Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
49 postów 1444 komentarze

Kult Maryjny to piękna ikona polskiej pobożności.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kult Maryjny to piękna ikona polskiej pobożności. Nie zasłaniajmy jej własną ciemnością, rozumem, który pozjadał wszystkie rozumy i pychą. Powinien trwać na naszej ziemi i rozwijać się w pięknych formach żywej wiary, nadziei i miłości.

 

 
Na to, że prawda jest piękna, mało kto zwraca uwagę. Nie lepiej traktuje się miłość w naszej kulturze. Miłość zawsze jest piękna, lecz ślepiec tego nie widzi. Nie ma po prostu miłosiernego  serca, które mogłoby dojrzeć głębszy wymiar przedwiecznej harmonii.
Prawda jest piękna dla matematyków. Ta osobna opowieść -  o odkrywaniu całych światów idealnych wzorców dla bytu, gdzie gra symfonia przedwiecznej harmonii liczb i znaków -  musi poczekać , niejako w kolejce lub przedsionku, na moją uwagę. Bo ten felieton piszę o pięknej ikonie pobożności Maryjnej. O ikonie, która objawiła się przez wieki naszej historii w koronie cierniowej nadziei, że co złe, przeminie, a co dobre, powróci.
Co można napisać w kilku prostych zdaniach w temacie, który został wysłowiony w tysiącach grubych tomów? Niewiele. I tak postanowiłem. Napiszę subiektywnie – tak jakby nie było całej tej literatury na kolanach i również tej obrazoburczej, wściekłej, że jakiś głupi lud,  spod Jasnej Góry i dziesiątków innych Sanktuariów Maryjnych porozrzucanych po polskiej krainie,  chce wielbić swoją Czarną Madonnę.
Wyciągnę jeno kilka kresek prostych, lecz naturalnych jak polne kwiaty sypane w procesjach wokół kościołów,  z nieskończonej ikony Maryi malowanej  sercami minionych pokoleń i także naszego pokolenia. Naszych babć i dziadziuniów, naszych matek i ojców – i nas, którzy błąkają się dziś jak owce po zagrodach cywilizacji śmierci. Nas porażonych przez prądy elektrycznego pastucha, który drwi z tradycji i wiary.
Które to pokolenie pierwsze rozpaliło w domu  świadomości  narodu polskiego płomień pobożności Maryjnej? To, które zaśpiewało po raz pierwszy pieśń patriotyczną i religijną „Bogurodzica” i ze sztandarami ruszyło do walki o obronę polskiej ziemi, czy jeszcze wcześniejsze? Dawne dzieje. Inicjacja miała jednak konieczny rys nadziei.
Taki już jest los ludzki, że w obronie wolności pierwsza staje nadzieja. Nadzieja, że jest ktoś większy od naszych niemocy i słabości, pod płaszczem którego schronimy się na czas niepogody i przetrwamy wichury dziejów. A Lachom, bardziej niż innym narodom, przypadła do gustu Maryja.
Ta cicha i nieskończenie cierpliwa matka swojego syna. Natomiast dla Katolików, których wiara nie stała się pustym naczyniem rytuału: Ta cicha i nieskończenie cierpliwa Matka swojego Syna. Niby te dwa zdania sygnalizują to samo, lecz przecież dzieli je przepaść semantyczna. Wielkie kaligrafowanie liter znaczy bowiem, że zwracam się do kogoś, kto mnie – syna ziemskiej matki – przewyższa.
Na kolana przed Kimś, kto przewyższa nieskończenie, marny synu i prochu, twoje przemijające i ulotne istnienie. Na kolana przed Jezusem Chrystusem i Maryją zawsze Dziewicą. Ubierz się w wór pokutny i raduj własną duszę, że będziesz się korzył, nawracał na prawdziwą wiarę, naprawiał własne życie, aby zasłużyć na zbawienie i uniknąć potępienia duszy. Ech, to brzydsza strona medalu, gdzie podkreśla się grzeszność człowieka i niepokalaną czystość sił wyższych. Mało szlachetna sztaluga dla malarza, który szuka w ikonie świętości życia prawdy o stworzeniu człowieka na obraz i podobieństwo…Boże. Nieprzezwyciężalny dualizm dalekiego i doskonałego Boga, który przestał wypełniać duszę człowieka i każdy fraktal Kosmosu swoją obecnością. I jest li tylko Transcendentny – gdzieś tam obecny, lecz już nie tu.
Nie wszyscy Chrześcijanie podzielają jednak wiarę, że Maryja to Matka. Niektórzy nazywają ją po prostu matką. Była taką samą matką jak miliardy innych matek, lecz wyróżnioną łaską Najwyższego i pobłogosławioną, żeby stać się łonem i piersią dla Jednorodzonego Syna jedynego Ojca, Pana nieba i ziemi. Nie, nie zamierzam w krótkiej formie felietonu zawijać hermeneutyki Katechizmu Kościoła Katolickiego  w dysputy teologiczne i budować świątyni dla pięknej Ikony Maryi w oparciu o fundament dogmatów. Nie będzie też jednak zaprzeczenia dla słuszności dogmatów oraz nie będzie  ich negacji.
Dogmaty są, dla tradycji Kościoła katolickiego i tym samym dla wiernych tej tradycji,  mniej więcej tym samym, co aksjomaty dla matematyki i matematyków. Mniej więcej oznacza, że musielibyśmy powrócić do metafory, że dla widzących prawda jest piękna. Dogmaty otwierają dla prawdy formy piękna, ale tylko dla tych, którzy w nie uwierzą. Dla niewierzących są ryglami do przestrzeni otwartego umysłu i poprzez to, stają się śmieszne lub ohydne, zabobonne lub wszeteczne.
Bóg jest Jeden. A wszyscy, no prawie wszyscy (bo są i tacy, którzy głoszą, że bogów jest dwóch, Ojciec i Syn, bez Ducha Świętego), Chrześcijanie, zgadzają się, że Najwyższy istnieje w Trzech Osobach Boskich – i to jest ta największa Tajemnica Sacrum, które objawiło się w Ewangeliach. Ale pojawia się w wielu nurtach chrześcijańskiej wiary, historycznie i współcześnie, bunt przeciw przebóstwieniu Maryi w kulcie, który zrównuje Jej wagę niejako z Jej Synem. Chyba rozumiem taki opór. Jego źródło również tkwi w Świętej Księdze Chrześcijaństwa – w Biblii.
Biblia to nie podręcznik, który daje proste instrukcje jak żyć. To nieoszlifowany diament mądrości i objawienia Boga w historii, który wprawdzie, rozmaici, teologiczni i wypowiadający się z najwyższych katedr i stolic pobudowanych dla autorytetów władzy religijnej,  szlifierze,  usiłowali przyciąć do własnych wyobrażeń, jaka ma być doskonała i najpiękniejsza forma boskiej prawdy, ale – po prawdzie – nie wydobyli z tego pola wiedzy dla nieskończonych interpretacji ziemskich pielgrzymek do Boga, najgłębszych mistycznie znaczeń. Coś wciąż jest przekłamywane i słabo rozpoznane – tak uważam. 
Powróćmy do Maryi. Ubrana jest dziś w szaty wielu kultów, objawień maryjnych, otoczona koroną dogmatów, które mają ugruntować w oczach wiernych jej wyjątkowość dla świata i całego Kosmosu. Litanie wysławiające jej cnoty i boskie przymioty odmawiane są codziennie w wielu domach – nie tylko polskich rodzin. Czy to jest dobre?
A pewnie. Błogosławiona między niewiastami, Niepokalana, Zawsze Dziewica, Matka Zbawiciela, Matka Stworzyciela, Przybytek Ducha Świętego, Królowa Aniołów, Królowa Proroków, Królowa wyznawców, Brama niebieska, Dom złoty, Arka przymierza, Królowa Polski, Królowa świata, Panna wsławiona (…) I tak dalej. I tak dalej. Kto chce, niech sięgnie po pełną treść np. Loretańskiej Litanii do Najświętszej Maryi Panny: ( Jest np. tutaj na portalu katolickim: //adonai.pl/modlitwy/?id=32.)
I niech gorąco i żarliwie  modli się ten (i ta) wyznawca Maryi, który marzy, że nie pozostanie sam na czuwaniu i modlitwie. To będzie dobre, gdy uwolni serce modlitewne od dosłownego obrazu i zacznie zasiewać ziarno miłości, prostej wiary i nadziei, że również w  życiu i doświadczeniu mistycznym siostry i brata,  ma szansę wyrosnąć z tego zasiewu Krucjaty  Różańcowej kilka pięknych form prawdy.
Święty Józef to miał szczęście. Mieć taką doskonałą Żonę. Jezus Chrystus to miał błogosławieństwo od Ojca niebieskiego, o którym mówił: ” Ja i Ojciec jedno jesteśmy”, gdy przyszedł na ten świat w łonie   najbardziej kochającej i obdarzonej takimi darami Matki. Piękny wzorzec dla każdego mężczyzny. Któż nie chciałby mieć takiej żony i takiej matki – i nawet takiej córki. Oj, przecież to cudowne, że niewiasty mówią te słowa błogosławieństw i wysławiania ponad niebiosa… Maryi. Gdyby jeszcze chciały uwierzyć, że w formach Litanii Loretańskiej zakodowano wzorzec do naśladowania, nie zaś po prostu obraz niedostępnego ideału w nimbie kulturowego i religijnego tabu nieosiągalności cnót dla grzesznego wiecznie człowieka.
 Piękny jest Różaniec. Pięknie i pobożnie odmawiają na paciorkach tą modlitwę tysiące Róż Różańcowych rozsianych po całej Polsce i na całym świecie, gdzie Polonia chce ocalić polską wiarę i tradycję. Piękny jest Różaniec Katolików gdziekolwiek go odmawiają. Piękny jest Różaniec odmawiany z właściwą intencją i uwagą.
A jaka jest właściwa intencja? Przemienić siebie na obraz i podobieństwo. A jaka jest właściwa uwaga? Intronizować Maryję podczas medytacji różańcowych i intronizować Jezusa Chrystusa – w swoim sercu i duszy. Iść przez życie drogą, którą opisują Ewangelie – nie dosłownie, lecz po śladach boskości ukrytych w pierwotnej jedności duszy i Boga, który ją zrodził z siebie. Medytować podczas chwil refleksji, gdy zatrzymujemy się przy stacjach tajemnic różańcowych.  To nie tylko ćwiczenie dla wyobraźni i przenikania wiary przez materię przekonań, że w obrazach są głębokie przesłania duchowe. To również uruchamianie ducha, który ma stać się ciałem, a nie tylko klepanym bezmyślnie słowem.
O jakże tak! Głosisz herezję i bluźnierstwo – pomyśli mało uważny Czytelnik mojego bloga. Czyżby?
Jeśli tu jest bluźnierstwo, to co zobaczymy, gdy przejdziemy w kierunku naprawdę otwartych medytacji tajemnic różańcowych?
Prawda jest piękna a kłamstwo brzydkie. Prawda jest taka, że czasami  radujemy się a czasami cierpimy, czasami wchodzimy w światło a czasami cień nas zniewala. Nie ma drogi dla zniewolonych, gdyż oni wybierają równię pochyłą tolerancji dla grzechu i siania chwastów w dolinie nicości lub pogodzili się z mitami, że nic nie przetrwa próby śmierci.
A jeśli prawda jest inna? Jeśli próbę śmierci przetrwa nieśmiertelna dusza, to gdzie są bramy niebieskie do wieczności i gdzie są klucze do tych bram?
Katolicy wierzą, że jedną z Bram do królestwa niebieskiego jest Maryja. Ale gdzie są klucze do tej Bramy? Czy przypadkiem nie w sumieniach i sercach wiernych kołaczących o wybawienie  z trosk i niepokojów tego świata?
Kołacz, kołacz, lecz wyrzuć z głowy obrazy zasłaniające   istnienie prawdziwego  Boga, którego jeszcze nie widzisz. Otwórz własne serce i umysł na otwartość ikony, która -  w kilku kreskach malowania doświadczenia mistycznego życiem - rozbija w pył każdą myśl o bałwochwalstwie dla bałwanów i złotych cielców. Taka tradycja mówienia o Najwyższym Bogu ujawniła się już w Biblii (i nie tylko tam) i  tworzy silny nurt mistyki i teologii apofatycznej również w dziejach Chrześcijaństwa.
Proszę, oto piękny przykład apofatycznego ujęcia Boga w wierszu Anioła Ślązaka, XVII-wiecznego niemieckiego poety i mistyka:
 „Zatrzymaj się! Cóż znaczy Bóg? nie duch, nie ciało, nie światło, nie wiara, nie miłość, nie mara senna, nie przedmiot, nie zło i nie dobro, nie w małym On, nie w licznym, On nawet nie to, co nazywa się Bogiem. Nie jest On uczuciem, nie jest myślą, nie jest dźwiękiem, a tylko tym, o czym z nas wszystkich nie wie nikt.” (tłum. B. Antochewicz.)
Stań się Maryją, stań się Chrystusem – podczas modlitwy różańcowej, patrz w siebie i na świat niejako Ich oczami. Potrafisz? Chcesz się uczyć takiej sztuki? To  po  zakończeniu modłów nie gadaj, że te chwile medytacji prawdziwej,  to był  lichy sen, który musi zakończyć się w tym momencie, gdy trzeba wrócić do cesarskiego świata przemocy i lichwy.
Czy Maryja jest ikoną Boga, który „nie jest uczuciem, nie jest myślą, nie jest dźwiękiem, a tylko tym, o czym z nas wszystkich nie wie nikt”?
Dla naszych babć i dziadziuniów była, dla naszych matek i ojców też nie osłabła i - była. Taka była polskość znaczona wiarą naszych przodków – i to było dobre. Czy dla nas jest? Czy będzie dla naszych córek i synów? Na takie pytanie – na szczęście – każdy odpowiada sobie sam w głębinach własnego ducha i odpowiedź tworzy w alchemicznym naczyniu serca, które przekształca każdą chwilę życia w piękno – formę prawdy i miłości, w tańcu zespolenia w jednym doświadczeniu. Piękne są te chwile i błogosławione…gdy ja nie zasłania sobą rzeczywistości.
Czyż nie dlatego wierzymy, że Bóg, o którym” z nas wszystkich nie wie nikt” nic,  co da się zamknąć w formach obrazu, przemawia do nas Prawdą i Miłością?
Oj tam, nie dywagujmy nadaremnie i nadmiernie. Módlmy się z miłością, trzymajmy się ścieżek prawdy. Kult Maryjny to piękna ikona polskiej pobożności. Nie zasłaniajmy jej własną ciemnością, rozumem, który pozjadał wszystkie rozumy i pychą. Powinien trwać na naszej ziemi  i rozwijać się w pięknych formach żywej wiary, nadziei i miłości.
 

KOMENTARZE

  • @Antymaterialny 13:01:14
    A nie jest przypadkiem tak, że ten płomień wyłazi z samego piekła pychy rozumu, któremu wydaje się, że pozjadał wszystkie rozumy?
    Tekst jest trudny i zlecą się tu pewnie rozmaici dogmatycy z wielu stajni wyznawców, którzy uznali, że nie ma prawdy ponad to, co głoszą, żeby podważać jego przesłanie. I super.
  • @Antymaterialny 13:16:15
    Oj, biedaku.
    Karmisz się nienawiścią i głosisz, że to wiara.
  • @Antymaterialny 13:25:19
    Jednym Biblia zasłania poznanie Boga, zaś innym odsłania. Taka to mądra Księga.
    Uczyniłeś sobie z tej Księgi w mroku właśnego balwochwalstwa złotego cielca. I widzisz tyle, ile zechciałeś w swym pokurczeniu dogmatycznym zrozumieć z Jej wiecznego przesłania.
    Szkoda mi czasu na jałowe dyskusje. Wszystkie te chwyty, którymi się posłużysz, znam na pamięć. Pa.
  • @Piotr F. Świder 13:32:30
    Gwiazdy dałem i lecę:)
    Ja to widzę może bardziej prościej, ale nie czas sie rozpisywać:)
    A, że masz święte oburzenie innowierców to i normalne. Każda pliszka swój ogonek chwali;p
  • Obawiam się, że oberwiesz ze wszystkich stron.
    I od Katolików, i od heretyków.
    Bo nie idziesz wytartymi ścieżkami sloganów.
    A tekst po prostu otwarty na wiele interpretacji - i jawnych, i ukrytych przed wyznawcami dogmatów.
    Niezwykle życzliwy i zarazem lekko krytyczny dla form religijności, która zadowala się klepaniem frazesów. :-)
  • @Synergie 13:43:37
    Znam ryzyko pisania na tym portalu.
    A ten tekst napisałem tylko dlatego, że przeczytałem dziś ze dwa lub trzy inne, które mnie zainspirowały do nakreślenia kilku słów napowyższy temat.
    Aż strach się bać, co przyniosłyby - jakie przekleństwa - bardziej pogłebione studia nad pięknymi ścieżkami ludowej pobożności, która przenosi ludzki trud poszukiwania prawdziwej wiary po wertepach tej ziemi.
  • ...
    Nim rozpocznie się na dobre"religijna wojna".
    Polecam zainteresowanym serię wykładów księdza Krzysztofa Paczosa, (dla mnie) bardzo ciekawych.

    "Wyjście z religii. Krzysztof Paczos. Wykład pierwszy cz.1 i 2":
    https://www.youtube.com/watch?v=fpf4FCo4BxE
    https://www.youtube.com/watch?v=gqlREQNo_HM

    "Wyjście z religii. Krzysztof Paczos. Wykład drugi cz.1 i 2":
    https://www.youtube.com/watch?v=Dv9fBwhn1sM
    https://www.youtube.com/watch?v=b8DyCVpRkI4

    "Wyjście z religii. Krzysztof Paczos. Wykład trzeci cz.1 i 2":
    https://www.youtube.com/watch?v=SBrMIYQSD9w
    https://www.youtube.com/watch?v=HHZLVv5DXOY

    Oraz:

    "Bóg. Krzysztof Paczos. Cz.1 i 2"
    https://www.youtube.com/watch?v=lxYf_HD4m-4
    https://www.youtube.com/watch?v=s5rBo5Y_SfI

    "Zmartwychwstanie. Krzysztof Paczos. Wykład pierwszy - refleksja historyczna"
    https://www.youtube.com/watch?v=gNqq7ASQURQ

    "Zmartwychwstanie Jezusa. Krzysztof Paczos Wykład drugi - refleksja teologiczna"
    https://www.youtube.com/watch?v=9YNsdjEvgc4

    "Zmartwychwstanie Jezusa. Krzysztof Paczos. Rozmowa po wykładach"
    https://www.youtube.com/watch?v=UGJk5jwXrKs

    P.S.
    Poukładałem Państwu te wykłady "chronologicznie"
    Choć zabierają mnóstwo czasu, warto posłuchać.
    Pozdrawiam.
  • @Torin 13:38:50
    Im prościej, tym lepiej.
    Myślisz, że ja nie widzę tego prościej? Otóż widzę.
    Lecz opowieść ma własne prawa i musi zawierać ładunki emocji w metaforach i myślach.
  • @Antymaterialny 13:39:17
    Nie mieszaj Jezusa do swojego jaszczurzego myślenia o sacrum.
  • @wlochu 13:51:21
    Dziękuję za linki do wykładów. Odsłucham z uwagą, bo nie znam. Pewnie dopiero wieczorem i w nocy. Teraz muszę zajmować się czymś innym. Takie jest to nasze życie. Czyż nie?
  • @Piotr F. Świder 13:54:36
    Czy dlatego, ze cos jest od wiekow jest dobre?

    Bakterie sa od wiekow, ale nie mamy im swiatyn budowac.
  • @wlochu 13:51:21
    A i wiesz co. Religijne wojny to mogą sobie prowadzić między sobą religijni bojownicy. Jam człek pokoju - pogodnego ducha. Wbrew pozorom bardzo tolerancyjny religijnie. Nikomu nie odmawiam własnej ścieżki, lecz i nie akceptuję tych, co ogniem i mieczem chcą wypalać jarzmo na czołach niewiernych, czyli wyznających inną wiarę lub uznających siebie za niewierzących.
    O filmach nic nie rzeknę, gdyż ich nie znam - jeszcze.
  • @bar-bara 13:59:06
    Daj sobie, Basiu, pokój, a mnie daj pożyć w dniu dzisiejszym. Przecież nie o bakteriach pisałem, lecz o formach ludzkiej pobożności i wiary. Ja mam sporo życzliwości dla ludzi poszukujących ścieżek do Boga. I nieco mniej dla tych, którzy malują obrazy po to tylko, żeby swoją władzą religijną zasłonić Boga.
    Czy to rozumiesz?
  • @Piotr F. Świder 14:04:03
    "I nieco mniej dla tych, którzy malują obrazy po to tylko, żeby swoją władzą religijną zasłonić Boga.
    Czy to rozumiesz?"

    Ja rozumiem. :)

    Ja nie mam wladzy religijnej, bo rozumiem. :)
    Ja nie poddaje sie zadnej zeimskiej woaldzy religijnej, bo rozumiem. :)

    Slowo Boga zaslaniaja inni, ja rozumiem. :)

    Inni glosza wszytskie drogi prowadza do Boga. Po czesci prawda, bo ci z drugiego zmartwychwstania beda przed Bogiem, ale to bedzie SAD Bozy, to nie bedzie Zbawienie przez Jezusa Chrystusa.
  • @Antymaterialny 14:13:02
    Słowo Boże to nie martwa litera opięczętowana w księgach.
    Za oknem gabinetu, w którym wciąż siedzę za pokutę, że napisałem kilka słów o ludowej pobożności Maryjnej, świeci słońce, chmury przepływają po niebie, wieje wiatr i słyszę śpiew skowronków.
    Oto jeden z taktów przedwiecznego Słowa Bożego. Czy słyszysz taką ciszę boskości, która mówi do człowieka przez wieki i teraz?
    Pokurczyłeś Boga do Biblii, zamknąłeś Go we własnych interpretacjach i niezrozumieniach i rzeczesz, że nienawidzisz tych, którzy słyszą nieco inne fragmenty w orkiestrze grającej Pieśni Przedwiecznego.
    To grzech i zarazem obłęd.
  • @bar-bara 14:19:06
    Ja też nie mam żadnej władzy religijnej. Ba... gdyby ktoś chciał mi ją przypisać lub ofiarować, odrzuciłbym taką ofertę.
    Władza to brzemię, które praktycznie uniemożliwia naśladowanie Chrystusa.
    Ty rozumiesz - tak mówisz o sobie, dajesz sama sobie świadectwo lub zaświadczenie prawdziwości, a ja staram się zrozumieć również Ciebie.
    Staram się zrozumieć, co nie oznacza, że będę się zgadzał z osądami, które wygłosisz.
    A tymczasem - inna praca czeka na moje zlitowanie.
  • @Piotr F. Świder 13:59:06
    Panie Piotrze, z "tą "wojna" to tak tylko mi się rzekło.
    Powiem Panu że dla mnie bardzo zastanawiająca jest kruchość jak Pan to określił "polskiej pobożności.".
    Proszę spojrzeć na ilość wyświetleń, pod wykładami.
    Dla mnie to jest wręcz przerażające, bo proszę wpisać sobie w wyszukiwarce YT hasła typu: "doda, youcen coś tam" i tam spojrzeć na oglądalność.
    Nie twierdze że wykłady które podałem są "jedynie słuszne", nie to mam na myśli.
    Dotykają (jest to debata, analiza) jednak rzeczy z którymi wielu się boryka (mimo to bardzo znikome zainteresowanie).
    Ślepa wiara w kościół "co niedziele" mija mi się z pojęciem "pobożności". Tylko kim ja jestem by to oceniać?
    P.S.
    Nie wiem czy Pan zrozumiał co chciałem określić w tym komentarzu?
    Jak to Pan określił "muszę zajmować się czymś innym". Bo takie właśnie jest życie, dlatego napisałem najprościej jak mogłem.
  • @wlochu 14:27:51
    Tak właśnie jest jak piszesz. Dziś ta pobożność kruszeje i mnie to martwi. Bo poprzez to kruszenie, również się radykalizuje w swym bezmyślnym dogmatyzmie.
    Ale jest i druga strona medalu: ta pobożność, o której pisałem, rzadko zagląda w czeluście internetu. Nie tu szuka Boga, lecz w Sanktuariach i na spotkaniach religijnych w realnym świecie. Ten realny świat bywa nawet piękniejszy niż jego sieciowe odpryski.
    Byłem kiedyś na długiej pielgrzymce z rodzicami. Odwiedziliśmy najważniejsze ośrodki kultu Maryjnego w Polsce. Co zobaczyłem, było śladem, że nie wszystko jeszcze stracone. Ludzie wierzą, jak zostali nauczeni swej wiary, często bezmyślnie, lecz poprzez to wcale nie płytko... i to jest piękne w swej formalnej prostocie.

    A tak na marginesie: sam wczoraj słuchałem muzyki ludowej na YT z rozmaitych krain świata i tak mi się trafiało kilka razy pod rząd, że wykonawczyniami były piękne dziewczyny, ubrane w kuse sukienki lub stroje. Ech, dlaczego te dziewczyny były takie piękne? Przecież to nie grzech - odpowiedziałby prawdziwy Bóg. Takimi je stworzyłem i wypada się cieszyć z tego faktu. :-)
    Jakże trzeba nienawidzieć drugiego człowieka, gdy wyzywa się go od bezbożników - często niewybrednymi słowami - tylko dlatego, że ten modli się do tego samego Boga nieco innymi słowami.
  • @Antymaterialny 14:55:00
    Dziołchy se śpiewają. Chwała im za to.

    Masz coś jeszcze do powiedzenia poza wrzuceniem mnie do wora sadyceuszy?
    A gdzie zawieruszyli się faryzeusze? Przecież to także jestem ja. Gdzie fałszywi prorocy? Przecież to także jestem ja.
    Całe zło ukrzyżowania wynika z tego, że widzę, jak piękny jest świat boży, gdy człowiek nie zasłania go mrokiem własnego ego? I z tego, że raduję się ze śpiewu skowronków?
    Ejże, oskarżycielu, uczysz się posługiwania słowami sprawniej niż niegrzesznicy, którzy chcieli ukamienować jawnogrzesznicę
    No śmiało.Wal z ponurości swej jaskini, z mroku potępienia dla Katolików i innych niewiernych. Ćwicz się w tym, lecz powiadam Ci, że zapłata Cię nie ominie.
    Nie będziesz jednak prokuratorem na Sądzie Boga, lecz osądzanym. Nie odsądzaj od czci i wiary ludzi, którzy nie zawinili ani Bogu, ani sekcie, która zawładnęła myślami, którymi karmisz swą pychę dla maluczkich i pobładzonych - Twoim zdaniem - tylko dlatego, że modlą się na Rózańcu.
  • 'Piekne ikony'
    Krzyze walecznych, to tez 'piekne ikony', otrzymywano je za lamania Przykazania Bozego: NIE zabijaj.

    Wszystkie 'piekne ikony' lamia ktores z 10 Przykazan Bozych.
  • @bar-bara 15:33:04
    Nie Basiu, ikony niczego nie łamią ani nie rozgniatają na Madejowym łożu ludzkiej przemocy i skłonności do łamania Przykazań Bożych. To czynią ludzie, którzy odrzucają przesłania ikon. Taką ikoną na wieki już pozostanie krzyż. Krzyż odrzucają Ci, którzy wybierają wciąż ścieżkę przemocy - i nieważne, czy są politykami, przywódcami religijnymi, czy pospolitymi złończyńcami, niewżne co głoszą ze swych ambon i katedr. Oni odrzucają przesłania ikon. Zamykają w ten sposób sobie i innym drogę, którą ikona stara się otworzyć przed pielgrzymującym do Boga człowiekiem.
    A krzyże walecznych, nieważne, kto je nadaje: wódz imperium cesarskiego, czy, jak bywało w historii, sam Papież za udział w Krucjatach przeciw niewiernym Muzułmanom, nie mają nic wspólnego z ikonami - bramami świętości.
    Obawiam się, że mylisz ikony z obrazami, otwieranie ścieżek z ich blokowaniem dla ducha poprzez ujarzmienie tego w systemach twardych przekonań, które kończą wszelkie dociekania...

    Ikony są piękne tylko dla widzących, którzy mają otwarty umysł na ich przesłanie duchowe. Ty też masz - nie śmiem w to wątpić - własne ikony związane z osobą Chrystusa. Nie bój się. Pomedytuj poprzez nie nad własnym życiem.
  • @Antymaterialny 15:40:35
    Pochwalony bądź, Panie,

    Z wszystkimi Twoimi stworzeniami,

    A przede wszystkim z naszym bratem słońcem,

    Które dzień daje, a Ty przez nie świecisz,

    Ono jest piękne i promieniste,

    A przez swój blask

    Jest Twoim wyobrażeniem, o Najwyższy...

    Panie, bądź pochwalony

    Przez naszą siostrę wodę,

    Która jest wielce pożyteczna

    I pokorna, i cenna, i czysta...

    Panie, bądź pochwalony

    Przez naszą siostrę – matkę ziemię,

    Która nas żywi i chowa,

    I rodzi różne owoce, barwne kwiaty i zioła...

    Czyńcie chwałę i błogosławieństwo Panu

    I składajcie Mu dzięki,

    I służcie Mu

    Z wielką pokorą

    (Św. Franciszek z Asyżu, Cantico delle creature).


    Piękno wszechświata: Porządek i harmonia świata stworzonego wynikają z różnorodności bytów oraz związków, jakie istnieją między nimi. Człowiek odkrywa je stopniowo jako prawa natury. Budzą one podziw uczonych. Piękno stworzenia jest odbiciem nieskończonego piękna Stwórcy. Powinno ono budzić szacunek i zachęcać do poddania Bogu rozumu i woli człowieka. (KKK 341)
  • @Antymaterialny 15:40:35
    Zaprawdę, cięzki przypadek antymaterialności podczas wcielenia duszy w ciało. Chyba nieuleczalny.
    Do czego chcesz mnie namawiać - do nienawiści? Do nienawiści czego i kogo? Może matki i ojca, może brata i siostry, może syna i córki, może żony.... i innych ludzi, których ścieżki splotą się z moimi.
    Głupcze, przykazanie miłości brzmi inaczej. Pomyliłeś sobie porządki.
    Mój Ojciec w niebie nie po to mnie kocha, żebym ja nienawidził, lecz żebym odpowiedział miłością z mojej słabości - miłością, która nie pomija Boga i nie pomija ludzi.
    Świat to przede wszystkim ludzie...
    Niczego nie trzeba nienawidzić, jeśli wybiera się prawość i naśladowanie Chrystusa.
    A kogo nienawidził sam Jezus? Może sadyceuszy, może jawnogrzesznicę, może cezara? Albo Judasza, bo ten Go wydał, albo Piotra, bo ten się trzy razy Go zaparł? No kogo?
    Walisz cytatam z Bibliii, lecz niczego nie rozumiesz. Taka żonglerka doprowadzi Cię do wyczerpania i rozpaczy.
    Chyba już tkwisz w tym stanie ulotności niepewności, gdzie znajduje się cień Twojej życia, aż po same uszy.
    Retoryka ze szkółki dla fałszywych proroków to trochę jakby mało, żeby poczuć grunt tego życia pod stopami.
  • @Antymaterialny 15:56:01
    Chlubisz się i pysznisz jak paw. To jedyny komentarz.
    Lekarzu wylecz się sam, boś pobłąkany jak stróż nocny na majaku.
    Wlazłeś tu ze swoją pogardą i prowokujesz. Ale zniosę to cierpliwie tym razem.
  • @Antymaterialny 16:07:32
    My DelfInn, z Bożej łaski człowiek, w swym majestacie podwodnym postanawiamy nie cytować Biblii, gdyż Nią żyjemy. Tak jakoś wyszło - Przyszło, Weszło i Zostało. Właściwie... jakbyście nie byli Antymaterialny tacy materialni, to moglibyście w swej prześwietności też Tam zajrzeć i znaleźć jakieś życiowe Słowo, Takie Wcielone i Wcielające. Ale może to Was przeraża, Antymaterialny? Byłoby dla Was horrorem, gdyby Takie Słowo Się w Was materialnie Wcieliło, Antymaterialny, tak? Wy widzicie materialnie, Antymaterialny - widzicie KKK, rangi, REFA, strony tytułowe podrzędnych portali, jakieś ściemy, matnię i ocieplenie. No fakt, dziś się nieco ociepliło, ale nadal duje. A Was jak? Też duje?
  • @Antymaterialny 16:16:54
    Biedaku, sam siebie krzyżujesz.
    Ty nie cytujesz Słowa Bożego, Ty nim żonglujesz w cyrku własnej ignorancji.

    "Ślepy prowadzi ślepych i wszyscy wpadną w dół"
    Na szczęście dla wielu moich Czytelników, ślepy nie da rady prowadzić widzących. Dlatego możesz u mnie komentować. Dlatego, że nikogo nie zwiedziesz na manowce.
    Cienki w uszach nie usłyszy sam, ale na szczęście, co powie jako ta papuga, nikogo nie ujmie, a raczej rozśmieszy.
  • @DelfInn 16:25:24
    Wy Delfin jestescie towarzyszem falszu, klamstwa hipokryzji..., brak wam urody i cnot dziecka Bozego.

    Wy, Polonia-cyrck, osiagneliscie Zaklad. dla blogerow Katolickich, bo obrazano wasze uczucia religijne na dzial Religia.
    Na tej Zaklad. obrazacie uczucia wszystkich niekatolikow, czasem tez katolikow.

    Wszyscy ktorzy cytuja Biblie maja bana, u was.

    Na dziale Religie mieliscie NIE wchodzic.

    I co hipokryto?

    Przychodzisz da Antymaterialnego..., czytasz, umieszczasz posty na dziale Religie.

    Przeciez na tym dziele obrazano wasze uczucia religijne, wiec po co ciagle tu zagladasz???

    Hipokryto, daj sobie sam bana na dziele Religie i nie czytaj!
  • @bar-bara 16:37:58
    Nie zrozumiem takiego oburzenia, Basiu.
    U mnie nikt nie ma bana - nie będzie miał za przekonania. Za personalne ataki w ludzi - owszem, tego nie wykluczam.
    Ale po co obrażać się na ludzi? Są różni i rozmaicie reagują na obrazę.
    Blog jest otwarty dla wszystkich. I dla Katolików, i dla niekatolickich Chrześcijan, i dla buddystów, i dla Żydów, i dla Hinduistów, Muzułmanów, czy nawet ateistów... Słowem, dla każdego, kto zechce przeczytać, co piszę i postara się zrozumieć, zanim wyda własny osąd i ześle mnie do wiecznego piekła.
  • @bar-bara 16:37:58
    E tam ;-)
  • Kazdy komu Slowo Boga przeszkadza, z Boga nie jest.
    "(47) Kto jest z Boga, słów Bożych słucha.
    Wy dlatego nie słuchacie, że z Boga nie jesteście." (Jan.8:47)

    Tak powiedzial Pan Jezus, a On WIE!

    Jego Slowa nie przemina, ziemia, niebo PRZEMINA, a Jego Slowa NIE przemina! :)

    Slowa kazdego czlowieka przemina (niektorych slowa beda przypomniane na Sadzie Bozym).
    Ikony przemina, kult maryjny przeminie, katechizm KK przeminie, Straznica przeminie....
  • @Antymaterialny 16:40:01
    O widzisz. Właściwie teraz rzec mi Tobie jedynie: CBDO, szydło.

    Do jutra! (ostrzegam! :-)
  • @Antymaterialny 16:57:16
    Niezgodnie, piszemy zgodnie.
  • @bar-bara 16:52:24
    Przeminie, przeminie...to wszystko - i całe szczęście.
    Bóg tylko pozostanie i to, co z Boga powróci do Boga.

    Słowo Boże przetrwa, ale przecie nie materialna Księga, którą mól ludzkiej pychy zeżre... ba już żre i zniekształca na rozmaite sposoby.
  • @Antymaterialny 17:01:37
    Co? Chcesz napisać, że tylko Ty nie jesteś molem?
    Nie pisz, proszę... bo sobie zaprzeczysz.
    Więcej pokory, gdyż niematerialność to nie nieśmietlelność, ani nie pewność zbawienia, ani żadna przepustka do raju. Ileż to duchów zabłąkanych, acz niematerialnych, błąka się po tym padole, bo nie znają drogi do nieba, ani... dokądkolwiek.
  • @Piotr F. Świder 16:47:04
    Oburzenia?

    Ja wiem, ze ty i inni (rowniez niektorzy katolicy) nie daja banow, rozmawiaja ze wszystkimi, to bardzo dobra cecha, to cecha czlowieka, ktory umie zyc w spoleczenstwie, niestety sa tacy, ktorzy potrafia zyc tylko w 'getcie'.

    Moje slowa to tylko kilka slow o rzeczywistosci, dla swietego hipokryty Delfina.

    Ja uwazam bany za slabosc blogera.
    Delfin widzi w tym swa sile. Niech bedzie, to prawo slabszego. :)

    Bloger wchodzi w blogosfere, wychodzi z prywatnego obszaru i wkracza do obszaru, gdzie sa inni.
    Po co to robi?
    Aby klaskac mu?
    Aby stworzyc chor, a on bedzie dyrygentem?
    Po co Delfin ma Blog?

    Swieta hipokryzja Delfina, tej Polonio-Circowej mentalnosci (mysle, ze jej nick wymawia sie cyrk, ale nie jestem pewna :))) ma niepokojace cechy z przeszlosci, to myslenie, MY uber alles.

    Podobna mentalnosc mieli ci, ktorzy Pana Jezusa odrzucili wrzeszczac: na krzyz z Nim, a krew Jego na nas i dzieci nasze!
    Jaki byl koniec ich i dzieci ich w roku 70?

    Ci, ktorzy mysia ze sa uber alles, skoncza jak ich poprzednicy.
  • @Piotr F. Świder 17:07:09
    Unikasz Slowa Boga.
    Robisz UNIKI i to widac.
    Synergie tez to uprawia.

    Najczesciej (w naszych czasach) uprawiaja co takiego ludzie, ktorzy przeczytali TOMY filozofow, medrcow..., ale nie czytali Slowa Boga.

    A Slowo Boga jest NAJWAZNIEJSZA ksiega, ktora kazdy powinien znac.

    Zywe Slowo nie pojawia sie, jesli nie ma tam przeczytanego Slowa Boga.

    Pracowalam (jeszcze w Polsce) na Akadmii Medycznej, wsrod ludzi nauki, uff..., zwolnilam sie.

    Najczesciej dla ludzi wytresowanych w wyzszych uczelniach, oj..., przepraszam, wyksztalconych w wyzszych uczelniach Slowo Boga jest jak 'zamknieta ksiega', tylko dlatego, ze nie wiedza jak ja czytac, ccha ja pojac rozumowo.
    Wiem, bo sama zmarnowalam czas na czytanie Biblii rozumem.
  • @bar-bara 17:14:30
    W samej rzeczy.
    Człowiek ma prawo błądzić i upadać, podnosić się i szukać powrotu na drogę...
    Potrafię rozmawiać w stylu ciętym, dosadnym, że aż czasami może zaboleć mojego interlokutora, staram się jednak w miarę możliwości rozmawiać życzliwie.. i wiem, że nie muszę mieć racji, że mogę nie mieć racji w jakimś opisie czy ocenie sytuacji.
    Czym są bowiem racje ludzkie wobec mądrości Boga?

    Są jakby niczym lecz powinniśmy się starać, żeby odzwierciedłały jakiś profil prawdziwego doświadczenia, jakieś świadectwo naszego życia tu na ziemi. Wprawdzie to życie prochem jest wobec wieczności, bo tak jak zaczęło się tak się i skończy, lecz jednocześnie jest bezcenne, gdyż pojawia się w nim szansa na zbawienie i powrót do domu Ojca.

    Rozum jest niczym wobec Majestatu Nieskończoności Boskiej, ale czy to powód, żeby nim pogardzać?
    To takie coś, co powinno służyć w rozmowie i pracy, służyć nam i innym ludziom - na miarę naszych talentów i do rozwiązywania przynajmniej niektórych problemów pojawiających się podczas naszego pobytu w realiach tego świata. Sam rozum oczywiście nie wystarczy, żeby wytrwać w wierności i powracać do wierności temu, co nazywasz... Słowem Boga. Potrzebne jest jeszcze coś.

    Nazywam to wiarą, nadzieją i miłością. Te Trzy muszą podczas naszej ziemskiej pielgrzymki nauczyć się wypiekać chleb z ziarna prawdy... i mają okazję, co jest raczej metaforą, z niejednego pieca chleb spożywać.
  • @bar-bara 17:33:05
    Droga Basiu, Biblię przeczytałem, nawet ze dwa razy całość, a niektóre księgi - zwłaszcza Nowego Testamentu - znacznie częściej. To nic nie znaczy bez zrozumienia. Nie będę żonglował cytatami. Nie potrzebuję już tego.

    Synergie konczył te same szkoły - częściowo, lecz nigdy nie poddawał się tresurze, więc często się zgadzamy. I tak to trwa.

    Chcesz stać się moją nauczycielką i uczyć mnie jak czytać Słowo Boże zapisane w Biblii? Myślisz, że się uda? Postaraj się, ale nie sądzę.

    Zresztą, zamierzam zajmować się głównie problematyką gospodarczą. Ten esej powstał, bo rano przeczytałem ze trzy teksty na Nowym Ekranie i usiadłem, żeby coś napisać niejako w nawiązaniu.

    Inne rozważania na tematy religijne, nie będą raczej publikowane na tym blogu. Nie mam za bardzo czasu na długie pogaduszki, a grzeczność nakazuje, żeby z każdym porozmawiać i każdemu odpowiedzieć. I rozmawiam, kosztem tego, co dziś trzeba było zrobić. Co się odwlecze, to nie uciecze, lecz będzie wisieć jako zadania do wykonania. I tak oto - nagrabiłem sobie. Pewnie mniej u Boga a bardziej u ludzi, którzy na coś czekają.

    Sądzisz, że można uniknąć spotkania z Bogiem? Ja sądzę, że nie. Ono jest nieuchronne.
  • ten KULT
    przez ów kult maryjny powstała ODEZWA (albo List Gończy); praca wielu autorów,- https://stara.alberto.pl/index.php?p=polityka
  • @Piotr F. Świder 17:48:29
    "Sądzisz, że można uniknąć spotkania z Bogiem? Ja sądzę, że nie. Ono jest nieuchronne."

    Nie, cos takiego jest niemozliwe.
    Niektorzy mysla, ze umra i koniec, wiec kradna, szkodza..., bo juro umrzemy.
    Nie, nie ma tak lekko.

    Przez Jezusa Chrystusa, w Jezusie Chrystusie jest Zbawienie, w CHRZCIE na krzyzu, w smierci naszej wraz z Jezusem, rodzimy sie na nowo, duchowo, z nieba. Ci ujrza Krolestwo niebieskie.

    Druga grupa idzie na Sad Bozy!
    Nie warto isc na ten Sad, nie warto.


    Kazdy pozna Boga!
    Kazde kolano sie zegnie!
  • @Alberto 17:54:00
    Ta odezwa najwyraźniej potępia Kult Maryjny, ale czy ja jestem całkowicie ślepy na ciemną stronę mocy? Przeczytaj uważnie esej i odpowiedz na takie pytanie.

    Zasadniczo nie zgadzam się z większością tez z linkowanego przesłania. Nie będę tu jednak prowadził z tymczymś polemiki. Ktoś się napracował, żeby to posklejać i wyszło co wyszło.
    - Szydło z dziurawego worka.
    Warto niewątpliwie rozważyć polskie dzieje w relacji do polityki Stolicy Apostolskiej, czyli Rzymu. Czy zawsze służyła ta polityka polskiej racji stanu. Otóż nie! Dla Watykanu Polska była dość często mięsem armatnim lub przedmurzem ofiarnym dla wielkiej polityki i powiększania strefy - bynajmniej nie boskich - wpływów. Jak widzisz, nie boję się spojrzeć na historię krytycznie. Lecz tu tyle.
    Analogie do ludowej pobożności Maryjnej i osądy, że było to źródło plag, które spadły na I Rzeczpospolitą, są jednak mocno naciągane. To nie prosty lud był winien upadku, lecz warchoły magnaterii pełne hipokryzji, czasami udające, że prowadzą święte wojny dla tego ludu, który przez wieki nasiąkał polskością...
  • @bar-bara 18:02:04
    Czyli w jednym zgadzamy się: nieuchronne nadejdzie.

    Odpowiedz mi jednak na pytanie o Chrzest Krzyża. Co to jest lub co przez to rozumesz.

    Coś wiem o Chrzcie z wody i coś wiem o Chrzcie z Ducha.

    Odpowiedz mi też na inne pytanie: Jak we wspólnocie, w której trwasz w wierze w Chrystusa, odbywa się Chrzest?

    O! Widzę u siebie mały postęp. Nie nazwałem czegoś odmiennego sektą. Bo nic nie wiem o ścieżkach, którymi kroczysz - sama lub wspólnie z innymi ludźmi.
  • Kult Maryjny to piękna ikona polskiej pobożności... a Wiary ??
    Powróćmy do Maryi. Ubrana jest dziś w szaty wielu kultów, objawień maryjnych, otoczona koroną dogmatów, które mają ugruntować w oczach wiernych jej wyjątkowość dla świata i całego Kosmosu. Litanie wysławiające jej cnoty i boskie przymioty odmawiane są codziennie w wielu domach – nie tylko polskich rodzin. Czy to jest dobre?
    A pewnie.
    I niech gorąco i żarliwie modli się ten (i ta) wyznawca Maryi..

    >>> Wyznawca Maryi czy Boga ? Kult Maryjny ?
    I wszystko to jest wg Ciebie dobre a BÓG ..tylko 'przypadkowo' wspomniał o zakazie tworzenia obrazów, posagów itd ..
  • @Piotr F. Świder 13:32:30 do @Antymaterialny
    I widzisz tyle, ile zechciałeś w swym pokurczeniu dogmatycznym zrozumieć.. Szkoda mi czasu na jałowe dyskusje.

    >> To po co napisałeś artykuł, jeżeli nie zamierzasz dyskutować ? Ocenami innych Ludzi nie zastąpisz argumentacji.
  • @a1a 19:17:17
    Za trudne? Chyba tak.
    Trudno.
    Mam przynajmniej zwrotną informację, jak wielu wolnomyślicieli myśli kategoriami dogmatów kontra antydogmaty, które też są dogmatami.
    Co to jest ikona? Co ona odsłania? Ku czemu kieruje umysł i serce? Czy to takie trudne, że przekracza ludzkie pojęcie?
  • @a1a 19:20:20
    Z argumentami da się dyskutować, lecz nie z dogmatami.
    Z ludźmi otwartymi można rozmawiać, lecz z upartymi osłami można tylko milczeć.
  • @Piotr F. Świder 18:16:41
    Roznica miedzy chrztem i CHRZTEM, jest WIELKA.

    Tylko poprzez CHRZEST umieramy dla ciala-zmyslow i rodzimy sia na nowo, duchowo...

    To nie sa jakies tam ceremonie ludzkie....
    To nie czlowiek na daje, Duch zstepuje od Boga...

    "(3) Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali CHRZEST zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy ZANURZENI w Jego śmierć?
    (4) Zatem przez chrzest zanurzający nas w śMIERć zostaliśmy RAZEM z NIM POGRZEBANI po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie - jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca. \
    (5) Jeżeli bowiem przez śMIERć, PODOBNA do Jego śmierci, zostaliśmy z NIM złączeni w JEDNO, to tak samo będziemy z NIM złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie.
    (6) To wiedzcie, że dla ZNISZCZENIA grzesznego ciała dawny nasz człowiek został RAZEM z Nim UKRZYZOWANY po to, byśmy już więcej NIE byli w niewoli grzechu.
    (7) Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu.
    (8) Otóż, jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy" (Rym.6:3-8)




    '(15) którzy przyszli i modlili się za nich, aby mogli otrzymać Ducha Świętego.
    (16) Bo na żadnego z nich jeszcze nie zstąpił.
    Byli JEDYNIE ochrzczeni w IMIE Pana Jezusa." (Dz.8:15,16) Biblia Tysiaclecia

    "(15) którzy przybywszy tam, modlili się za nimi, aby otrzymali Ducha Świętego.
    (16) Na nikogo bowiem z nich nie był jeszcze zstąpił, bo byli TYLKO ochrzczeni w imię Pana Jezusa."(Dz.8:15,16) Biblia Warszawska


    Nie wszyscy to rozumieja.
    Szkoda.
  • @Piotr F. Świder 19:28:07
    Z ludźmi otwartymi można rozmawiać, lecz z upartymi osłami można tylko milczeć.

    >>> aha.. i Ty w swojej uprzejmości nadając innemu Człowiekowi łatkę 'osła' lub 'otwartego' dobierzesz sobie rozmówców ?
  • @Piotr F. Świder 19:26:59
    Starasz się rozmawiać z pozycji nauczyciela ? Bo tak to wygląda :)
    Ikona ? Nie ku czemu kieruje tylko z czym 'wiąże'.
    Proste pytanie do Ciebie: Czym są dla Ciebie boskie Przykazania, zwłaszcza II ? Tylko proszę bez metafor, konkretnie ;)
  • @a1a 19:37:56
    Jak widzisz, sami przychodzą i sami odchodzą.
  • @a1a 19:38:13
    Konkretnie. Przeczytaj esej - tam już odnajdziesz odpowiedź na swoje pytanie.
    Drugie przykazanie rozumiane literalnie oznacza: żadnego symbolu krzyża, żadnego Zmartwychwstania, żadnego Chrysusa. To tylko obrazy zasłaniające Boga.
    Obrazy zasłaniające Boga, czy ikony odsłaniające drogę do Boga?
    Nic nie poradzę na zacietrzewienie, któremu oddałeś władzę nad własnym myśleniem. Stawiasz jedynki (czyli pały), bo buzuje w lędźwiach dziki zew walki z zabobonami Katolików? Czy tak? A odpieprz się od Katolików i żyj według własnych wierzeń. Nic nie zwojujesz ani nikogo nie zawojujesz krzykiem.
    I nagle stałeś się agresywny poprzez własne zniewolenie dogmatem błędnie interpretującym II Przykazanie, które było w Starym Testamencie, lecz zostało wykreślone przez Kościół katolicki?

    Widzę, że matnia nietolerancji dla polskich form pobożności Maryjnej zapuściła na tym portalu korzenie do samego piekła.
    Aż strach się bać, gdybym napisał coś o zen lub dzogczen.
  • @bar-bara 19:34:59
    Pewnie szkoda.
    Rozumiem, co napisałaś. Gratuluję, że spokojnie i rzeczowo.
    Mogę się nad takim postawieniem sprawy na spokojnie zastanowić.
  • @Piotr F. Świder 19:53:17
    "Nic nie poradzę na zacietrzewienie, któremu oddałeś władzę nad własnym myśleniem. I nagle stałeś się agresywny poprzez własne zniewolenie dogmatem błędnie interpretującym II Przykazanie, które było w Starym Testamencie, lecz zostało wykreślone przez Kościół katolicki?

    >>> Dwa zdania dotyczące spojrzenia na II Przykazanie ..a potem potok słów oceniający mnie ? :) Ja nie krzyczę, tylko pytam uprzejmie. :)
  • @a1a 19:58:45
    Nie pytasz. Już wszystko wiesz. A to spora różnica. Nawet nie zadałeś sobie trudu, żeby uważnie przeczytać felieton. Zobaczyłeś czerwoną płachtę tytułu i jazda z byka.Czyż nie?
    Nie zwykłem odpowiadać uniżenie na personalne ataki i wyzwiska nawiedzeńców, którzy są skłonni posyłać innych do piekła a sami uznali siebie za niematerialną rękę Boga.
  • @Antymaterialny 20:14:48
    Życzę wielu dalszych atrakcji w egzotycznych wędrówkach pośród posążków i ich wyznawców.
    Gdy zetrzesz podeszwy siedemdziesiątych siódmych trzewików być może odwrócisz się od targowiska próżności. Przycichniesz, przystaniesz i pomyślisz wreszcie, pierwszy raz w życiu, o prawdziwym Bogu.
  • @a1a 19:58:45
    Widzisz, przychodzi czas, kiedy kazdy z nas stawia 'twarde pytania'.
    Nie ma innej drogi.

    Przykazania Boga sa BARDZO wazne, BEZ nich rozmydlamy sie, pijemy 'n-ta wode po kisielu', tracimy milosc...

    Lamanie Przykazan Boga, jest biblijnym BEZprawiem i wskutek tego OZIEBNIE milosc wielu, beda letni (Apokaliptyczna Ladoicea), beda i sa latwym lupem dla falszywyh prorokow.
    Leniwi, niedbali...

    "(11) Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą; (12) a PONIEWAZ wzmoże się NIEprawość, OZIEBNIE MILOSC wielu.
    (13) Lecz kto WYTRWA do końca, ten będzie ZBAWIONY.
    (14) A ta Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej ziemi, na świadectwo wszystkim narodom.
    I wtedy nadejdzie koniec."(Mat.24:11-14)
  • @Antymaterialny 21:05:43
    Więc nie komplikuj. Ogarniaj. To proste.
    Zapisz się na studia albo nie. Poznawaj dogmaty albo je odrzucaj.
    Myśl samodzielnie albo postrępuj za diabłem, który tkwi w szczegółach.
    Walcz z wypaczeniami systemów politycznych i religinych albo poniechaj takiej walki.
    Powiem jednak jedno: nic nie uprościsz sobie, ani ścieżki żadnej nie wyprostujesz poprzez zwalczanie ludzi, którzy inaczej wierzą, inaczej szukają i inaczej trwają w swym rozumieniu Boga.

    To prawda. Zawsze jest tak samo. Ale dlaczego? Bo każda forma władzy jest w naszej cywilizacji zepsuta do szpiku kości. Tak jest, gdyż potrzeba panowania nad owieczkami i kontroli ludzkiego myślenia, nie pochodzi od Boga, a raczej od diabła. Gdyby pochodziłaod Boga, Chrystus wybrałby taką drogę - drogę tego świata, a nie śmierć na krzyżu.
    Lecz nie jest prawdą, że ten świat rządzi się prostymi zasadami. Chciałbyś, żeby tak było.To jednak tylko pobożne życzenie.
    Proste zasady i prawa obowiązują już raczej w królestwie bożym, które głosił Jezus Chrystus. A zalążek tego królestwa został posiany w ludzkim sercu.
  • @bar-bara 21:05:54
    Oj, jakże łatwo chcesz powracać do straszenia fałszywymi prorokami. Masz to wspólne z osobami, które nawet tu zaatakowałaś - nie prowokowana nijak. One też ciągle głoszą przestrogi o fałszywych prorokach, lecz mają na myśli m.in Basię.
    Jakże lubujesz się w hardości i twardości serca.
    A któż tu niby łamie przykazania i jakie?
    II Przykazanie sama łamiesz, czego ślady pojawiają się prawie w każdej wypowiedzi, którą wygłosisz, czy zacytujesz na podstawie jednej z wersji Biblii.
    To nie takie proste nie mieć żadnych obrazów i wyobrażeń Boga.
    Kłania się mistyka apofetyczna.
  • @Antymaterialny 21:53:38
    Tylko Bóg jest dobry. Ja jestem, jaki jestem.
    Jezus był rewolucjonistą, podobnie jak wcześniej Mojżesz, podobnie jak wielu proroków ze Starego Testamentu.
    Jaka była więc różnica pomiędzy Mojżeszem a Jezusem? Mojżesz wprowadzał rewolucję prawa, zaś Jezus rewolucję miłości.

    Miłość nie zna kompromisów, gdyż nie stosuje przemocy. Dlatego Jezus przyjął konsekwencje swego bezkompromisowego nauczania i poddał się przemocy. Niestety, jego naśladowcy dość szybko zeszli z tej ścieżki. Wybrali ścieżkę władzy i towarzyszącej jej przemocy, ścieżkę nowego prawa, które chciało regulować każdy aspekt ludzkiego doświadczenia.

    A Mojżesz? On czołgał lud wybrany czterdzieści lat po pustyniach, miast wieść go prostą ścieżką do ziemi obiecanej. I po co tak czynił? Miało wymrzeć jedno pokolenie i narodzić się nowe, już bez skazy niewolnictwa egipskiego, nawrócone na prawdziwą wiarę w Jedynego Boga. Lecz nie na wiele się to zdało. Ścieżka 10 Przykazań obrosła w szczegółowe regulacje, z którymi później zmagał się Jezus, by uwolnić serce od faryzeizmu i nakierować oczy człowieka na bardziej proste formy obecności Boga w życiu.

    A współcześnie? Mamy znów ten sam problem - być może podniesiony do potęgi. Władza cesarska chce regulować i kontrolować dosłownie wszystko.

    Warto może pomyśleć, co w kontekscie powyższych słów, znaczą słowa: "prostujcie ścieżki Panu".
  • @Piotr F. Świder 13:50:00
    Jak pokazała dyskusja, szkoda czasu na takie ryzyko. Usiądź sobie wygodnie w fotelu i napisz, co chcesz napisać.
    A potem opublikuj w formie książki. Tu będziesz zwodzony i odwodzony, zmarnujesz mnóstwo energii i czasu na jałowe dysputy o tym, czy włos Pana Boga dzieli się na cztery czy na czterdzieści cztery części.
    Ścieżki ludowej pobożności potrafią być piękne i płodne duchowo w chrześcijaństwie. Coś czuję, że nadchodzi czas, gdy kamienie przemówią, a prosty lud pozbawiony mądrego przewodnictwa, weźmie sprawy własnej duchowości bardziej we własne ręce - również w Polsce.

    Widać gołym okiem, nawet na NE, że coś buzuje i fermentuje pod skorupą oficjalnych doktryn. Zaostrzają się spory i podziały. Mniej jakby pokory i skłonności do dialogu - więcej zacięcia ideologicznego do nawalanek pseudoreliginych.

    Moim zdaniem, to wykrzywienie luster internetu. Kogo przyciąga sieć i anonimowość? Kto tak wściekle ujada na drugiego człowieka mającego inne zdanie w realnym życiu?

    Miło jest pogaworzyć sobie przy kominku w gronie starych przyjaciół? Dzięki, że to napisałeś.
  • @Synergie 22:40:30
    Pozdrawiam.
    Masz rację. Włos Pana Boga wkrótce zostanie tu podzielony nie na cztery, nie na czterdzieści cztery, lecz na czterysta czterdzieści cztery włoski. A potem ktoś powie, że to nie koniec...bo to za mało na brodę Boga Ojca.
    Są i dobre strony dzisiejszego doświadczenia. Napisałem coś życzliwego i krytycznego zarazem dla ludowych form pobożności Maryjnej, nie spodziewając się ani przez moment, że dostanę obuchem w łeb od wyznawców negacji Maryi w duchowości chrześcijańskiej. To niespodzianka dla mnie - dodam, że niesympatyczna. Formy pięknej pobożności Maryjnej są wszak żywe w kulturze polskiej. Kto je poznał od wewnątrz, wie. I sądzę, że warto je oczyścić z zabobonu i naiwności - wznieść na poziom mistyki apofetycznej. Różaniec uczynić ścieżką kontemplacji ikon, a nie obrazów.
    Skąd ta zaciekła zapiekłość pochodzi? Domyślam się ledwie, lecz nie wiem. Wyczuwam ledwie, że walczą tu dogmaty - jedne przeciw innym.
    Żonglerka cytatami biblijnymi wyrwanymi z kontekstu? Co to to za obyczaj? Co to za metoda? Niesamowite.
    Niesamowita napastliwość ze strony pewnie zwyczajnych ludzi w realnym życiu. Tu stają się niczym bestie ryczące i wszystko-wiedzące na temat Biblii.
    Z Bogiem. Dobranoc. Na dziś mam dość.Zostałem dość skutecznie przekonany, żeby nie publikować esejów na temat religii na tym portalu. Może gdzieś w innym miejscu.
    Dziękuję za dobre słowo i życzliwość.
  • @Antymaterialny 08:04:22
    "On w tamtych latach gdy się poznaliśmy powiedział mi takie słowa :

    "Masz dobre oczy. Przyjdzie czas i będziesz pasł baranki rózgą żelazną"."

    A ja rzeknę: Przekuj swoją rózgę żelazną na lemiesz i idź zorać pole swego życia, bo chwastem porasta.

    "Poznawałem "PRAWDZIWE WYTYCZNE" Boga, a nie jakieś tam ikony "pobożności."

    A ja rzeknę: I stałem się pasterzem w dolinie nicości, gdzie mól i rdza pożera moją duszę. Ogień pali moje wnętrzności, gdyż nie ustaję w pożadaniu i rozglądaniu się, kogo by tu jeszcze pożreć i zwieść na bezdroża.

    Nie bój nic. Prawda o fałszywych prorokach jest taka, że rzucają fałszywe oskarżenia na prawo i lewo - uwaga, fałszywy prorok, zwiedziony przez Złego. Dlaczego nie potrafią ustać w miotaniu oszczerstw? Bo fałszywe zawsze prowadzi wojnę z fałszywym, lecz nie ma nic wspólnego z Miłosierdziem Bożym i z prawdą.

    Nie widzisz tego zapewne, boś oślepł. To usłyszysz ode mnie: jesteś po prostu śmieszny głosząc własne "sabałowe bajania".

    Guru, który przepowiedział, że będziesz prawdziwym pasterzem na jego folwarku, ma się dobrze? Zdrów na ciele i umyśle?

    Zdejmij więc maskę antymaterialności i miej odwagę głosić potępienie dla wiernych odmawiających modlitwę różańcową jako osoba z krwi i kości , która ma imię i nazwisko.
    Chowasz się po norach anonimowości i stamtąd miotasz obelgami na osoby, w tym na moją rodzinę i wielu moich przyjaciół, które się po prostu modlą do Boga - tak jak najlepiej potrafią. Miej odwagę, spójrz w oczy ludziom, których wyzywasz od opętanych przez demona i zwiedzionych przez kapłanów katolickich. Miej odwagę, wyjdź z nory. Nie zachowuj się jak tchórz, skoro masz misję wypasania baranów rózgą żelazną.
    Z tego, co widać, to jakby nie Ty wypasasz, lecz sam jesteś wypasany rózgą żelazną.
    A teraz wybacz. Mam alergię na pychę. To tylko adekwatna odpowiedź na Twój kolejny komentarz pełen bufonady kawalerskiej.
  • @Antymaterialny 08:47:38
    Idź faktycznie na studia, gdyż język masz poplątany i pomieszany. Naucz się, że język polski lubi poezję, ale również precyzję semantyczną. Posążek, obrazek odpustowy, figurka jarmarczna to coś całkiem innego niż ilkona.
    Ikona inicjuje po prostu proces duchowego wzrostu, oczyszczania serca i umysłu z nadpobudliwości m.in kaznodziejskiej i prowadzi do zanikania obrazów, czy skłonności ludzkiego umysłu do obrazowania sobie Boga. Jest jakby "symbolem" (narzędziem) używanym w mistyce apofetycznej do oczyszczania umysłu z fałszywych wyobrażeń i przekonań. Jak by powiedział mistrz zen:otwiera ścieżkę do bezbramnej bramy, do punktu, który jest nieskończonością.
    No... żeby to jednak pojąć cokolwiek ze świata modlitw i kontemplacji chrześcijańskich trzeba mieć nieco rozeznania. Czyli jesteś usprawiedliwiony.
  • @Antymaterialny 09:26:02
    Wiesz co...
    System indoktrynacji ideologicznej jest jak cela więzienna - zamknięty na cztery sputy, gdy raz się poddasz i zaczniesz myśleć według schematów guru. On mnie uprzedzał, on przewidział... tu nic nie ma do przewidzenia. Po prostu, zaczniesz walić pałą na oślep (co czynisz), natrafisz na zdrowy opór.

    To nie jest reakcja na cytaty z Biblii - zapamiętaj raz na zawsze. Biblia (również apokryfy) leży na moim biurku. A ja mam bardzo życzliwy stosunek do tej Księgi.Chcę sobie porozmawiać ze Słowem w niej zapisanym - po prostu je studiuję. I nie potrzebuję do tego żadnych pośredników, którzy będą narzucać mi, co mam myśleć i jak interpretować ten czy ów werset. Kropka.

    Zapamiętaj więc raz na zawsze: Nie ten odrzuca Słowo Boże, kto je z pokorą i w cichości swego serca studiuje, lecz ten, kto Nim miota niczym obelgą w miejscach publicznych, które w ten sposób zamienia w kloakę. Co chcesz osiągnąć miotając bez opamiętania cytatami wyrwanymi z kontekstu i dopasowanymi do ideologii, którą głosisz lub tezy, którą pasuje akurat udowodnić interlokutorow?.

    Ostaw, co święte i mądre, w pokoju .Poznaj głeboką wiedzę i ucisz swój wężowy język.

    Kosa wcześniej czy później trafi na kamień. Jeśli pozwoliłeś więc skosić swój umysł guru, znaczy się, że będziesz poruszał się po liniach schematycznie przewidywalnych reakcji. Reaktywnie, nie zaś proaktywnie.

    Wyobraź sobie, że dziś czytałem "Pieśń nad Pieśniami". I nie za bardzo mam czas na ping-ponga z cytatami. Mógłbym każdego nimi zarzucić i w każdej chwili.
    Ale Biblia to nie kloaka, której zawartość wylewasz na głowę niewiernego, którego chcesz zamknąć we własnej owczarni.

    Mechanizmy indoktrynacj i inicjacji do sekt zawsze są podobne. I cóż, jeśli masz się z tym dobrze, jak głosisz, to bywaj. Nic mi do tego.

    Będziesz musiał się jednak liczyć, jeśli nadal zechcesz pisać na moim blogu, z bardzo ciętymi ripostami na każdy przejaw pychy, którą się karmisz w związku ze swoją misją wyznaniową. Albo zacznę traktować co piszesz jak powietrze - bo ileż czasu można siedzieć przed komputerem na jałowych dysputach.

    Powiadam ponownie: uczyniłeś sobie z Biblii kloakę własnych chuci, profanujesz sacrum.
    Jagna to pewnie po prostu zdrowo myśląca o życiu kobieta. Zareagowała na namolność w swoim "góralskim" temperamencie - jej prawo.Ciesz się, że nie napastowałeś jej na ulicy, gdyż - jak nic - zaliczyłbyś cios w zęby.
  • "Kult Maryjny to piękna ikona polskiej pobożności"..........
    tak, tak.....i ja tak widzę i czuję
    a Ty pięknie o tym napisałeś....dzięki
    pozdrówko:)
  • @prof.HKM 11:11:33
    Raczej nieudolnie, ale z serca ... i naświetlając ino jedną kropelkę rosy promieniami mojej świadomości. Na płatkach tej róży wisi wiele kropelek. Zajrzę do ich wnętrza - nie będę "robił" z tego felietonów rózańcowych a tylko krótkie medytacje w formule filozofii małych form, które gdzieś tam i kiedyś tam, może opublikuję :-) No cóż, serdecznie dziękuję.
    I życzliwie pozdrawiam. :-)
  • @prof.HKM 11:11:33
    Piekne?

    A czy my ludzie wiemy co jest piekne?
    Popatrzmy troche wstecz, kiedys kobiety tluste byly piekne...
    Popatrzmy na mode, jakie ubrania byly kiedys piekne..., jakie fryzury...

    "(6) WTEDY niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono ROZKOSZA DLA OCZU i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią: a on zjadł. " (Rodz.3:6)

    Kiedy te owoce zaczely sie podobac Ewie?
    Dlaczego wczesniej nie zwracala na nie uwagi?
    Dlaczego jej sie raptem spodobaly, widziala w nich piekno?

    Uwazajmy, nie dajmy sie zwiesc 'pieknu' i 'wiedzy'.

    Badzmy 'prostaczkami' Boga.
  • @Antymaterialny 11:15:28
    Bożek pobożności (guru) lubi być napastowany przez gorliwość wyznawców, których zwiódł. Zdrowa baba tego nie znosi. Nie zaglądaj jej po prostu pod spódnicę, czyli nie naruszaj strefy prywatności intymności, również religijnej. To wystarczy.
  • @bar-bara 11:21:36
    Ja tak widzę i czuję:)
  • @grzech 11:23:26
    Nie odmówię ci racji. Korzenie tradycji zawsze sięgają do czasów wcześniejszych. Słowianie z plemion zamieszkujących ziemię polską mieli swoją rozsądnie poukładaną wiarę i tradycję, zanim oddali się pod panowanie religii katolickiej.
    Wiesz co... wielu rzeczy brakuje w tym subiektywnym felietonie. Dałoby się je pewnie pomieśćić w grubej księdze. Tako nie dałem rady się zanurzać w rozważania z zakresu historii religii, czyli tu, konkretnie, pominąłem wątki genezy i historii rozwoju kultu Maryjnego w Polsce. Na ten temat jest dość rozległa literatura. Kto chce, sięgnie po nią.
    Przecież wiesz, że niewykonalne są w krótkim zarysie opisy rzeczy rozległych w czasie i przestrzeni.
  • @bar-bara 11:21:36
    My ludzie czujemy co jest piękne. To wystarczy.
    Tu pisałem - ugrzęzło to szanownej Pani pośród negatywnych emocji, które uruchamia hasło "Kult Maryjny" - że piękno to forma prawdy i miłości.
    Piękna jest zdrowa miłość matki do dziecka - zawsze.
    Prawdziwe są twierdzenia matematyki, że 2+2=4 - zawsze.
    A mody i trendy kultury będą zmieniać się w historii - to pewne.
    W czasach biblijnych nie było wielu rzeczy, więc pasterze owiec nie zastanawiali się, czy są one brzydkie czy piękne. Nie mogli rzec, że ten samochód ma ładną sylwetkę, a tamten samolot zgrabną konstrukcję.
    Ale mówili o pięknie, które wyłania się z miłości, z cudów natury, ze świata. Przeczytaj "Pieśń nad pieśniami" i zobacz jak wzniośle.
  • @Piotr F. Świder 12:04:51
    Ta nasza rozmowa, nie ma sensu, bo ja o niebie, a ty o chlebie.
  • @bar-bara 12:13:07
    Nie jadłaś dziś kromki chleba? Żyjesz na głodzie nieba?
    Basiu, żyjemy na ziemi i rozmawiamy z perspektywy ziemi. Nie zapominaj o tym.
    "Pieśń nad pieśniami" jest o chlebie miłości, który spożywamy, żeby mieć trochę nieba na ziemi.
  • @Piotr F. Świder 12:17:23
    ......wciąż mnie zdumiewa,
    że tak łatwo nawet " ino jedną kropelkę rosy"
    - zniszczyć
    ......słowem
  • @prof.HKM 12:43:02
    Kropelka rosy pozostaje... nienaruszona - na płatku róży. Nie można jej zniszczyć słowem. Ci, którzy rzucają w nią obelgami, nie mają świadomości, że niszczą siebie.Tak naprawdę - nie widzą ani róży, ani kropelki rosy. Widzą, że coś nie zgadza się z ich przekonaniami albo dogmatami... i - chcą to zniszczyć.
    Ale to jest transcendentalne i święte - poza zasięgiem złego języka.

    A dla mnie zderzenie z pogładem, że kult Maryi to dzieło szatana, było bezcenną lekcją.
    Widzę wyraźniej, że kropelki rosy medytacji różańcowych są czyste same w sobie. Ale spojrzenie - zarówno niszczycieli kultu jak jego budowniczych - trzeba koniecznie oczyścić ze złej woli i brudu zabobonu.

    Matka ma stać ikoną - jednym z okien do boskości sprawczej, odwzorowanej tu i teraz oraz celowej, a nie idolem Krucjat za lub przeciw porządkowi stanowionemu przez pośredników.
    Inaczej mówiąc: idee są odważne, zamysły pomyślane, serce radosne. I tylko wypada wchodzić w ciszę sacrum i coś z niej od czasu do czasu przynieść na kartkę niezapisanego papieru - w słowie.

    A świat popędzi w nieznanym kierunku. Czy modlitwa ma moc, żeby nieznane było sprawiedliwe, wolne, solidarne, zasobne w owoce talentów i pracy? Oto jedno z wielu pytań.
    W Polsce mamy mnóstwo modlitw wyrastających z tradycji katolickiej - nie wolno ich deptać buciorami pychy, pogardy, czy arogancji. Sens ma natomiast nakierowanie intencji modlących się według tradycji na mistyczne doświadczenie, w którym otwierają się przestrzenie sacrum w formach współczesnej kultury.

    Nie wracajmy do średniowiecza... po prostu porzućmy postmodernizm dla czegoś bardziej dojrzałego duchowo.

    Już wiem, że ma sens pisanie o kropelkach rosy na płatku róży poza blogiem.
  • @Piotr F. Świder 13:24:09
    " Już wiem, że ma sens pisanie o kropelkach rosy na płatku róży......."
    - na blogu też!
  • @prof.HKM 13:35:58
    Na blogu też coś będę publikował. :-) Nie to!
    Bóg mnie zadziwia.
    Cokolwiek o Nim pomyślę, to wciąż nie jest To.
    Bóg nieBóg - to wciąż tylko słowo, obraz, pojęcie, pogląd, przekonanie.
    A przecież wciąż przekraczam stare chwile, które umarły.
    Wciąż wkraczam w krainę paradoksu. I to mnie przerasta.
  • @Piotr F. Świder 13:48:13
    :-)

    BZ!
  • @Piotr F. Świder 13:48:13
    "Wciąż wkraczam w krainę paradoksu"
    - i mnie się to zdarza......
    I takie chwile dają mi czystą radość z nowego otwarcia się......." Cokolwiek o Nim pomyślę, to wciąż nie jest To".
    Jesteśmy poszukiwaczami ?
  • @prof.HKM 14:33:26
    bo" Bóg się dzieje wciąż i wszędzie"
  • @prof.HKM 14:37:09
    "Bóg się dzieje wciąż i wszędzie"

    Ale nie zapominajmy, ze szatan dziala dzis z cala moca, wiec uwaga, trzeba uzbroic sie w Slowo Boga.
  • @prof.HKM 14:33:26
    Poszukiwaczami? I tak, i nie. Bóg już nas odnalazł. A my Boga? Nie wiem. To ponad-racjonalne pragnienie, które ma wznieść serce ponad pragnienie. :-)
  • @prof.HKM 14:37:09
    I znowu: Bóg, jeśli dzieje się wciąż i wszędzie, to i jednocześnie się nie dzieje - po prostu jest i nie jest - z ułomnej perspektywy człowieka. Ale to wszystko, co dzieje się i nie dzieje, jest i nie jest, przekracza nasze wyobrażenie o tym, co naprawdę jest i nie jest boskością, dlatego tak będzie, że będziemy wciąż przekraczać siebie i wciąż będziemy przeczuwać, że Bóg przekracza nasze wyobrażenie o tym, co właśnie przekroczyliśmy.
  • @bar-bara 14:45:41
    Pełna zgoda!
    Pozdrówko:)
  • @Piotr F. Świder 14:59:58
    myślę, to pragnienie serca [ każdego?]" bożego prostaczka"
  • @bar-bara 14:45:41
    Basiu, każdą zbroję da się przebić. Nie da się otoczyć własnego doświadczenia zbroją Słowa Bożego. I trzymać ją poza własnym sercem i umysłem. To Słowo ma stać się po prostu żywym doświadczeniem. Taki jest cel pracy nad zbrojeniem i rozbrojeniem w duchu nauki Chrystusowej. Wypełnić człowieczego ducha Duchem Świętym - to jakby namiar na właściwy azymut podczas ziemskiej pielgrzymki. A któż powie, że ma być to proste? To ma być trudne.
    A jeśli już wypełnisz siebie, to jak szatan wciśnie się do domu Ducha Świętego? Przez jaką dziurę?Nie ma już miejsca dla drugiego, który chciałby siać zło i iluzję.
    No dobra... zbrój się, otocz się zbroją, lecz nie myśl, że to coś zewnętrznego względem ja i świadomości. Bo - po prostu - duchowa zbroja człowieka to nic odrębnego od człowieka.
  • @prof.HKM 15:12:28
    Napiszę coś paradoksalnie: to pragnienie rośnie w spełnieniu: inaczej więc niż zwyczajne pragnienie.
  • @prof.HKM 15:12:28
    A to spełnienie wznosi się ponad pragnienie.
  • @Piotr F. Świder 15:05:55
    Tak właśnie myślę.......
    a każde odkrywanie Boga daje nową radość i zachwyt........
    i kolejną krainę Boga otwiera na drodze poszukującego:)
  • @prof.HKM 15:28:54
    Myślisz radośnie. :-)
  • @Piotr F. Świder 15:24:21
    tak, tak właśnie się dzieje.......
    i tak otwiera się kolejna kraina.....
    i kolejne piękno w kropelkach rosy ukryte
  • @prof.HKM 15:41:05
    ......już wiesz , co nazywam szczęściem istnienia?
  • @prof.HKM 15:48:54
    :-) Napisałem na temat "szczęścia istnienia" - jednego z kilku talentów prawdziwych - dłuższy esej, którego nie publikuję.
    A czy wiem? Trochę, odrobinkę...
  • @prof.HKM 15:41:05
    To niezwykła perspektywa... niezwykła. Po prostu chce się żyć.
  • @Piotr F. Świder 15:55:42
    :-)))
    opublikuj, proszę ten esej.
    A czy wiesz?
    Wiesz, wiesz......
    bo "To niezwykła perspektywa.....niezwykła.Po prostu chce się żyć.
  • @prof.HKM 16:42:10
    Będzie miał jedną Czytelniczkę. :-)
    Jest za długi.
  • @Piotr F. Świder 17:33:22
    No to przeczytam kilka razy [dla poprawy "wyników czytelnictwa":)].....
  • @prof.HKM 17:46:54
    To nie jest dobry pomysł. Nie wiem, czy raz przebrniesz. Zerknę, czy da się czytać?
  • @Piotr F. Świder 17:59:43
    :-)))
    dzięki
  • @omnia 15:46:17
    Tak wlasnie jest.
    To zostalo zapowiedziane, dzieje sie na naszych oczach.
  • @bar-bara 15:53:35
    Czy dostrzegłaś wreszcie w co gra antymaterialny ?

    Pojęłaś że jesteś może nie za bystry i dla tego użytecznym narzędziem ?

    Co robisz pod tym pięknym tematem...tęskisz ?
  • @omnia 15:46:17
    Kto jest roztropny, a kto przewrotny?

    Przyznam, że mnie powala takie dumanie.
    Napiszę wkrótce coś o fałszywych prorokach, którzy się wciąż czepiają, jak wampiry energetyczne, osób, które utrzymały w tym życiu zdolność do doświadczania daru radości. Dodam: daru jak najbardziej boskiego, pięknego, duchowego.
  • @jax 17:24:58
    To gra w sektę. Marna zresztą.
  • @jagna 19:28:01
    Przeczytaj komentarze pod felietonem. Tam, zdaje się, że jesteś bohaterką. :-)
  • @prof.HKM 20:35:34
    Nie poddaj się fałszywym prorokom. To Ty masz dar szczęścia istnienia i radości życia.
    Im dłużej trwa doświadczenie tego daru, tym bardziej hartuje się duch przeciw przeciwnościom losu. Trzymaj się. :-)
  • @omnia 21:20:16
    2 Niech mnie ucałuje pocałunkami swych ust!
    Bo miłość twa przedniejsza od wina2.
    3 Woń twych pachnideł słodka,
    olejek rozlany - imię twe,
    dlatego miłują cię dziewczęta.
    4 Pociągnij mnie za sobą! Pobiegnijmy!3
    Wprowadź3 mnie, królu, w twe komnaty!
    Cieszyć się będziemy i weselić tobą,
    i sławić twą miłość nad wino;
    [jakże] słusznie cię miłują!
    5 Śniada jestem, lecz piękna,
    córki jerozolimskie,
    jak namioty Kedaru4,
    jak zasłony Szalma4.
    6 Nie patrzcie na mnie, żem śniada,
    że mnie spaliło słońce.
    Synowie mej matki rozgniewali się na mnie,
    postawili mnie na straży winnic:
    a ja mej własnej winnicy5 nie ustrzegłam.
    7 O ty, którego miłuje dusza moja,
    wskaż mi, gdzie pasiesz swe stada,
    gdzie dajesz im spocząć w południe,
    abym się nie błąkała
    wśród stad twych towarzyszy.

    To też Biblia. Piszesz do dziewczyny, która ma doświadczenie bliskie temu, które cytuję, jakieś dyrdymały o ego, o poszukiwaniu Prawdy.

    Ona nie musi szukać prawdy ani Prawdy, bo żyje, czyli Żyje.
    Życie zawiera się w prawdzie, prawda w życiu i to wystarczy dla żyjących. Nie potrzebują ciągłych napomnień.

    A z "bar-barą" - ten dialog wasz wzmacniający podejrzliwość wobec osób mających inne doświadczenia duchowe - mało mnie interesuje. Czy nie zauważasz, że każdą rzecz da się udowodnić odpowiednio spreparowanym i wyrwanym z kontekstu cytatem z Biblii?Powiadam: każda.
  • @omnia 21:20:16
    Nic specjalnego nie da się napisać o fałszywych prorokach. Nic ponad to, co sami tworzą dzień po dniu na tym portalu - miotając przeciw sobie przekleństwa i klątwy. Jeden przeciw drugiemu. Ten portal tym żyje, tym się karmi. Złą energią i oskarżeniami.
    Jak ktoś zaczyna pisać, że ma własne zdanie, trzeba go przybić gwoździami własnych przekonań.
  • O, to cud. antymaterialny siebie zdematerializował.
    Dlaczego?
    Dlaczego?
    Dlaczego?
    Dlaczego wydarzył się taki cud?
  • @omnia 10:10:41
    Nie jestem podejrzliwy ani nieufny.
    Przyjmuję, że ktoś pisze o sobie prawdę.
    A my ze sobą prowadzimy dialogi od roku (?)... jakoś tak.
    Widzę, że w słowach pojawia się rozumienie.
    Rozumienia nie da się odgrywać ani ciągle się pod nie podszywać. Zresztą, po co?
    Jeśli coś jest radosne, staram się to wspierać i chronić przed dobrymi radami poszukiwaczy Prawdy dla drugiego człowieka.
    Sam doświadczam radości i nie ma w tym nic złego.

    Nie doświadczam miłości w taki sposób, jak opisuje to fragment
    "Pieśni nad Pieśniami", który cytujesz. To doświadczenie nie jest mi jednak obce. Tak doświadczałem.
    A co pojawia się teraz? Oj, coś niesamowitego. Nie ma w tym zazdrości, ani Szeolu - ani pragnienia. A niby czego mam pragnąć?

    Twoje życzenie spełniło się w moim życiu. Szczęśliwie pozostało poza teraźniejszością.
  • @omnia 20:18:03
    Spoleczenstwo jest formowane przez media, szkolnictwo....

    Autorytety, profesorowie..., sa zawsze filmowani (zdjecia) na tle pulek z ksiegami, by wywolac wrazenie, ze sa madrzy, bo te ksiegi przeczytali...

    Oczywiscie do madrosci im daleko, bo madrosc od Boga otrzymujemy, ale wlasnie tak, szatan zwodzi ludzi.

    "Madrosc swiata jest glupstwem u Boga" i wlasnie to widzimy. :)
  • @omnia 20:18:03
    Gdybyś cytowała Biblię i zadała tylko to jedno pytanie?
    Nie byłoby mojego komentarza.
    Było jednak coś więcej i dobrze o tym wiesz.
    Był dialog, do którego doskoczyłaś... no ale poczytaj to wszystko od samego początku na spokojnie.

    Skąd ja mam wiedzieć, czy jesteś kobietą? No skąd?
    Tak siebie przedstawiłaś.
    I ja nie mam powodów, żeby w to wątpić.
  • @bar-bara 20:35:57
    "Madrosc swiata jest glupstwem u Boga" i wlasnie to widzimy. :)

    Widzicie? Jak możecie mieć wspólne widzenie?
    I jak dajesz radę sobie z tym faryzeizmem?
    Masz widzenie równe Bogu, że gadasz z pozycji Boga?

    Nie tylko mądrość świata, ale całego wszechświata jest głupstwem u Boga, ale właśnie my tego nie potrafimy zobaczyć. Nie jesteśmy Bogiem, żeby widzieć, co widzi Bóg.

    Moglibyśmy co najwyżej pokorniej orzec: wierzymy, że tak jest, skoro wierzymy, że Biblia jest doskonale odwzorowanym Słowem Boga.

    Basiu, wierzymy, wierzymy... nie zapędzaj siebie w kozi róg.
  • @Synergie 21:07:25
    "Widzicie? Jak możecie mieć wspólne widzenie?"


    Mozemy i ty tego nie rozumiesz.

    Nie jestesmy identyczni, bo kazdy z nas rozny, ale WIDZIMY.
  • @Synergie 15:21:50
    //Jeśli coś jest radosne, staram się to wspierać i chronić przed dobrymi radami poszukiwaczy Prawdy dla drugiego człowieka. //

    No to masz co chciałeś :)

    Gdy to powiesz to powiedzą że się bawisz w proroka , gdy to robisz mówią ze chcesz uchodzić za proroka , gdy to chronisz mówią że prorokujesz i tak w "koło Macieju".

    Gdy zaczniesz za nich jeść i pić i mówić o tym powiedzą że się wymądrzasz.

    Czy warto toczyć te boje ? Jednak je toczysz choć prorokiem nie jesteś.
  • @bar-bara 21:23:25
    Poczekam jednak na głos Pani, która tu się podpisuje "omnia". Czy potwierdzi to wspólne widzenie z poziomu Boga? Raz.
    Widzisz, czy majaczysz? Dwa.
    Gdzie wiara w Słowo, które cytujesz? Pycha doszła już do tego miejsca, że myslisz wiarę w Boga i Jego objawione Słowo - z własnym widzeniem? Trzy.

    Tu tyle. Bywaj.
  • @jax 22:28:13
    Tak jest, jak napisałeś.
    Ale nie martwmy się na zapas. To tylko rozmowa. Nie toczę bojów, lecz poznaję siebie w takich sytuacjach, gdy dialog wchodzi do jaskini absurdów. To tylko praktyka. Jeden z wymiarów praktyki uważnego życia. Raczej mniej istotny.
    Ale kocham tych moich wspaniałych oskarżycieli. Stają się moimi nauczycielami. Że im się chce? Pełen podziw. Pełen szacunek.

    A że czasami jestem bezlitosny? Tak musi być. Nie prowadzę tu polityki, lecz stram się utrzymać umysł bycia sobą.
  • @Synergie 23:08:40
    Widzisz u mnie pyche?

    Kiedy?

    Wtedy, gdy mowie, ze otrzymuje zrozumienie OD BOGA?

    Jestem prostaczkiem.
    Bez Boga NIC nie zrozumiem!
    Chwale oddaje Bogu za wszystko.

    Ty w tym pyche widzisz?
  • @bar-bara 23:22:10
    Basiu, nie w tym, że chwalisz Boga. I nie w tym, że jesteś prostaczkiem - widzę pychę.
    Kto chwali Boga, tym się nie chwali - w tym widzę pychę.
    Kto jest prostaczkiem, nie wali na oślep oskarżeń - to robota dla fałszywych proroków.
    Czekam cierpliwie aż się odwarunkujesz.
    Co to znaczy?
    To znaczy, że przejdziesz od osądów do nieosądzania.
    Osądy są z pychy, nieosądzanie z pokory. To kosmiczny krok w ewolucji duchowej człowieka.
    Wiem, że teraz raczej tego nie zrozumiesz. Może kiedyś? Ufam, że tak.
    Bóg widzi cały ogród stworzenia, lecz Ty staraj się poznać tą mrówkę, która łazi po łodydze roślinki, którą dziś jesteś...
  • @Synergie 23:32:14
    "To znaczy, że przejdziesz od osądów do nieosądzania.
    Osądy są z pychy, nieosądzanie z pokory. "


    Jak widze twoj blad=osadzam cie.

    Jak ty widzisz moj blad=osadzasz mnie.

    Czyli ty i ja robimy to samo.
  • @bar-bara 16:15:46
    Wskazuję na błąd (albo nie).
    Nie osądzam Ciebie.
  • @omnia 15:35:12
    Spojrzałaś w lustro.
    W lustrze jest odbicie.
  • @Synergie 18:47:49
    "Wskazuję na błąd (albo nie).
    Nie osądzam Ciebie."


    My wierzymy w to co slyszymy.
    Powtarzamy, reprezentujemy poglady.

    Katolik powtarza nauke, ktora syszy.
    Wiec jesli mowie, ze to klamstwo, to nie osadzam tego czlowieka, lecz nauke, ktora ten czlowiek powtarza.

    Nauka katolicka jest wbrew Slowu Boga.
    Kult Maryjny jest balwochwalstwem.

    To nie sa jakies zawile teologiczne pojecia, lecz wynika wprost z 10 Przykazan Boga.

    Jesli ktos nie zna Przykazan Boga, nieswiadomie uprawia kult Maryjny.

    Ale jesli juz ktos mu przedstawi 10 Przykazan, to upieranie sie przy kulcie Maryjnym, nie jest nieswiadome.

    Taki ktos swiadomie lamie Przykazania Boga.
    Kim ten ktos jest wtedy?

    Przeciez po owocach poznajemy.
    Jesli ktos swiadomie mowi klamstwa, jest klamca.
    Czy to sad?
    Nie, to nie jest sad, to stwierdzenie faktu.
    Bo, aby sadzic, trzeba byc sedzia.

    Czy sa wsrod nas sedziowie?
    Sa, to ich zawod.
    Sa oskarzyciele, sa obroncy.
    Sa wyroki prawomocne.
    To sa sady, tam jest sadzenie.


    Ale balwochwalcy przekrecaja pojecia, chowaja sie za slowa: nie sadzcie, bo bedziecie sadzeni.

    Czy sa wyroki za uprawianie kultu Maryjnego?
    Nie ma, wiec NIKT ich nie sadzi.

    Na podstawie Biblii mozemy jedynie powiedziec 'tak, tak' to jest zgodne ze Slowem Boga, lub 'nie, nie' to nie jest zgodne ze Slowem Boga.

    Czy kult Maryjny jest zgodny ze Slowem Boga?
    NIE, nie jest zgodny z Biblia.
  • @bar-bara 12:18:47
    Chcesz powiedzieć, że okno Kultu Maryjnego nie otwiera się do Królestwa Bożego? Że to okno jest iluzją umysłu i serca wiernego? -Bo jedyną Bramą jest sam Jezus Chrystus...

    A co, jeśli ludzie starający się patrzeć przez to okno, odmawiając Różaniec, medytują (rozważają) różne sceny z życia, śmierci i zmartwychwstania Jezusa zapisane w Ewangeliach i poprzez to przemieniają własne serca i stają bliżej Chrystusa? Starają się żyć w duchu Ewangelii i naśladować Jezusa Chrystusa.
    Pomyślałaś o tym?

    Nie warto osądzać ludzi, którzy inaczej modlą się do Boga niż wierzysz, czy widzisz jako dopuszczalne i rozsądne.
    Nie wystarczy powiedzieć, że nie modlę się na różańcu, bo takiej tradycji nie odnajduję w Biblii? I wówczas, dla mnie, wszystko jest w porządku. Katolicy się modlą, gdyż wierzą w pośrednictwo Maryi, a ty się nie modlisz, gdyż nie wierzysz w takie pośrednictwo i uznajesz to za balwochwalstwo.

    Akurat mnie tak się życie poukładało, że poznałem ludzi z kilku wyznań religijnych. I jakoś nigdy nie przychodziło mi do głowy, żeby nawracać ich na mój kościół. Da się z każdym znaleźć wspólny język, o ile nie jest zdeprawowanym i zepsutym do szpiku kości nieszczęśnikiem, dybiącym na cudzą własność lub życie...

    Bóg rozstrzygnie, kto miał rację, a kto błądził. Obawiam się jednak, że najmniej będzie wówczas patrzył na takie rzeczy. A bardziej na serce i uczynki miłości.

    Pracuję dziś na gospodarstwie. Upał - w cieniu 35 stopni C. Wróciłem na chwilę do domu, bo pocę się jak w saunie fińskiej. Dla mojego organizmu jest to jednak zdrowe.

    Pora na mnie.
  • @Synergie 14:36:51
    "Katolicy się modlą, gdyż wierzą w pośrednictwo Maryi, a ty się nie modlisz, gdyż nie wierzysz w takie pośrednictwo i uznajesz to za balwochwalstwo."

    Nie ja uznaje za balwochwalstwo, lecz Bog powiedzial, ze to jest balwochwalstwo.
    W Biblii wyjasnione jest co jest balwochwalstwem, jesli ktos nie czytal Biblii, niech poczyta chocby 10 Przykazan Boga.

    Sprzeciwianie sie Slowu Boga jest oznaka BRAKU wiary w Boga.


    "Bóg rozstrzygnie, kto miał rację, a kto błądził. Obawiam się jednak, że najmniej będzie wówczas patrzył na takie rzeczy. A bardziej na serce i uczynki miłości."

    Bog juz to zapowiedzial, roztrzygnal:

    "(8) A dla tchórzów, niewiernych, obmierzłych, zabójców, rozpustników, guślarzy, BALWOCHWALCóW i wszelakich kłamców: udział w jeziorze gorejącym ogniem i siarką. To jest śmierć druga." (Ap.21:8)
  • @bar-bara 14:53:58
    No tak!
    Trudno polemizować z taką wiarą.
    Skoro Bóg tak powiedział, cóż mogą Słowu Boga przeciwstawić słowa marnego człowieka.
    A Jan, który podpisał się po Apokalipsą, z której pochodzi cytat o bałwochwalcach, był tylko piórem i ręką Boga?Ani przecinka od siebie nie dodał?
    Z tego, co wiemy z historii, pisał Apokalipsę, sam będąc w strasznym położeniu. Mniej więcej z takiego miejsca, jak starożytny odpowiednik nowożytnego obozu koncentracyjnego..
    Co ja tam wiem. Upał był. Parno było. Nadciąga burza. Zlazłem z pola i ogrodu.I pewnie majaczę od słońca.

    Czy w Apokalipsie Jana są słowa, które mówią wprost, że Kult Maryjny to bałwochwalstwo?
    Bo jeśli ich nie ma, to może nie jest to aż takie straszne bałwochwalstwo, żeby modlącym się na Różańcu groził "udział w jeziorze gorejącym ogniem i siarką. To jest śmierć druga".?

    Tak poza tym, nie mam nic przeciw temu, żeby była sprawiedliwość dla tych wymenionych:
    "A dla tchórzów, niewiernych, obmierzłych, zabójców, rozpustników, guślarzy, BALWOCHWALCóW i wszelakich kłamców: udział w jeziorze gorejącym ogniem i siarką. To jest śmierć druga." (Ap.21:8)

    Mam jeszcze jedno pytanie: Które przykazanie jest najważniejsze dla Jezusa Chrystusa? to o miłości Boga i bliźniego swego, czy to o zakazie tworzenia obrazów Boga?

    Wiem, że oba są ważne i trzeba je przesytrzegać, ale...

    Jeśli Twój bliźni będzie się modlił na Różańcu i nie posłucha dobrej rady, żeby porzucił ten zabobon i kult bałwochwalczy, będziesz go kochać, czy nienawidzić?
  • @Synergie 16:45:01
    "Jeśli Twój bliźni będzie się modlił na Różańcu i nie posłucha dobrej rady, żeby porzucił ten zabobon i kult bałwochwalczy, będziesz go kochać, czy nienawidzić?"

    Milujemy naszych wrogow, dobrze czynimy tym, ktorzy nam uragaja, ktorzy czynia nam zle....

    Nie milujemy ich zlych czynow, ich czynow (grzechow) nienawidzimy.

    Ale czy gdzies w Biblii jest mowa o tym, by milowac wrogo nastawionych do Boga?
  • @bar-bara 17:55:49
    A czyż oni są wrogo nastawieni do Boga?
    Oni też kochają Boga.
    Ustawili sobie tylko nieco inną drabinę Jakubową do Niego niż...(...)
    Nie piszę, niż kto, bo lista zawodników długa.

    I jak zwykle: większość pytań pozostawiasz bez odpowiedzi. Słusznie.
    Pytanie musi dojrzeć w duchu świadomości i uzyskać kształt mądrości i wiedzy. Wówczas pojawia się odpowiedź.
  • @Synergie 18:09:12
    "A czyż oni są wrogo nastawieni do Boga?
    Oni też kochają Boga."

    Nie, nie miluja Boga jesli sprzeciwiaja sie Slowu Boga.

    Jesli ktos wskazuje mi na Biblie, gdzie Bog wyraznie zabrania balwochwalstwa, a ja LEKCEWAZE Slowo Boga i uprawiam kult Maryjny, to nie ma mowy o milosci do Boga.

    Ludzie dali sie zwiesc i mysla, ze lamanie Praw Boga jest dopuszczalne, bo porownuja je z prawami czlowieka, ALE tak NIE jest.

    Bog mowi: wydam was w rece waszych kochankow (balwanow).

    Bog jest Wszechmogacy, jesli mam problem i prosze Go o pomoc, to mam pewnosc, ze On mi pomoze.

    Ale jesli modle sie do balwana, to czy balwan mi pomoze?
    Nie, bo balwan jest wymyslem czlowieka.

    Nadchodza trudne czasy (czas wielkiego ucisku) i ci, ktorzy do balwana beda sie modlic, zbiora co sieja - nie bedzie zadnej pomocy.


    Przyklad z zycia.
    Jak masz dziecko, to mowisz mu, dziecie jak masz problem zwroc sie do mnie, a ja ci pomoge.

    Ale jesli dziecko zwroci sie do narkotykow, a nie do ciebie, to czy narkotyki mu pomoga?


    Mysle, ze powinienes pilnie przestudiowac Ksiege Hioba.
  • @bar-bara 19:20:00
    Do bałwana nie wolno się modlić - to prawda.
    Bałwan przemienia ludzi w bałwany, gdy się do niego modlą.

    Księgę Hioba znam dość dobrze.

    Łamanie praw boskich równa się łamaniu na młyńskim kole istoty człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo - to również dla mnie oczywiste, lecz ten aspekt wiedzy wyjaśnię w innym czasie i miejscu.

    Czy w trudnych czasach trzeba się troszczyć tylko o siebie, czy o większą sprawę?

    Prawda jest faktycznie taka, że trzeba ominąć bałwana i zwrócić się bezpośrednio do Boga. Z tym nie dyskutuję.

    Ale czy wiesz, kim jest Bóg?
  • @Synergie 20:09:49
    Ale czy wiesz, kim jest Bóg?


    Wiem.
    On nie jest jednym z nas.
  • @bar-bara 22:33:20
    Jednym z nas.
    Ale czy podejmie trud, żeby się wcielać w osoby, które czekają na przejście i Zmartwychwstanie.
    Co mówi ci serce?
    Co mówi Biblia?
  • @Piotr F. Świder 20:04:29
    Nie pytasz. Już wszystko wiesz. A to spora różnica. Nawet nie zadałeś sobie trudu, żeby uważnie przeczytać felieton. Zobaczyłeś czerwoną płachtę tytułu i jazda z byka.Czyż nie?
    Nie zwykłem odpowiadać uniżenie na personalne ataki i wyzwiska nawiedzeńców, którzy są skłonni posyłać innych do piekła a sami uznali siebie za niematerialną rękę Boga.

    >>> Witaj :) Przeczytałem Twój 'felieton' i oceniłem.
    Oceniłem felieton, nie Ciebie :)
    A Ty wymyśliłeś sobie i imputujesz mi np: 'płachtę na byka' :))) ?
    Jak widzisz nie odpłacam Tobie podobnym dialogiem :)
    A co do sedna.. Twojej wypowiedzi (pomijając 'wycieczki' personalne), prezentujesz wprost 'rewolucyjną" interpretację II Przykazania i powodu 'wykreślenia' (?) go przez KRK :)

    "Drugie przykazanie rozumiane literalnie oznacza: żadnego symbolu krzyża, żadnego Zmartwychwstania, żadnego Chrystusa. To tylko obrazy zasłaniające Boga.
    Obrazy zasłaniające Boga, czy ikony odsłaniające drogę do Boga?
    (...) zniewolenie dogmatem błędnie interpretującym II Przykazanie, które było w Starym Testamencie, lecz zostało wykreślone przez Kościół katolicki"
  • @Synergie 23:05:18
    To kazdy sam na sam musi z Bogiem.

    A zeby byc z Bogiem nie mozna przeczyc Slowu Boga.
  • @bar-bara 23:15:58
    Aby nie przeczyć, trzeba zrozumieć.
  • @a1a 23:15:03
    Niewidzialność Boga jest Jego pięknem, a Jego znikanie z form kultów religii tego świata prowadzi do odradzania Boga bezinteresownego.

    Z drugiej strony, pierwsze poruszenia miłości w sercu człowieka zwyczajnie lgną do widzialności piękna.

    Tam - w intencjach wiary, jeśli ścieżka miłości ludzkiego serca dojdzie do bezinteresowności, szukają drogowskazów do piękna niewidzialnego.

    Nie wierzę w Boga partyjnego. Nie jestem akwizytorem takiego Boga. Uczę się wiary w Niewidzialnego.

    Kulty mogą być rozmaite, ale to ledwie rozpoznane szlaki widzialnego, które podprowadzają pielgrzyma (albo nie!) do miejsca, w którym otwiera się rzeczywistość niewidzialnego i gdzie zacznie się prawdziwa Droga i duchowa wspinaczka.

    Kult Biblii, Kult Maryi, Kult Świętych - i tak dalej, i tak dalej, to jakby ścieżki z przewodnikami. I nie musi być w tym nic złego, że istnieją tacy przewodnicy ze swoimi mapami, ołtarzami, rytuałami, słowami i dróżkami pobożności.

    Chcę powiedzieć, że mam do tego wszystkiego wielki szacunek i wielką tolerancję. Po prostu.

    Każdy kult ma dwie strony: jasną i ciemną. W jasnej jest światło samoświadomości, w ciemnej - ignorancja, ślepa wiara i nawyki. Jasna uwalnia potencjał duchowy, ciemna więzi pośród rutyny i kręcenia się w kółko pośród dróżek, gdzie pojawiają się obrazy i ołtarze, pojęcia i idee.

    Obraz Boga nie jest Bogiem. Ołtarz Boga nie jest Bogiem. Pojęcie(nasze wyobrażenie) o Bogu nie jest Bogiem. Idea Boga nie jest Bogiem. Mało w tych przedstawieniach Boga - tyle co nic. A jeszcze mniej w kultach Pośredników.

    Mimo to, na ziemi potrzebujemy drogowskazów i map, i przewodników, i miejsc sakralnie uświęconych, bo tu uczymy się żyć... potrzebujemy, lecz każdy ma prawo szukać ich tam, gdzie uwierzy.

    To dłuższa opowieść. Nie będzie jednak publikowana na moim blogu.

    W każdym razie, będę wskazywał na ikony otwierające w medytacjach różańcowych drogi do Niewidzialnego, a nie cele wiezięnne, w których wierny ma się zamknąć, by się pobożnie modlić. Jeśli ktoś wybierze celę więzienną, cóż mogę uczynić? Jeśli ktoś odrzuci tradycję Maryjną, również nic mi do tego. Jeśli ktoś odrzuci Ewangelie i medytacje biblijne, również nie mam na to wpływu. To nie moje decyzje. To nie moje problemy.
  • @Synergie 10:14:20
    Aby zrozumiec, trzeba czytac.

    Nie jest tajemnica, ze katolicy nie czytaja Biblii.

    Sa wyjatki, niektorzy przeczytali Nowy Testament, inni przeczytali cala Biblie, ale czy zrozumieli?

    Biblia jest jedna, a ile jest odlamow chrzescijanstwa?
    Jak to jest mozliwe?

    Jest tylka jedna mozliwa odpowiedz, czytajacy Biblie poddaja sie interpretacji narzuconej im przez ich przywodcow-uczonych w Pismie.


    Przywodcy katoliccy zniesli II Przykazanie Boze.

    Czy jest w Pismie mowa o tym, ze niektore Przykazania Boga - Prawo przestana obowiazywac i ze mozna je zniesc?

    "(18) Zaprawdę bowiem powiadam wam:
    Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w PRAWIE, aż się wszystko spełni." (Mat.5:18)
    https://interlinearbible.org/matthew/5-18.htm

    2503. ióta
    https://concordances.org/greek/2503.htm


    Wszystkie 10 Przykazan Boga obowiazuje i obowiazywac bedzie na ZAWSZE, bo to jest niezmienne Prawo Boze.


    "(10) Choćby ktoś przestrzegał całego Prawa, a przestąpiłby JEDNO tylko PRZYKAZANIE, ponosi WINE za WSZYSTKIE.
    (11) Ten bowiem, który powiedział:
    Nie cudzołóż, powiedział także:
    Nie zabijaj.
    Jeżeli więc nie popełniasz cudzołóstwa, jednak dopuszczasz się zabójstwa, jesteś przestępcą wobec PRAWA." (Jak.2:10,11)

    Przywodcy katoliccy znoszac II Przykazanie Boze, ponosza wine za wszytskie!

    Czy II przykazanie nalezy rozumiec literalnie?
    Tak bardzo literalnie i duchowo.


    Pan Jezus tlumaczyl jak nalezy rozumiec Przykazania:

    "(27) SLYSZELISCIE, że POWIEDZIANO:
    Nie cudzołóż!
    (28) A JA WAM POWIADAM:
    Każdy, kto pożądliwie PATRZY na kobietę, JUż się w swoim SERCU DOPUSCIL z nią cudzołóstwa.
    (29) Jeśli więc prawe twoje OKO jest ci powodem do GRZECHU, wyłup je i odrzuć od siebie.
    Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła.
    (30) I jeśli prawa twoja REKA jest ci powodem do GRZECHU, odetnij ją i odrzuć od siebie.
    Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła." (Mat.5:27-30)


    Przeciez te Slowa wskazuja na to, ze juz pragnienie w moim sercu, jesli jest niezgodne z Przykazaniami, jest grzechem!

    Jesli mam pragnienia posagow, obrazow, ikon, krzyzy, to juz zgrzeszylam, nawet jesli nie klekalam przed nimi.

    Nie powinno byc zadnych symboli przed ktorymi ludzie klekaja, klaniaja sie.
    Krzyz wcale nie jest wyjatkiem. Klekanie przed krzyzem jest balwochwalstwem. Podobnie poklony przed papiezem.

    Apostolow nazwano Chrystusowymi, a NIE Maryjnymi, NIE Krzyzowymi.

    Bo glosili Jezusa Chrystusa, NIE Maryji, NIE malowali obrazow, NIE stawiali krzyzy, NIE stawiali posagow!

    Pan Jezus powiedzial, ze Jego powtorne przyjscie bedzie podobne do potopu, do zniszczenia Sodomy i Gomory.

    Kto sie uratowal z potopu i dlaczego?
    Kto sie uratowal z Sodomy i Gomory i dlaczego?

    Nikt kto zlekcewazyl nakaz Boga, chocby minimalnie, nie uratowal sie.
    Zona Lota uchybila, powiedzilibysmy dzisiaj nieznacznie, bo sie obejrzala.
    Ona nie sprzeciwila sie, ona wyszla, ale obejrzala sie i sciagnela na siebie zgube.

    Tak wlasnie bedzie z powtorym przyjsciem Pana Jezusa.
  • @bar-bara 13:27:04
    Aby zrozumieć, trzeba czytać ze zrozumieniem (i słuchać ze zrozumieniem).
    Aby czytać ze zrozumieniem, trzeba myśleć - samodzielnie i widzieć czysto.
    Nauka sztuki samodzielnego myślenia jest dość trudna w ziemskiej szkole.
    To i tamto trzeba odrzucić.
    Jeszcze trudniejsza jest nauka sztuki czystego widzenia.
    To i tamto trzeba w sobie oczyścić.
  • @omnia 10:02:17
    "*ocena swojego czy innego zachowania...
    to stwierdzenie faktu a nie koniecznie od razu sąd osąd wyrok!
    a sędzia powinien osądzać czyn a nie człowieka!"


    Zgadza sie.
    Czlowiek to dzielo Boze i jest czasem przedstawiane jako ziarno.
    Grzech jako plew.

    "(12) Ma ON wiejadło w ręku i OCZYSCI swój omłot:
    pszenicę zbierze do spichlerza, a PLEWY spali w ogniu nieugaszonym ." (Mat.3:12)

    Plewy sa palone w ogniu, nie ziarna.
    Ale najpierw plewy musza byc oddzielone od ziaren.

    "(22) Jest to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich, którzy wierzą.
    Bo nie ma tu różnicy:
    (23) WSZYSCY bowiem ZGRZESZYLI i pozbawieni są chwały Bożej, (24) a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez ODKUPIENIE które jest W CHRYSTUSIE JEZUSIE.
    (25) JEGO to ustanowił Bóg NARZEDZIEM PRZEBLAGANIA przez wiarę mocą JEGO krwi..." (Rzym.3:22-25)


    Bog ustanowil Jezusa Chrystusa Odkupicielem!

    Czlowiek ustanowil wspolodkupicielke, NIE Bog!

    Pan Jezus glosil Ojca w niebie, Jego Milowal, Wyslawial, Blogoslawil, Chwale Oddawal.

    Pan Jezus NGDY NIE mowil bysmy matke milowali, matki NIE glosil!
    Kult matki jest antychrystusowy.


    Jak Pan Jezus nazywa tych, ktorzy NIE rozumieja Jego mowy i NIE chca sluchac Jego nauki?

    "(43) Dlaczego NIE ROZUMIECIE MOWY mojej?
    Bo NIE możecie SLUCHAC MOJEJ nauki.
    (44) WY macie DIABLA za OJCA i CHCECIE spełniać pożądania waszego OJCA.
    Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim NIE MA.
    Kiedy mówiKLAMSTWO, OD SIEBIE mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa.
    (45) A ponieważ Ja mówię PRAWDE, DLATEGO Mi NIE wierzycie." (Jan.8:43-45)
  • @Synergie 14:41:55
    "Aby zrozumieć, trzeba czytać ze zrozumieniem (i słuchać ze zrozumieniem)...."

    Slowo Boga jest spisane pod Tchnieniem Bozym (Duchem Swietym) i pod wplywem tego samego Tchnienia staje sie zrozumiale.

    Nie jestesmy pozostawieni sami sobie.
    Teolodzy polegaja na wlasnym rozumie, lub na rozumie nauczycieli teologii i widzimy jak bladza.

    Nie mamy myslec po ludzku, lecz po Bozemu.

    Ale szybko musze dodac, bo slowa moje odbierane sa odwrotnie do tego co chce przekazac, ze:

    Wcale mi nie chodzi o to, ze mamy bezmyslnie czytac Biblie, bo nie mamy tego robic!
    Mamy studiowac Biblie tak, jak prorok Bozy Daniel.
    On pilnie i dokladnie studiowal Pismo i PROSIL Boga o zrozumienie.


    Zmiana z myslenia po ludzku, na myslenie po Bozemu jest najtrudniejsza w kontaktach z ludzmi sprzeciwiajacym sie Slowu Boga, obrazajacymi Boga i Zbawiciela.
    U mnie niestety prowokuja nieraz reakcje, ktore sa mysleniem po ludzku, a nie po Bozemu.
  • @bar-bara 15:45:06
    Napiszę jedno: zmiana myślenia z perspektywy ludzkiej na Chrystusową, o ile nie uznamy, że jest nieprawdopodobna, wymaga niezwykłej pokory i przytomności. Nie wystarczy studiowaći rozumieć Pismo, lecz trzeba jeszcze żyć w zgodzie z Jego duchem.

    A to nie jest już takie proste. Czy sami o sobie możemy świadczyć?
    Czy gniew i święte oburzenie na bezbożników sprzeciwiających się Słowu Boga odmieni ich serce i życie?
    Może powinniśmy pozostawić takie więkse dzieła Bogu i pracować nad przemianą tam, gdzie jest nam to pisane. I tak pracy będzie ponad siły.

    Nie my zbawiamy świat.
  • @Piotr F. Świder 13:12:17
    znakomite podsumowanie i zapowiedz kolejnych publikacji:-)
    Zatem czekam.....
    pozdrówko
  • @Piotr F. Świder 13:12:17
    "Kult Biblii, Kult Maryi, Kult Świętych - i tak dalej, i tak dalej, to jakby ścieżki z przewodnikami. I nie musi być w tym nic złego, że istnieją tacy przewodnicy ze swoimi mapami, ołtarzami, rytuałami, słowami i dróżkami pobożności.
    Chcę powiedzieć, że mam do tego wszystkiego wielki szacunek i wielką tolerancję. Po prostu.
    Każdy kult ma dwie strony: jasną i ciemną. W jasnej jest światło samoświadomości, w ciemnej - ignorancja, ślepa wiara i nawyki.
    Obraz Boga nie jest Bogiem. Ołtarz Boga nie jest Bogiem. Pojęcie (nasze wyobrażenie) o Bogu nie jest Bogiem. Idea Boga nie jest Bogiem.
    Mało w tych przedstawieniach Boga - tyle co nic. A jeszcze mniej w kultach Pośredników.
    Mimo to, na ziemi potrzebujemy drogowskazów i map, i przewodników, i miejsc sakralnie uświęconych, bo tu uczymy się żyć... potrzebujemy, lecz każdy ma prawo szukać ich tam, gdzie uwierzy"

    >> hmm.. z mojego prywatnego punktu widzenia też nie sprawia mi wielkiej różnicy, kto co i jak kultywuje. Decyduje o tym bowiem kwestia świadomości każdego Człowieka, na danym etapie jego trwania.
    Jest jednak różnica, z punktu widzenia religii powiedzmy chrześcijańskich pomiędzy tym co określasz "Kult Biblii, Kult Maryi, Kult Świętych - i tak dalej.."
    Jak by nie patrzeć 'kult Biblii" jest pierwotnym wobec pozostałych, przez Ciebie wymienionych. Tamte są 'poboczami' tego Biblijnego.

    Nie jest też tak prostą sprawą, jak napisałeś, że II Przykazanie zostało
    wykreślone (wg. KRK raczej skonsumowane w treści I) przez Kościół katolicki celem zapobieżenia zniewoleniu dogmatem błędnie interpretującym II Przykazanie.
    A zauważyłeś np. że wykreślenie (nieeksponowanie) II Przykazania przez KRK otwarło furtkę dla "tworzenia genetycznych obrazów", że wszystkimi tego 'owocami' ?? (np: GMO itd..)
  • @a1a 23:53:58
    Osobiście staram się pamiętać o zaleceniach mistyki (teologii) apofatycznej. Ona idzie znacznie dalej niż biblijny zakaz przedstawiania Boga w obrazach i posągach, które zawsze - nieważne w jakiej religii monoteistycznej lub monolatrycznej - zdają się zasłaniać i zniekształcać boskość Tego, o którym wiemy, że nic nie wiemy.

    Warto np. postudiować trochę biblistykę i historię starożytnych ludów zamieszkujących tereny, na których rozgrywają się opowieści Starego i Nowego Testamentu, żeby stracić złudzenia i nabrać podejrzeń do kultu Biblii jako jedynego i ostatecznego Słowa, wygłoszonego przez autorytet Najwyższego Boga. A przecież taki kult wyznaje większość zborów o proweniencji protestanckiej.

    Wyłania się tu, po tych sygnalizujących niektóre problemy dwóch akapitach, konieczność (potrzeba) niezwykle subtelnych rozważań. Nie podejmuję się takiego zadania w krótkim w komentarzu, bo mam świadomość, że na ten temat istnieje cała biblioteka niezwykle interesujących - filozoficznych, teologicznych, antropologicznych, archeologicznych, historycznych i innych... opracowań.

    W każdym razie, ścieżki ewolucji i kreatywności ludzkości poszukującej Boga wypełniają się wciąż nowymi uświęcanymi sensami. Jakby ta rozmowa człowieka, który nie potrafi nie gadać z pokorą o Bogu, chciała wciąż trwać. Nie tylko więc mówi człowiek ułomnie o Bogu obrazami. Również objawieniami (prywatnymi), traktatami mistycznymi i teologicznymi, sztuką sakralną, rytuałami i obrzędami religijnymi, (...).

    Wskazujesz na interesujący trop źródeł "tworzenia genetycznych obrazów" w kulturze zachodniej. Nad tym warto się poważnie zastanowić.

    Warto rozszerzyć przy tej okazji namysł np. o źródła tworzenia rozmaitych utopii czy rajów na ziemi.

    Gdzieś tam, koniec końców, pośród tych wszystkich namysłów i rozważań, trzeba wybrać własną ścieżkę. Moja ścieżka zaczyna się w miejscu, gdzie refleksja skłania się do akceptacji doświadczenia, że Bóg jest Miłością. Częścią praktyki duchowej staje się natychmiast m.in. uwalnianie Boga od obrazów, idei i wyobrażeń, od całej tej mojej ograniczonej małości i niewiedzy.

    Równocześnie, co jednak raz jeszcze podkreślę, mam wielką tolerancję i szacunek dla form pobożności w kulturze, jeśli te i o ile te, przynoszą sens, ulgę w cierpieniu, więcej pokoju i moralności do ludzkich wspólnot.

    Oznacza to, ni mniej ni więcej, że nie chcę poprzez moją małość i niewiedzę oceniać i osądzać drugiego człowieka za to, że wierzy w co wierzy, czuje co czuje, myśli co myśli...jest jaki jest.

    Bo jeśli widzę, że piękno widzialności wyłania się z piękna niewidzialności, to nie ma sensu walka i opór. Lepiej afirmować niż dekonstruować. Lepiej oczyścić coś, co ma walor wzorów harmonijnych w istniejących kultach, z brudu i fałszywych tonów niż przekreślić to wszystko jedną wielką negacją, jako niedoskonałe i ułomne wobec nieskończonej boskości.
  • @Synergie 18:33:18
    "Czy gniew i święte oburzenie na bezbożników sprzeciwiających się Słowu Boga odmieni ich serce i życie?"


    Odpowiedz na to jest jak zwykle w Biblii. Apostolowie uzywaja zupelnie innych slow do ludzi, ktorzy nigdy o Bogu i Jego Slowu nie slyszeli, a zupelnie inaczej do tych, ktorzy Slowo to przekrecaja, do wilkow w owczej skorze.

    Zgadza sie nie my zbawiamy swiat.

    Ale sa tacy, ktorzy twierdza, ze wierza w Boga i sa swietym kosciolem i tylko w nich zbawienie, co jest szatanskim klamstwem. Ci wlasnie robia wszystko co w ich mocy, by ludzie Biblii nie poznali.
  • @autor.
    „A Lachom, bardziej niż innym narodom, przypadła do gustu Maryja.”

    Zastanawiające, dlaczego nie nasz Zbawiciel?
    Może zna Pan na to odpowiedź?
    Może uważa Pan, że możemy dowolnie ustanawiać sobie bogów?
    ……………………………..
    „Biblia to nie podręcznik, który daje proste instrukcje jak żyć.”

    Ja natomiast uważam, że Biblia jest bardzo prostą instrukcją jak żyć, to znaczy dostąpić zbawienia/życia wiecznego. Inaczej nie mogłoby być. Biblia jest napisana takim językiem, żeby KAŻDY KTO TYLKO BĘDZIE CHCIAŁ, I SZCZERZE OTO POPROSI mógł Ją zrozumieć.
    …………………………….
    „Litanie wysławiające jej cnoty i boskie przymioty odmawiane są codziennie w wielu domach – nie tylko polskich rodzin. Czy to jest dobre? A pewnie. Błogosławiona między niewiastami, Niepokalana, Zawsze Dziewica, Matka Zbawiciela, Matka Stworzyciela, Przybytek Ducha Świętego, Królowa Aniołów, Królowa Proroków, Królowa wyznawców, Brama niebieska, Dom złoty, Arka przymierza, Królowa Polski, Królowa świata,”

    Tytułowanie Maryi – „, Królowa Aniołów, Królowa Proroków, Królowa wyznawców, Brama niebieska, Dom złoty, Arka przymierza, Królowa Polski, Królowa świata,”
    Uważam za bluźnierstwo, są to tytuły należne „Królowi Królów” i nikomu innemu.
    Twierdzisz Pan, że Biblie przeczytałeś dwa razy, a niektóre księgi po kilka razy – to pewnie „zasypiesz” mnie i innych wersetami Biblijnymi potwierdzającymi to, że Marii należą się te tytułu.
    Możesz „żaglować” cytatami mi to nie przeszkadza, czekam!
    ………………………………..
    „Kult Biblii, Kult Maryi, Kult Świętych - i tak dalej, i tak dalej, to jakby ścieżki z przewodnikami. I nie musi być w tym nic złego, że istnieją tacy przewodnicy ze swoimi mapami, ołtarzami, rytuałami, słowami i dróżkami pobożności.”

    Kult Biblii – czy w ogóle jest coś takiego?? Znasz odłamy chrześcijan którzy modlą się do Biblii zamiast do Boga? Jeżeli znasz to napisz, zobaczymy czy się nie mylisz.
    Kult Maryi, kult świętych – hmm… Wezmę tylko jeden z wielu przykładów bałwochwalstwa, Antoni z Padwy - „Święty Antoni jest patronem osób i rzeczy zaginionych” . Przekładając to na język praktyczny, jeżeli zaginie jakaś osoba bądź rzecz to mamy klęczeć i modlić się do Antoniego z Padwy...?, nie do Boga?
    Tak nam Bóg nakazał?
    Jeżeli tak uważasz to „zasyp” mnie wersetami Biblijnymi, jeżeli nie masz wersetów to na jakiej podstawie uważasz, że mamy tak czynić?
    Moim zdaniem, kult świętych jest szatańską „zagrywką” żeby odłączyć ludzi od Boga. Miliony ludzi na całym świecie, codziennie zamiast bezpośrednio modlić się do Boga, modli się do ludzkich bałwanów, które nic nie mogą zrobić, i dlatego ich modlitwy trafiają w próżnię.
    Niema dziedziny życia której nie patronowałby jakiś święty ( tylu się ich namnożyło, i to nie jest ostatnie słowo w tej materii ), w sumie Bóg jest „niepotrzebny” mamy świętych od wszystkiego. Po co nam Bóg, święci wszystko załatwią, znajdą osobę zaginioną i rzecz zaginioną również znajda.
    ………………………………
    Wracając do tematu dyskusji, proszę mi powiedzieć czym się różnią bałwany ( których czynić zakazał Bóg ) z czasów Mojżesz od dzisiejszych?
    Gdzie Pan widzi różnice?
  • @omnia 00:43:25
    Ten, Ktory ma wiejadlo w reku, Oczyszcza swoj omlot, On zbiera pszenice i On pali plewy w ogniu." (Mat.3:12)

    My tego nie robimy.

    Sa rozne ziarna i maja rozne lupiny (plewy).
    Sa takie nasiona, ktorych lupiny staly sie jakby wiezieniem dla ziaren, np. orzech kokosowy. Ale jest odpowiednie miejsce w tym orzechu i jesli uderzy sie w to miejsce lupina peka z latwoscia i uwalnia orzech.

    Bog wie jak odzielic te plewy, ktore uwiezily ziarno i On tego dokona.



    Nie, nie mozna dwom panom sluzyc.
    Milosc do pieniadza jest powodem calego zla na swiecie.
    Latwo to widzimy, bo wiekszosc zbrodni jest z powodu milosci do pieniadza.
    I nic dzinego, bo szatanowi poddane jest to bogactwo, zaszczyty..., i on tym kusi.


    Dlaczego ciagle slyszymy ludzi narzekajacych na brak pieniedzy?
    Apostolowie nauczali bysmy w kazdym polozeniu dziekowali Bogu, a nie narzekali.
    Dlaczego ludzie nie zastanowia sie nad polozeniem Izraelitow na pustyni? Przez 40 lat tam byli, a mieli zywnosc, ubrania, buty. Przeciez im sie tam dzieci rodzily, jak sie stalo, ze przezyli?

    Co sie stalo, jak Izraelici narzekali na manne, na pokarm z z nieba i domagali sie miesa?
    Dostali pragnienia swego serca, ale czy to bylo dla nich dobre-zdrowe? Iluz to obrzarstwo pozbawilo zycia?

    Narzekanie jest uczynkiem, ktory swiadczy martwej wiarze we Wszechmogacego Ojca w niebie.
    Bo napisano, wiara bez uczynkow jest martwa.

    Ten, ktory nie narzeka, lecz dziekuje w kazdym polozeniu, uczynkiem swiadczy, ze wierzy.
  • @Piotr F. Świder 07:42:14
    >>> Oczywiście, kwestia źródeł zapisów biblijnych, ich ewentualnej unikalności czy wiarygodności to osobny szeroki temat :).
    Ale nie dotyka to tylko podstaw religii protestanckich jak napisałeś, ale zwłaszcza katolickiej.. bo skoro zapisy biblijne można dobierać czy interpretować.. nie czyni to 'kanonu' KRK w żadnym stopniu doskonalszym wobec zapatrywań protestanckich.

    //Warto np. postudiować trochę biblistykę i historię starożytnych ludów zamieszkujących tereny, na których rozgrywają się opowieści Starego i Nowego Testamentu, żeby stracić złudzenia i nabrać podejrzeń do kultu Biblii jako jedynego i ostatecznego Słowa, wygłoszonego przez autorytet Najwyższego Boga. A przecież taki kult wyznaje większość zborów o proweniencji protestanckiej.//

    >>>>>> Tak. "formy pobożności w kulturze" zestawiłeś / przyrównałeś do płaszczyzny Wiary i temu głównie dałem wyraz oceniając Twój felieton.
    Bo o ile zawsze należy mieć tolerancję czy szacunek dla Ludzi to na poziomie takiej rozmowy (dział: Religie , nie "Kultura") warto dokonać rozróżnienia pomiędzy Wiarą a .."formami pobożności w kulturze", których to spraw nie można moim zdaniem stawiać na jednej płaszczyźnie.

    //"Równocześnie, co jednak raz jeszcze podkreślę, mam wielką tolerancję i szacunek dla form pobożności w kulturze, jeśli te i o ile te, przynoszą sens, ulgę w cierpieniu, więcej pokoju i moralności do ludzkich wspólnot."//
  • @slapek 10:49:31
    Panie slapku,
    bałwany są dla bałwanów, Bóg dla ludzi.
    Jeśli odrzuci Pan (chybanie Pani, tak?) uprzedzenia, to odnajdzie przekaz, gdzie jestem nawet bardziej radykalny niż Mojżesz w ukazywaniu form jawnych i ukrytych bałwanów w rozmaitych formach wierzeń.
    Te ukryte pojawiają się w formach intelektu, który pozjadał wszystkie rozumy i łudzi się, że poznaje Nieskończonego np. poprzez czytanie Biblii czy Koranu. Inaczej mówiąc - nie trzeba się modlić do Świętego Antoniego, żeby być ofiarą religijnego kultu - takiego lub innego. Wystarczy czytać z umysłem bałwochwalcy Biblię i wierzyć, że to sam Bóg ją napisał Własną Wszechmocną Ręką. Jakby nie było całej historii, wielu redakcji i wielkich badań naukowych, które odsłoniły te i inne fakty.

    A niby o czym świadczą te aluzje i nawoływania, żebym cytował Biblię dla udowodnienia, że kult Maryjny ma źródła biblijne? O złośliwości? O wielkiej potrzebie wejścia w spór doktrynalny, z którego nic nie wyniknie?
    Natomiast faktem jest, że dla Medytacji Różancowych punktem wyjścia są konkretne cytaty z Ewangelii. Ta modlitwa jest więc mocno zakotwiczona w Nowym Testamencie.

    Na koniec: nie mam czasu na długie rozmowy, więc napiszę już tylko: ja też uważam, że masz prawo uważać sobie, co tylko chcesz, wierzyć, w co tylko zapragniesz... To sprawa nie moich wyborów i nie mojego sumienia. Jeśli więc odnajdujesz w Biblii inspirację, by żyć godnie i w poczuciu sensu i spełnienia, to świetnie.
    Ale pozwól innym ludziom dokonywać podobnych wyborów.
  • @a1a 11:31:44
    Jakiej Wiary?
    Muzułmanie też wierzą w Boga.
    Żydzi też wierzą.
    Buddyści też wierzą.
    I tak dalej.
    Formy pobożności i formy wiary są więc różne i kształtują się w określonej religii i kulturze w sposób wielce tajemniczy i wielowymiarowy, ale również historyczny - wokół żywej tradycji.
    Nie czas na takie rozległe rozważania fenomenologiczne i hermeneutyczne z zakresu religii i nie tylko.

    Co to jest Wiara?
  • @Piotr F. Świder 13:29:36
    "Co to jest Wiara?"

    Wiara jest wtedy, kiedy w cos, lub kogos wierzymy.
    Ewolucja jest wiara, bo nie opiera sie na dowodach.
    Granie w Totolotka tez jest wiara.
    Wybieranie politykow, to tez wiara w nich.
    Jest wiara w lekarzy,wiara w autorytety...

    Wyglada na to, ze jestesmy tak stworzeni, ze musimy wierzyc.

    Ale, jest wiara oparta na zdrowych zasadach i jest tez naiwnosc.
  • @omnia 14:20:51
    Zgadza sie pozadanie jest grzechem.
    Szatan wykorzystuje ten niedosyt tkwiacy w ludzich, ktorzy ciagle maja za malo. To sie zawsze zle konczy.
  • @bar-bara 13:41:34
    No tak... zgoda.Mądrze i roztropnie to opisałaś.

    Ale nie pytałem o wiarę przez małe "w", lecz o Wiarę przez duże "W".

    Bo może istnieje jakaś ostateczna i absolutna wykładnia Wiary, której ja w swej ograniczoności umysłowej i małości duchowej nie postrzegam?

    A jeśli ktoś o Takiej Wielkiej Wierze pisze, to może ją postrzega, ma daną od Boga i nas pouczy, jak żyć, żeby załużyć na taką Łaskę.

    Wiem, co mówił Jezus o wierze... no przynajmniej tyle, co zapisano w Ewangeliach (bo może podczas swej ziemskiej wędrówki mówił więcej i czegoś nie zapisano). I widzę, jak mocno to się różni od niektórych współczesnych wykładni z doktryn religijnych.Ale to również temat na dłuższe rozważanie.
    A ja mam coś innego do roboty i tak tylko zaglądam w przerwach.
  • @Piotr F. świder
    „Te ukryte pojawiają się w formach intelektu, który pozjadał wszystkie rozumy i łudzi się, że poznaje Nieskończonego np. poprzez czytanie Biblii”

    To proszę powiedzieć, w jaki inny sposób niż kamienne tablice Mojżesz, ludzkość dowidziała się o Dziesięciu Przykazaniach?
    ………………………………….
    „czytanie Biblii czy Koranu”

    No, no… niezły wybieg socjotechniczny z Pana strony, postawienie na równi Biblii i Koranu, zwłaszcza w współczesnych czasach.
    To Jezus i mahomet też są równi według Ciebie, czy tak?
    …………………………………..
    „Wystarczy czytać z umysłem bałwochwalcy Biblię i wierzyć, że to sam Bóg ją napisał Własną Wszechmocną Ręką”

    To w takim razie, kto Ją napisał? Jeżeli nie ludzie pod wpływem Ducha Bożego.
    ……………………………………
    „A niby o czym świadczą te aluzje i nawoływania, żebym cytował Biblię dla udowodnienia, że kult Maryjny ma źródła biblijne? O złośliwości? O wielkiej potrzebie wejścia w spór doktrynalny, z którego nic nie wyniknie?
    Natomiast faktem jest, że dla Medytacji Różancowych punktem wyjścia są konkretne cytaty z Ewangelii. Ta modlitwa jest więc mocno zakotwiczona w Nowym Testamencie.”

    Nie chcesz ( podejrzewam że nie znasz takowych, chociaż Biblię przeczytałeś jak twierdzisz dwa razy, a niektóre księgi po kilka razy ) podać dowodów Biblijnych na to, że chrześcijanie mogą robić sobie święte ikony. To na jakiej innej podstawie twierdzisz, że jest to właściwe?
    …………………………………..
    Czy jesteś chrześcijaninem?
    Ja jestem, pytam się dla jasności, lubię wiedzieć z kim mam przyjemność.
  • @Piotr F. Świder 13:29:36
    Pytasz: "Co to jest Wiara?"

    Poniżej bar-bara pisze "Wiara jest wtedy, kiedy w cos, lub kogoś wierzymy"
    Ale w moim pojęciu nie o wiarę w 'coś' czy 'kogoś' chodzi, bo tego typu formy bliskie są 'pobożności w kulturze' o jakiej wspominasz.

    Wiara to życie w określonej świadomości, prowadzące do przemiany (scalenia w świadomości) ducha i przemienionego ciała.
    "Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: "Przesuń się stąd tam!", a przesunie się. I nic niemożliwego nie będzie dla was."
    To jest/ ma być wyrazem wymiaru Wiary ..a nie rytuały itd..

    Dlatego nie można tego porównać z Takiej Wiary z pobożnością. I nie wymaga to rozważań fenomenologicznych Piotrze :)
  • @slapek 14:45:49
    Panie slapku,
    Czujesz się powołany do wyspowiadania mnie z grzechów?
    Czujesz się wezwany do publicznego powątpiewania, czy jestem Chrześcijaninem?
    Oj, jakże czuję się zaszczycony.
    To jak to jest? Najpierw oburzasz się, że jestem Katolikiem? Potem powątpiewasz, czy jestem Chrześcijaninem, tak jakby Katolik nim nie był?
    Katolik też jest Chrześcijaninem. I ja jestem - przy całej mojej grzeszności i ograniczoności Chrześcijaninem.

    Koran jest Świętą Księga Muzułmanów - to już ponad miliard ludzi na ziemi. I najszybciej zdobywająca we współczesności nowych wyznawców religia na ziemi. Koran jest dla wierzących w jedynego Boga, który tam zwie się Allachem, to praktyczny przewodnik duchowy, dający wykładnię jak żyć i raczej przestrzegany. Nie było w moim komentarzu żadnych porównań Jezusa i Mahometa.

    Odnośnie Mojżesza trzeba by napisać zbyt wiele słów. To przekracza mój czas. W tamtych czasach ludzie nie byli jednak amoralni. Mieli również pewne miary sumienia i właściwych wartości.

    Chrześcijanie, głównie katolicy i prawosławni, malują święte ikony. Wybrali taką ścieżkę dla pobożności i najwidoczniej jest to właściwe dla ich przekonań i wierzeń.

    Wiesz o tym, że miejscem, gdzie czyta się Pismo (tylko Starego Testamentu i dodane później Księgi) jest Synagoga. Ale nawet tam pojawia się sztuka sakralna i rozmaicie kształtowane wierzenia, które wspierają się obrazkami.
  • @a1a 14:52:27
    Ale ja nie pisałem o takiej Wierze. Raczej o takiej wierze, która przeplata się z pobożnością i tworzy rozmaite wzory religijności w kulturze.

    W życiu i na własne oczy widziałem taką Wiarę, która góry przenosi, kilka razy:
    - raz u buddysty,
    - raz u ateisty,
    - raz u prawosławnego,
    - raz u katolika...

    Po prawdzie, u katolików widziałem ten fenomen więcej razy niż raz. Może dlatego, że to jest moje środowisko społeczne i tu mam korzenie, a także najwięcej znajomych i przyjaciół.
  • @Piotr F. świder
    „Czujesz się powołany do wyspowiadania mnie z grzechów?
    Czujesz się wezwany do publicznego powątpiewania, czy jestem Chrześcijaninem?
    Oj, jakże czuję się zaszczycony.”

    A ! Ty jesteś akurat z tych, co lubią się spowiadać obcym, już to widzę ;)
    Jeżeli w ten sam sposób się spowiadasz jak piszesz na blogu, to pewnie Ty księdza wyspowiadasz zamiast on Ciebie;)
    ……………………………………………..
    „To jak to jest? Najpierw oburzasz się, że jestem Katolikiem”

    Oburza mnie nie to, że jesteś Katolikiem, oburza mnie to, że namawiasz do bałwochwalstwa jednocześnie nie umiesz podać na jakie podstawie to czynisz.
    ……………………………………………….
    „Odnośnie Mojżesza trzeba by napisać zbyt wiele słów. To przekracza mój czas. W tamtych czasach ludzie nie byli jednak amoralni. Mieli również pewne miary sumienia i właściwych wartości.”

    Mnie chodziło o to, że Bóg niektóre sprawy kazał zapisywać, następnie te zapiski zostały połączone w Biblię, w co Ty wątpisz, natomiast ja nie.
    ………………………………………………..
    „Ale nawet tam pojawia się sztuka sakralna i rozmaicie kształtowane wierzenia, które wspierają się obrazkami.”

    Podejrzewam, że nawet współcześni Żydzi nie odważą się zawiesić „świętych obrazków ” w Synagogach i się do nich modlić.
    ……………………………………………..
    Jest to widocznie bardzo ważna sprawa dla nas, skoro zostało powiedziane jako drugie przykazanie.

    „4Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. 5Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; 6a czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mię miłują i strzegą przykazań moich.”

    Myślę, że Boże Przykazanie jest proste i zrozumiałe dla każdego. Niema tutaj miejsca na jakieś dywagacje, niewolno i tyle, gdzie tu jest miejsce do dyskusji.
    Ale oczywiście, zaraz znaleźli się mądrzejsi od samego Pana Boga i z jednej strony mówią że wierzą w Biblie ( jako pismo natchnione przez Boga ) natomiast z drugiej twierdzą, że obrazy można tworzyć i się im kłaniać. To jak to jest? Komu mamy wierzyć, obłudnikom czy Bogu?
    W Biblii to przykazanie jest, natomiast w katechizmie katolicki jego niema! ! To jak to jest, kto tu uważa siebie za mądrzejszego od samego Pana Boga?
    Przez kogo będziemy rozliczani na sądzie, przez Boga? Czy przez ludzi którzy zmienili przykazania?
    Komu mamy być posłuszni obłudnikom? Czy Bogu?

    Czym się różnią ci co nie przestrzegają tego przykazania od Adama i Ewy?
  • @slapek 16:36:02
    Ależ... podstawy są wymienione. To dogmaty Kościoła katolickiego o Maryi. Wymienione są nawet w felietonie i nie widzę powodu, żeby się w kółko Macieju powtarzać.
    Po co więc to święte oburzenie? Te gadki o obłudnikach i tak dalej.
    Zauważyłem, że katolicy nie czytają mojego bloga - pewnie wpis jest za mało katolicki. Natomiast mam tu wielu wyznawców II Przykazania, któremu oddawany jest kult tak gorliwy, że aż fundamnetalistyczny - ze strony wyznawców, którzy powołują się wprost na słowo Pana Boga, jakby Ono przez nich bezpośrednio przemawiało i odbierało oponentom prawo do posiadania własnej opinii. Jest tak a tak, gdyż tak sam Pan Bóg powiedział tu i tu, a ja jestem tylko posłusnym narzędziem?

    Mam do Ciebie dwa pytania:
    1. Czy naprawdę sądzisz, że katolicy modlą się do świętych obrazków a nie do Pana Boga?
    2. Jak nazywa się "kościół" (zbór), do którego przynależysz?
  • @Piotr F. świder
    „1. Czy naprawdę sądzisz, że katolicy modlą się do świętych obrazków a nie do Pana Boga?”

    Skąd ja mogę wiedzieć co kto myśli gdy się modli? Wydaję się to mocno nie logiczne, ale kto wie co kto inny ma w głowie.
    A, czy Ty znasz ich myśli.
    Jeżeli modlą się do Boga Żywego który jest duchem, to w jaki sposób przedstawić materialnie ducha?
    Podobnie nie da się namalować samego czystego wiatru, bądź to prądu. Możemy tylko przedstawić skutek działania.

    „(18) Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, /o Nim/ pouczył.”
    Jana 1- 18

    „(23) Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec. (24) Bóg jest duchem; potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie.”
    Jana 4-23

    Jak widać z zapodanych wersetów, wszystkie przedstawienia Boga są z natury fałszywe, ponieważ nikt nigdy Boga nie widział.
    Jak wiesz, nic co nie jest prawdą nie może pochodzić od Boga, więc od kogo to pochodzi?
    Bogu mamy oddawać „cześć w Duchu i prawdzie”.
    ………………………………………………..
    2. Jak nazywa się "kościół" (zbór), do którego przynależysz?

    Nie należę do żadnego kościoła czy też zboru, moim kościołem jest Jezus Chrystus. On jest moim pasterzem Jego głos słyszę rozpoznaję i zanim podążam. Nie pokładam nadziei w ludzkich organizacjach ponieważ, życiowe doświadczenie nauczyło mnie, że są ludzie dla których niema nic świętego.
    Czy Ty nie jesteś oburzony tym, że w dekalogu katolickim niema drugiego przykazania, jakim prawem ktoś o tym zadecydował?
    Czy Ty inni nie widzicie, że ktoś próbuje was oszukać? Odpowiada wam to?

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Dekalog

    „(20) A pozostali ludzie, nie zabici przez te plagi, nie odwrócili się od dzieł swoich rąk, tak by nie wielbić demonów ani bożków złotych, srebrnych, spiżowych, kamiennych, drewnianych, które nie mogą ni widzieć, ni słyszeć, ni chodzić (21) Ani się nie odwrócili od swoich zabójstw, swych czarów, swego nierządu i swych kradzieży.”
    Apokalipsa 9-20

    Powiedz mi o czym tu jest mowa „, nie odwrócili się od dzieł swoich rąk, tak by nie wielbić demonów ani bożków złotych, srebrnych, spiżowych, kamiennych, drewnianych, które nie mogą ni widzieć, ni słyszeć, ni chodzić”
    Ja uważam, że jest to mowa o tym samym co jest w drugim przykazaniu. Czyż nie jest tak?
  • @slapek 18:46:22
    Sporo tu takich, co nie należą do żadnej organizacji religijnej, ale ustanowili sobie Biblię jako ołtarz. Czy to czysty przypadek? Rodzi się jakiś spontaniczny i samoistny ruch antykatolicki na Nowym Ekranie?

    Przeczytaj uważnie wszystkie moje komentarze pod tą notką. Nie lubię się powtarzać. Co miałem napisaćo mistyce apofatycznej i moim stosunku do Boga bez obrazów, pojęć i idei, już napisałem.
    Nawet porównania do wiatru i prądu są słabe, nawet mówienie o Bogu doświadczanym w Duchu i prawdzie nie opisuje dobrze rzeczywistości Niewidzialnego. Skoro jednak są ludzie wierzący w Boga na tyle różnych sposobów, trzeba to uszanować. Szukać w tym ręki samego Wszechmogącego. Może taki jest po prostu Jego plan?

    Masz własną ścieżkę - po prostu idź nią.

    Gdybym chciał karmić się energią oburzenia i gniewu, nie ustawałbym w oburzeniu i gniewie. Tyle bowiem jest niesprawiedliwości i cierpienia na tym świecie, że ręce opadają.

    Pomyśl jednak, czy te posądzenia innych o kult demonów nie mają natury demonicznej? Nie wiesz do kogo modlą się ludzie na Rózańcu. A ja widzę jak się modlą, modlę się czasami z nimi i wiem, że modlą się do Boga.

    Chyba nie wierzysz w opowieść, że Matka Jezusa Chrystusa, Maryja ma naturę demoniczną? Ale gadasz, jakbyś uwierzył w taką sromotę wywróconą bebechami w absurd. Sam do tego nie doszedłeś. Za długo żyję na świecie, żeby wierzyć w takie bajdurzenie pogniewanych na niewiernych.
    Powtarzasz, świadomie lub nie, ten sam schemat rozumowania, co wielu przed Tobą. Pojawiacie się tu jakby na rozkaz. Od kogo pochodzi ten rozkaz? Od Jezusa Chrystusa? Czy to naprawdę On podpowiada Twojemu duchowi, żebyś szargał święte imię Jego ziemskiej Matki? No pomyśl przez jedną chwilę...
    Zaczynam się bowiem na serio obawiać, czy te ciągłe i natrętne myśli o opętaniu katolików czczących Maryję, same nie mają natury opętania?
    I najlepiej sobie odpuść... dalsze cytaty z Apokalipsy Jana.

    Znam bowiem tą Księgę. A i w moim felietonie oraz komentarzach znajdziesz wiedzę, żeby szukać drogi do Prawdziwego i Przedwiecznego Ojca w sercu i duchu, a nie w Jego obrazie, wyobrażeniu, idei czy natrętnie powtarzanym słowie.
  • @Piotr F. Świder 21:21:52
    Wtrace sie, bo taka jestem. :)

    "Przeczytaj uważnie wszystkie moje komentarze pod tą notką. Nie lubię się powtarzać. "

    Czy uwazasz, ze Bog lubi sie powtarzac?


    "Chyba nie wierzysz w opowieść, że Matka Jezusa Chrystusa, Maryja ma naturę demoniczną? "

    Nikt tego nie twierdzi.
    Natomiast kult Maryji jest demoniczny.
    Na czym sie bazuje?
    Na objawieniach demonow, ktore przecza Bogu i Jego Slowu.
  • @bar-bara 21:40:48
    Każde z Was niby samo doszło do tych rewelacji, ale działacie wspólnie - jak legion. To zastanawiające.

    Proszę o dowody, gdyż nie wierzę, że kult wokół osoby Matki Syna, którego tak wielbicie, ma naturę demoniczną.

    Dowody muszą pochodzić z Biblii i być bardzo precyzyjne, jednoznaczne...w przeciwnym razie, jeśli nie będą stamtąd pochodzić, lecz z Waszych interpretacji, znaczy się, że pochodzą od demona, czyli mają naturę demoniczną.

    Przechodzę na logikę, którą uprawiacie wbrew logice.

    Teraz idę spać, bo dzień miałem pracowity.
    A jutro mam jeszcze więcej pracy, ale z całą pewnością zapoznam się z dowodami.

    Powodzenia. Tylko jasne słowa a nie alegorie, które można dowolnie interpretować według klucza dostarczonego przez nawiedzonego uczonego w piśmie.
  • @Piotr F. Świder 21:59:16
    "Dowody muszą pochodzić z Biblii i być bardzo precyzyjne, jednoznaczne...w przeciwnym razie, jeśli nie będą stamtąd pochodzić, lecz z Waszych interpretacji, znaczy się, że pochodzą od demona, czyli mają naturę demoniczną.

    Przechodzę na logikę, którą uprawiacie wbrew logice."


    Nie poslugujesz sie logika, to jak mam ci dac logiczne wyjasnienie czegokolwiek?

    Wielbisz ikony, bo jest to logiczne?

    Ile logiki jest w tym, by wielbic malowidlo, albo mowic paciorki-rozaniec..., przeciez to zaprzeczenie logiki.

    Nie sadze, ze wiesz co to logika.
  • @bar-bara 23:11:11
    Nie ma więc żadnych dowodów dla głoszonych przekonań.
    Nie szkodzi. To wiedziałem.
    Taka jest po prostu Wasza wiara.
    A z wiarą się nie prowadzi dyskusji.
    Projektujecie na kult Maryjny wizje ciemnych energii potępienia i poprzez ten akt woli zabrudzacie własne widzenie.
    Widzimy to, w co wierzymy (o czym napiszę kilka postów).
    Wasza wiara nienawidzi ludowej pobożności Maryjnej. Widzi w niej zło demoniczne i sama nasiąka tym złem.
    Nasiąkając tym złem, jesteście jak gąbka spragniona nowych porcji negatywnej energii. Gąbka bez podsycania nienawiści do katolików musiałaby wyschnąć w swym zapale religijnym.
    Gąbka została zaprogramowana na takie wierzenie, tak uwarunkowana - gdzieś tam kiedyś i przez kogoś.
    Logika nie jest już potrzebna.

    Zamiast moralitetu będzie przypowieść o słoniu.
    Małego słonia wiąże się podczas tresury do pala. Powróz przywiązuje się do jego tylnej nogi. Słoń oczywiście chce wydostać się na wolność i napina linę. Im mocniej ją napina, tym ona mocniej ciągnie go do tyłu w stronę palika. Akcji towarzyszy skierowana w przeciwnym kierunku reakcja. Słoń rośnie. Wciąż próbuje pójść przed siebie, ale nie daje rady zerwać więzi.W końcu po wielu miesiącach prób rezygnuje. Ma wdrukowane przekonanie: moje miejsce jest przy paliku. Słoń nadal rośnie i jest coraz silniejszy. Stoi cały czas przy tym samym paliku. Teraz z łatwością mógłby zerwać więzy, lecz tego nie czyni, gdyż uwierzył, że to jest niemożliwe.

    Uwierz mi, proszę, że jako uczennica Jezusa Chrystusa, powinnaś kochać katolików i przestać kultywować nienawiść do przejawów pobożności, której po prostu nie rozumiesz.
  • @Piotr F. Świder 15:23:54
    W życiu i na własne oczy widziałem taką Wiarę, która góry przenosi, kilka razy:
    - raz u buddysty,
    - raz u ateisty,
    - raz u prawosławnego,
    - raz u katolika...

    >>> Taka Wiara nie jest 'przyporządkowana' do konkretnej religii czy nawet kilku. Jest dziedzictwem Człowieka, ponad podziałami typu 'religie', dlatego dostrzegłeś ją u różnych Ludzi.
    Z pewnością więcej niż kilka osób ją posiada, ale.. nie eksponują tego.
    A ile potencjału takiej Wiary niszczymy w zarodku..mówiąc dzieciom "Nie możesz.." , "nie dasz rady.." albo "to trzeba robić tak i tak..." itd.
  • @Piotr F. Świder 17:37:09 do @slapek
    Natomiast mam tu wielu wyznawców II Przykazania, któremu oddawany jest kult tak gorliwy, że aż fundamentalistyczny.

    >>> Piotrze, czy nie spłaszczasz sprawy pisząc "mam tu wyznawców" II Przykazania ??
    Po prostu masz zwolenników kompletu - 10 przykazań a nie 9.
    Bo jaka jest logika czy inna podstawa by skreślić akurat to II, którego brak - jak podałem w przykładzie z "tworzeniem genetycznych obrazów" (GMO, 'modyfikowani ludzie' itd..) - ewidentnie prowadzi do rzeczy sprzecznych z Naturą - Porządkiem Boskim?

    A przypomnę Ci, że nawet w Twoim bardzo fajnym pomyśle Polskiego Towarzystwa Lobbingu zawiera się kwestia przeciwstawienia się GMO ..czyli "tworzenia genetycznych obrazów" :)
  • @Piotr F. Świder 21:59:16 do @bar-bara
    Proszę o dowody, gdyż nie wierzę, że kult wokół osoby Matki Syna, którego tak wielbicie, ma naturę demoniczną.

    >>> To nie tak. Wydaje mi się, że sednem tej dyskusji jest to, że 'kult Maryjny', pomijając w tej chwili związane z nim kwestie na gruncie biblijnym itd.. (dla zainteresowanych tym wątkiem ciekawy artykuł: "Historia kultu maryjnego"
    https://voiceofprophecy-artykuly.jimdo.com/polski/historia-kultu-maryjnego/

    nakłada się na wcześniejsze podobne kulty np: u Słowian bogini Mokoszy, czy kulty Bogini-Matki , Bogini -Nieba itp w innych kulturach.
    Jeżeli do tego dołożymy 'cudowne obrazy', figury ich koronacje, celebracje itd.. to wiadomo, że pytania muszą się pojawić ..o to co jest istotą tego kultu, tą 'odkrytą' i ..'zakrytą', właśnie z uwagi na w/w podobieństwa.
  • @Piotr F. świder
    „Sporo tu takich, co nie należą do żadnej organizacji religijnej, ale ustanowili sobie Biblię jako ołtarz. Czy to czysty przypadek? Rodzi się jakiś spontaniczny i samoistny ruch antykatolicki na Nowym Ekranie?”

    A, no.. jest nas już dosyć sporo jak sam zauważyłeś, co mnie bardzo cieszy przybywają ciągle nowi, ostatnio przybył zdaje się antymaterialny. Każdy kto usłyszy głos Prawdziwego Pasterza i go rozpozna zostawia wszystko i zanim podąża, nie myślę tu o zostawianiu pracy, rodziny itd.
    ………………………
    „ale ustanowili sobie Biblię jako ołtarz”

    Już się Ciebie pytałem, czy znasz jakąś organizacje chrześcijańską która modli się do książki? Znasz takową? Jeżeli nie znasz to po co te insynuacje?
    Biblia służy nam do sprawdzenia czy tak się rzeczy mają
    „(10) Natychmiast w nocy bracia wysłali Pawła i Sylasa do Berei. Kiedy tam przybyli, poszli do synagogi Żydów. (11) Ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjęli naukę z całą gorliwością i codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest.” Dzieje 17-10

    A, Ty gdzie sprawdzasz czy nauki którymi Cię karmią są prawdziwe i tak się mają?
    ………………………..
    „Rodzi się jakiś spontaniczny i samoistny ruch antykatolicki na Nowym Ekranie?”

    Przecież możesz stworzyć „ruch” przeciwko nam, chyba nic nie stoi na przeszkodzie? Tylko czym go poprzesz? Może jakimiś „kazaniami” któregoś z zarejestrowanych TW, może „filozof” on tak pięknie pisywał w gazecie wyborczej, „na pewno” jak poszukasz w rzeczonej gazecie jego artykuły to nas „przyciśniesz” jakimś jego kazaniem.
    ……………………………….
    „Nawet porównania do wiatru i prądu są słabe, nawet mówienie o Bogu doświadczanym w Duchu i prawdzie nie opisuje dobrze rzeczywistości”

    Ja tylko wskazałem na brak logiki, że ducha nie da się namalować, bądź to wyrzeźbić i podałem przykłady.
    Jeżeli ktoś twierdzi, że namalował lub wyrzeźbił podobiznę Boga, to jest kłamcą. Czy nie jest tak?
  • @Piotr F. świder
    „Skoro jednak są ludzie wierzący w Boga na tyle różnych sposobów, trzeba to uszanować. Szukać w tym ręki samego Wszechmogącego. Może taki jest po prostu Jego plan?”

    Jest tylko jedna droga/brama do Boga, wszystkie inne prowadzą w inne miejsce.

    „(1) Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. (2) Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. (3) Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. (4) A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. (5) Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych. (6) Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. (7) Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. (8) Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. (9) Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony - wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. (10) Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby /owce/ miały życie i miały je w obfitości. (11) Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. (12) Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; (13) /najemnik ucieka/ dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. (14) Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, (15) podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. życie moje oddaję za owce. (16) Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz. (17) Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je /potem/ znów odzyskać. (18) Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca.”
    Ewangelia Jana 10

    Żebyś znał Biblię tobyś wiedział, że w czasach od Mojżesza do Jezusa obowiązywała też tylko jedna droga do Boga. Wszystkie inne był fałszywe. Zapoznaj się z ceremoniałem odkupywania grzechów przez Izraelitów, tam jest wszystko napisane/powiedziana co każdy Izraelita i całe dwanaście plemion musiał/powinno czynić żeby zostały odpuszczone im grzech.
    Wszyscy jak jeden mąż musieli postępować dokładnie tak jak Bóg nakazał i nic poza tym. Każdy kto by próbował odkupywać grzech w inny sposób niż to Bóg nakazał, mógłby zostać ukamienowany, wszystko zależało jak wielkie odstępstwo zrobił, nie mówiąc już o tym, że taka ofiar w oczach Boga niemiała znaczenia.
    Od czasów Jezusa do nam współczesnych nic się nie zmieniło w tej materii, również jest pewien porządek według którego musimy/powinniśmy postępować żeby podobać się Bogu.
    Powiedz co się stania z owcą która nie będzie słuchać pasterza, tylko będzie chodziła swoimi drogami?
  • @Piotr F. świder
    „Chyba nie wierzysz w opowieść, że Matka Jezusa Chrystusa, Maryja ma naturę demoniczną?”

    Oj, oj ….. nieładnie, nieładnie tak kogoś „ poniżej pasa uderzyć”.
    Pewnie masz na to cytaty, to je zacytuj zobaczymy kto tak twierdzi. Natomiast jeżeli nie masz to po co znów te socjotechniki?
    …………………………………………….
    „Od kogo pochodzi ten rozkaz? Od Jezusa Chrystusa? Czy to naprawdę On podpowiada Twojemu duchowi, żebyś szargał święte imię Jego ziemskiej Matki? No pomyśl przez jedną chwilę...”

    Proszę nie być gołosłownym „lej wodą” – proszę mnie zacytować, czekam!
    …………………………………………….
    „Proszę o dowody, gdyż nie wierzę, że kult wokół osoby Matki Syna, którego tak wielbicie, ma naturę demoniczną.”

    Człowieku żądasz dowodów i logiki od nas, przecież Ci przedstawiłem drugie przykazanie; gdzie Bóg mówi czego nam niewolno czynić, i przedstawiłem Ci z Apokalipsy jakie konsekwencje poniesiesz jeżeli będziesz to czynił. Czego Ty więcej chcesz? Albo wierzysz, że Biblia jest natchniona przez Boga, albo nie, jeżeli nie wierzysz w Biblię to na jakiej podstawie masz wiarę w Jezusa, Marię i innych Świętych?
    …………………………
    „„(20) A pozostali ludzie, nie zabici przez te plagi, nie odwrócili się od dzieł swoich rąk, tak by nie wielbić demonów ani bożków złotych, srebrnych, spiżowych, kamiennych, drewnianych, które nie mogą ni widzieć, ni słyszeć, ni chodzić”

    To jest cytat z Apokalipsy Jana, teraz powiedz mi co to są współcześnie te; dzieła swoich rąk, bożki z złota, z srebra, z spiżu, z kamienia, z drewna, które nie mogą ni widzieć, ni słyszeć, ni chodzić.
    Tu będziesz musiał mi odpowiedzieć, tego Ci nie odpuszczę będziesz musiał się ustosunkować do tego pytania.
    ………………………….
    „Nie ma więc żadnych dowodów dla głoszonych przekonań.
    Nie szkodzi. To wiedziałem.”

    To teraz Ty podaj dowody, że tak należy czynić jak twierdzisz.
    ………………………….
    Z tym „słonikiem” to ukręciłeś bat na Siebie.

    Widzisz, ja właśnie zerwałem tą linkę, a ty dalej chodzisz wokół tego palika, i się napinasz.
  • @Piotr F. Świder 06:51:29
    "Uwierz mi, proszę, że jako uczennica Jezusa Chrystusa, powinnaś kochać katolików i przestać kultywować nienawiść do przejawów pobożności, której po prostu nie rozumiesz."


    Ja miluje kazdego czlowieka, ale nie miluje grzechow tego czlowieka, TAK SAMO jak nie miluje grzechow moich.

    Czlowiek to ziarno, grzechy to plew.
    Tych plewow nienawidze.

    Te plewy (grzechy) beda spalone, dlatego nie ma sensu przywiazywac sie do grzechow.
    Trzeba je porzucic, a im szybciej tym lepiej.



    A teraz sprawdzmy co Pan Jezus mowi o poboznosci, ktora lamie Przykazania Boze.

    Pan Jezus zapowiada to co nadejdzie, ostrzega nas, abysmy byli na to przygotowani, po to by NIE dac sie zwiesc falszywym prorokom:

    "(11) Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w BLAD wprowadzą; (12) a PONIEWAż wzmoże się NIEprawość, oziębnie miłość wielu."(Mat. 24:11,12) Biblia Tysiaclecia

    Ten sam werset w innym przekladzie:

    (11) I powstanie wielu fałszywych proroków, i ZWIODą wielu. (12) A PONIEWAż BEZPRAWIE się rozmnoży, przeto miłość wielu oziębnie." (Mat.11,12) Biblia Warszawska

    I tu jest wskazowka, ze aby falszywi prorocy zwiedli wielu, najpierw musi MILOSC OZIEBNAC, a aby milosc oziebla, musi najpierw byc BEZPRAWIE.

    O jakim bezprawiu mowi Pan Jezus?
    Czy o braku prawa ludzkiego, braku policji, sadow?

    Nie, oczywiscie, ze nie.
    Pan Jezus mowi tu o Prawie, ktore ustali Ojciec!

    10 Przykazan Bozych to Prawo Boga.
    Bezprawiem jest wlasnie nieprzestrzeganie 10 Przykazan, znoszenie ich.

    Tak bylo juz za czasow kiedy Pan Jezus chodzil po ziemi.
    Faryzeusze, uczeni w Pismie.., zniesli Przykazania dla tradycji przodkow.
    Milosci w nich nie bylo, DLATEGO na smierc skazali Zbawiciela.

    Milosc katolikow OZIEBLA, PONIEWAZ zniesiono Przykazania Boze!
    Dlatego katolicy dali sie zwiesc falszywym prorokom, uprawiaja falszywa balwochwalcza religie.


    Wystarczy zniesc jedno Przykazanie, by byc winnym przekroczenia wszystkich:

    "(10) Choćby ktoś przestrzegał całego Prawa, a przestąpiłby JEDNO tylko przykazanie, ponosi winę za WSZYSTKIE. " (Jak.2:10)


    Czy to prawda, ze katolicy sa winni przekroczenia wszystkich Przykazan, bo zniesli JEDNO i to spowodowalo, ze ozieblo ich serce???

    Fakty historyczne mowia nam, ze wlasnie tak sie stalo!

    Zaczeli ZABIJAC!!!

    A przeciez nie zniesli Przykazania: NIE zabijaj.
    Zniesli ''tylko'' II Przykazanie.

    Nasi przodkowie bronili sie w wojnach przez ZABIJANIE!!!

    Slowo Boga jest Prawda i zapowiada naprzod to co sie wydarzy!


    Nie postepujesz Piotrze ani dobrze, ani milosiernie sprzeciwiajac sie Przykazaniom Bozym.
    Takie postepowanie katolikow nalezy napominac, a nie bronic.

    Broniac lamania przez katolikow Przykazan Bozych, NIE wykazujesz milosci do katolikow, lecz BRAK milosci do nich.
  • @slapek 18:46:22
    Panie slapku kochany,
    Twój kościół, Jezus Chrystus nie jest dziś z Ciebie dumny.
  • @bar-bara 11:28:30
    Basiu,
    zerknąłem tu na jedną chilkę. Gospodarzowi wypada.
    Napiszę kilka linijej, jak się ogarnę z innych obowiązków, specjalnie dla Was.
    Z wielką miłością.
  • @a1a 10:26:43
    Pogłębię to również dla Ciebie.
    Za kilka dni, gdy znów znajdę czas, by zasiąść na tronie przed komputerem
  • @Piotr F. świder
    „Panie slapku kochany,
    Twój kościół, Jezus Chrystus nie jest dziś z Ciebie dumny.”

    A …. Co Ty możesz o tym wiedzieć? Wielbicielu ikon, zrobionych ludzką ręką.
  • @slapek 17:27:40
    Wielbię tak Nieskończonego, że przekracza moje pojęcie.
    Ikony, panie slapku kochany, są kreskami ścieżek do Wielbionego.
    Te ścieżki są niewidzialne nawet dla mnie, a mimo to nimi wędruję.
    A Ty, który nimi nie wędrujesz, cóż możesz zobaczyć?
    Bezdroża? Majaki? Pozory słowa, którego nie rozumiesz?

    No popatrz. Będziesz rzucał we mnie kamieniami, a ja przejdę do następnej ikony.
    I tam otworzy się kolejna brama do nieskończoności.

    W tej sekcie, gdzie służysz, raczej tego wciąż nie rozumiecie.

    Nadzieja jest! Zrozumiecie.
  • @Piotr F. świder
    „Te ścieżki są niewidzialne nawet dla mnie, a mimo to nimi wędruję.
    A Ty, który nimi nie wędrujesz, cóż możesz zobaczyć?
    Bezdroża? Majaki? Pozory słowa, którego nie rozumiesz?”

    Mnie zarzucasz „Bezdroża? Majaki?” - a sam wędrujesz ścieżkami ( nie jedną ? ) które są nawet dla Ciebie niewidzialne, a mimo to nimi wędrujesz, ciekaw! Nie sądzisz, żeś się trochę zagalopował, że brak w tym logiki? Nie wiem czy się śmiać, czy płakać, ale bardziej chyba tu pasuje uśmiech.

    Przyjacielu użyłeś akurat złych sformułowań pod moim adresem, jakbyś rzeczywiście przeczytał Biblię dwa razy, a niektóre księgi po kilka razy, tobyś o tym wiedział, i byś nie pisał napuszonych tekstów, z źle wyciągniętych wniosków.
    Wiedziałbyś o tym, że pierwszych naśladowców Jezusa nazywano „droga” natomiast sam Jezus o sobie powiedział, że jest „Bramą” wniosek z tego taki; że ja idę drogą w kierunku Bramy którą widzę. Natomiast Ty wędrujesz ścieżkami których nawet sam nie widzisz.
    Ciekawi mnie bardzo gdzie wyjdziesz?
    …………………………………….

    „(6) Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.”
    E Jana 14

    „(9) Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony - wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę.”
    E Jana 10

    „(2) i poprosił go o listy do synagog w Damaszku, aby mógł uwięzić i przyprowadzić do Jerozolimy mężczyzn i kobiety, zwolenników tej drogi, jeśliby jakichś znalazł.”
    Dzieje Apostolskie 9

    Na tym kończę dyskusje w ty temacie, co miałem do powiedzenia już powiedziałem.
    Pozdrawiam.
  • @slapek 19:15:02
    Slapku, wędruję niewidzialnymi ścieżkami, ale widzę pięknych ludzi. Co rusz. Niektórzy są chorzy, inni zdrowi, ale trafiają sie i tacy jak Ty.
    Ale kim Ty jesteś?
    Buntownikiem?
    Niewiernym Tomaszem?
    Kolekcjonerem cytatów?

    Slapku... uwaga!
    Teraz nie idziesz. Teraz cofasz się do pychy.
  • @Piotr F. Świder 17:42:09 do @slapek
    Ikony, panie slapku kochany, są kreskami ścieżek do Wielbionego.
    Te ścieżki są niewidzialne nawet dla mnie, a mimo to nimi wędruję.

    >>> ale Ty wędrujesz ścieżkami ikon tworzonych w wyobraźni, świadomości a nie w drewnie czy kamieniu
  • @omnia 10:56:26
    Grzech zaczyna sie w sercu, w naszej wyobrazni:

    "...grzech leży u wrót i czyha na ciebie, a przecież ty masz nad nim panować." (Rodz.4:7)

    "(27) Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż!
    (28) A Ja wam powiadam:
    Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.'' (Mat.5:27,28)

    Podazanie, rozni sie od pozadania. :)
  • @omnia 02:09:49
    "*Mi chodziło o to, że podążanie za wytworami swojej wyobrazni, rojeniami, kreacjami jest czymś innym przeciwnym? do podążania za Kimś !"

    Tak, ja wlasnie do tego zmierzalam. :)
  • @a1a 10:05:27
    W drewnie niech rzeźbi kornik a w kamieniu Michał Anioł. Ja nie potrafię.
    Lubię sztukę sakralną i trochę ją znam. Chrześcijańska jest piękna, ale również ta muzułmańska, hinduska, buddyjska...
  • @omnia 10:39:06
    Nie, ja wędruję niewidzialnymi ścieżkami duchowości, które jednak układają się w pewne wzory. Można je potraktować jako ikony duchowe.
  • @omnia 21:52:51
    "Nie" oznaczało, że nie wędruję "za wytworami swojej wyobrazni, rojeniami, kreacjami (...)", lecz wędruję po niewidzialnych ścieżkach realnej duchowości.
    Lecz na tych niewidzialnych ścieżkach nie odrzucam, czyli korzystam - z wyobraźni i kreatywności duchowej. Podobie z rozumu i wiary, i serca.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

ULUBIENI AUTORZY

więcej