznych gier o dobro prywatne, ale i wspólne - typu: wygrana - wygrana. Ta strona i dla mnie jest istotna.

    Tak naprawdę, wolny rynek zaczyna się dopiero wówczas, gdy wolni ludzie zaczynają gry według strategii: wygrana - wygrana. A własność to kontinuum: od tego co prywatne do tego, co wspólnotowe.

    To jednak osobny już temat.

    Mam wolną chwilę, to sobie coś notuję. Raczej luźne myśli niż gotowe koncepcje wyłaniają się z tego zapisywania myśli.
  • @Piotr F. Świder 18:14:50
    "W moim myśleniu o gospodarce do ideału wolnego rynku prędzej zbliży się solidarne społeczeństwo niż społeczeństwo rozbite na sumy egoizmów.
    Dlaczego? To kiedyś uzasadnię. "

    >>> nie musisz uzasadniać, to oczywiste.
    Artykuł napisałeś bardzo dobry i potrzebny. Wpisuje się w kilka podobnie brzmiących (miłość, wspólnotowość, słowiańskość, solidarność), które ostatnio pojawiły się na NE.
  • @Piotr F. Świder 19:01:01
    //To wszystko jest szlachetne i piękne, ale...
    Widzę tam tylko zwyczajnych ludzi.
    Takich samych ludzi widuję w mojej wiejskiej parafii np. na Mszy Świętej w Niedzielę.//

    Ale ci zwyczajni ludzie przyjęli prawidłową ideę, jedynie słuszną- jest nią koncepcja Dmowskiego -jednostka nad państwem, nie odwrotnie jak socjaliści i Bóg dawcą prawa. To kontrrewolucja katolicka.


    //Obejrzałem filmik. Kolejni zbawcy Polski (ludzkości, chrześcijaństwa?), porażeni mitem o własnej misji, którym marzy się rząd dusz. A tymczasem rząd nad duszami może sprawować jedynie Pan Bóg - Miłosierny i Sprawiedliwy.//

    Jak powyżej. Poczytaj coś Dmowskiego i Konecznego.

    ///Człowiek, gdyby zdarzył się taki cud i udałoby mu się własną duszą pokierować ku dobru i miłości, więcej uczyniłby w 'materii' naprawy świata niż debatujący na okrągło jak innych nawrócić na naszą prawdę działacze polityczni i myśliciele.//

    Ten cud to mądrzy przewodnicy, którzy nie będą układać ludziom życia i wkładać węża do kieszeni, ale dawać drogowskazy i gospodarnie zarządzać wspólnym, bo nieustannie formują własne sumienie.
  • @Piotr F. Świder 21:48:43
    http://www.dystrybucjonizm.pl/
    http://narodowcy.net/

    Oni autentycznie działają, robią spotkania, spotykają się z innymi, znają się pomiędzy grupami.
  • @a1a 00:44:18
    Bóg zapłać!
    Mam mały problem ze zlokalizowaniem podobnych w wymowie artykułów na NE. Wynika to z banalnego powodu: sporadycznie tu zaglądam i mało też czytam.
    Mam prośbę:
    Podrzuć, jeśli to nie problem, stosowne linki.
    Z góry dziękuję.
    Warto wiedzieć to i owo.
  • @circ 09:08:18
    Niezależnie od tego, co napisałaś, socjaliści nie mają nic do zaproponowania w sensie ideowym, tym bardziej gospodarczym, politycznym i duchowym. Socjalizm to śmietnisko martwych w sensie przyszłości idei, które jednakże zebrały w historii zbrodnicze żniwa. Albo inaczej: jeśli te idee nie zdechną, prognozuje śmierć człowieka. Pojawi się - w najlepszym razie - na miejsce człowieka jakiś zdegenerowany mutant.

    Nieustannie formują własne sumienie, ale czy tylko nie na pokaz? Bo wybrali ścieżkę politycznej kariery, na której pokazywanie własnej szlachetności moralnej jest konieczne dla uzyskania wpływu na 'wyborców' przerażonych zdeprawowanym do cna światem polityki?

    Czy sugerujesz, że tymi mądrymi przewodnikami mają być np. Winnicki, Braun i Zawisza?

    Pozostawię bez komentarza - tylko dlatego, że mądrym przewodnikiem pozostanie dla mnie Jezus Chrystus. Jak dla mnie wystarczy. Jestem dość wymagający, a sam nie mam aspiracji, żeby komukolwiek przewodzić.
  • @circ 09:14:26
    Dobrze, że autentycznie działają.
    Z tego coś na pewno się wykuje. Oby dobro.

    Nie stronię od spotkań ze środowiskami patriotycznymi, które rozumieją, że trzeba pracować od podstaw, by naprawić, co zepsuł w Polsce i Polakach komunizm, a następnie demoliberalizm.

    Nie jestem jednak typem działacza społecznego ani politykiem. A może dokonałem innych wyborów?

    Faktycznie: zbliża się czas, że pałeczkę w państwie powinno przejąć pokolenie 30-i-40-latków. Pora wymienić starych ramoli, którzy układali się przy okrągłym stole. Szansa na to pojawi się w najbliższej pięciolatce. Również dlatego, że ramole będą odchodzić z tego świata.

    Drugi warunek: Następcy nie tylko się zorganizują w ruch społeczny, ale również merytorycznie przygotują. Dziś trzeba być bardzo profesjonalnie przygotowanym do rządzenia, czy zarządzania państwem.
  • @Piotr F. Świder 09:37:57
    //Pozostawię bez komentarza - tylko dlatego, że mądrym przewodnikiem pozostanie dla mnie Jezus Chrystus.//

    Zawisza do mnie;- ''Dla kadry Ruchu Narodowego jasne jest, że fundament katolicki może być jedyna podstawą państwa narodowego i orientacja katolicka Pani, Roberta i moja jest całkowicie zbieżna.''

    Nie martw się, wystarczy Chrystusa dla wszystkich.

    A że młodzi nareszcie się zeszli, to wielka nadzieja dla wszystkich.
  • @circ 21:56:02
    Zeszła się garstka, jeśli chwytam właściwe proporcje. Mniej więcej 10% tych, którzy wyjechali z Polski za pracą.
    Tam mają rodziny i tam rodzą się polskie dzieci.

    Chrystus nie popierał chyba zelotów, prawda?
  • @Piotr F. Świder
    Solidarność od początku była rozdarta między Chrystusem i Leninem. Pamiętam moment podpisania Porozumień Sierpniowych to było widać na stole i Wielki długopis Wałęsy. To był zły omen. Wydarzenia to potwierdziły.

    Na złym szyldzie nie da się wskrzesić solidarności. Wymiar duchowy i aksjologiczny wskazuje, że tu potrzeba o wiele większej idei-trzeba nie tylko idei i słów, ale rzeczywistych czynów: chleba,pracy i potu na czole i krwi świętych...Pozdrawiam.
  • @Faber 14:20:56
    Nie chcę na starym szyldzie wskrzeszać nowej solidarności. (Obrazek pochodzi od Admina.)
    Wydaje mi się tylko, że da się to i owo pomyśleć, zanim pojawi się nowy szyld. Borykam się właśnie całą gamą dość oryginalnie układających się idei. I szkoda, że mam rozum taki krótki a i czasu za mało na solidniejszą robotę.

    A tak poza tym, pełna zgoda.
    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej