Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
49 postów 1444 komentarze

Sprawiedliwość i rynek posiadają wymiar społeczny.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czym się różni sprawiedliwość od sprawiedliwości społecznej? Liberałowie odpowiadają, że tym, czym krzesło (zwykłe) od krzesła elektrycznego. Czyżby?

 A czym się rózni rynek od wolnego rynku? Czy nie tym samym?

Nie, absolutnie nie! - wykrzyczą z siebie zwolennicy sekty liberalnej. Wolny rynek to niebo na ziemi. Raj obiecany.

Wolny rynek jest magnetyczny, bo uzyskał certyfikat koszerności ideologicznej? Nie!  Rynek to rynek. Albo jest zdrowy i funkcjonuje, albo jest kulawy i tworzy kule u nogi, dyby i szubienice dla przedsiębiorczości ludzkiej. Kulawy rynek czyni z ludzi inwalidów, zdrowy daje zachęty do wejścia w proces uzdrowienia mojej (lub twojej)  przedsiębiorczości  z choroby lub zmniejsza ryzyko popadnięcia w chorobę w przyszłości. Bo zdrowe otoczenie sprzyja zdrowiu tego co konkretne i jednostkowe. Zdrowa całość gospodarki rodzi zdrowe dzieci detali świata gospodarczego - firm i inicjatyw. Jest więc o co walczyć? Ano - tak!

Podobnie sprawiedliwość. Albo jest zdrowa, albo chroma. Ta chroma - przez ludzi przyzwyczajonych do samodzielnego myślenia - nazywana jest po prostu niesprawiedliwością.

Na kulawym rynku panuje prawo niesprawiedliwe, na rynku sprawiedliwość. Lecz rynek ma wymiar społeczny, bo aby cokolwiek takiego zaistniało, muszą spotkać się ze sobą co najmniej dwie osoby ludzkie. Ubić jakiś interes lub wykreowac w procesie współpracy jakieś dobro.

Jeśli te osoby będą wolne, to stworzą wolny rynek. Jeśli będą zniewolone, to zniewolą (nawet wolny)  rynek. Podobnie jest ze sprawiedliwością.

Dwa chore typy spod ciemnej gwiazdy dadzą sobie sprawiedliwie po mordzie, lecz w ten sposób rozkręcą spiralę niesprawiedliwości i wendety. Prawdopodobnie staną się w końcu klientami (wymiaru sprawiedliwości) temidy, która z tej wojny będzie miała chleb - pochodzący oczywiście z podatków osób, które nie mają nic wspólnego z ich niezdolnością do odnalezienia harmonii i pokoju we wzajemnych relacjach. Podatnicy są więc  - czy chcą, czy nie - ofiarami niesprawiedliwości osobników nieprzystosowanych społecznie.

Sprawiedliwość to sprawiedliwość. Bez przymiotników jest goła, czyli nieubrana. Bez czasowników - nieczynna, czyli martwa.  Bez spójników - nie z tego świata, bo nikogo z nikim nie łączy...

Bez odniesienia do innych wartości - sprawiedliwość jest pusta.  Bez historii i pamięci -  oderwana od  wiedzy i doświadczenia. Bez miłości - niezakotwiczona w prawdzie. Bez drugiego człowieka - jej nie ma. 
 
Tak. Bez drugiego człowieka nie ma mowy sprawiedliwości. Panuje głucha cisza.
 
Wyciągnijmy z tego stanu dwa pierwsze wnioski.
 
(1) Kluczem do pokoju sprawiedliwości jest drugi człowiek.
(2) Możemy powiedzieć, że sprawiedliwość ma wymiar społeczny.
 

 

KOMENTARZE

  • To krótki fragment większej całości.
    Ale blog to blog. Rządzi się pewnymi prawami.
  • Zgadzam się w 100%
    Pozdrawiam
  • @mnich zarazy 11:19:28
    To sympatyczne.
    Pozdrawiam
  • @Piotr F. Świder 11:21:08
    5 x *
    Co się dzieje na tym Podkarpaciu. Same wywrotowce jakieś. Książek "uczonych" nie czytali, czy co?
  • *****
    Kolejny doskonały tekst. Brawo dla autora.
  • @nikander 11:32:13
    No... jakoś tak! :-)
    Wracam do mojej ciężkiej roboty - bynajmniej nie intelektualnej. Jak najbardziej fizycznej. W pocie czoła trzeba pracować przecież na chleb, gdy mieszka się na Podkarpaciu.
    Pozdrawiam
  • @Paweł Tonderski 11:33:38
    Bóg zapłać.
    A jak zawita tu chmara kruków i wron z kościoła liberalnego, to co ja pocznę?
    Muszę oddalić się do własnej roboty.
    Pozdrawiam
  • Kiedyś jeden z fizyków, podczas odbierania Nobla za opis ruchu elektronów
    w polu magnetycznym stwierdził, że z tytułu jego odkrycia chleba raczej nie przybędzie i zmniejszenia poziomu biedy oczekiwać nie należy.

    Pozdrawiam
  • SENS ?
    Przeczytałem tekst i szczerze mówiąc NIE ZROZUMIAŁEM ...

    Nie wiem nawet, czy jestem ZA czy PRZECIW ...

    Oto moje wątpliwości:

    1. We wstępie napisałeś:

    "Czym się różni sprawiedliwość od sprawiedliwości społecznej? Liberałowie odpowiadają, że tym, czym krzesło (zwykłe) od krzesła elektrycznego. Czyżby?
    A czym się rózni rynek od wolnego rynku? Czy nie tym samym?
    Nie, absolutnie nie! - wykrzyczą z siebie zwolennicy sekty liberalnej. Wolny rynek to niebo na ziemi. Raj obiecany."

    Zauważ, że obydwa (według ciebie przeciwstawne określenia) przypisałeś LIBERAŁOM (raz nazywając ich liberałami, a raz zwolennikami sekty liberalnej ...

    Ponieważ nie wiem, czy to jakaś pomyłka i jaką TEZĘ chciałeś postawić tym twierdzeniem, więc napisz może jeszcze raz, nie tyle to zdania, co jedynie ich SENS. Krótko, zwięźle - ok ?

    2. Ja nie jestem "liberałem" - jestem zwolennikiem WOLNEGO RYNKU, TRADYCJONALIZMU, PATRIOTYZMU, jestem przeciwnikiem mordowania dzieci nienarodzonych itp. Słowo liberał np. w USA oznacza LEWAKA ...

    3. Piszesz o "sprawiedliwości", twoja definicja pokrywa się z moją. Uważam, że Wolny Rynek jest SPRAWIEDLIWY, bo każdy dokonuje na nim transakcji DOBROWOLNIE.

    4. Twoje podsumowanie to jakieś bełkotliwe DYRDYMAŁY.

    - co konkretnie ma oznaczać określenie, że "do sprawiedliwości potrzebny jest drugi człowiek" ?

    - co konkretnie kryje się za stwierdzeniem, że "sprawiedliwość ma wymiar społeczny" ?

    Postaraj się odpowiedzieć POWAŻNIE, KONKRETNIE, KRÓTKO i NA TEMAT ...
  • @Ultima Thule 11:52:56
    Geszefciarz i lichwiarz nigdy nie zrozumie uduchowionego człowieka wiernego tradycji chrześcijańskiej, dla którego sprawy duchowe oraz kształtujące naszą mentalność i świadomość są ważniejsze od niewidocznej ręki rynku oraz od bożka zysku, popyty i podaży, za które tacy ludzie jak pan oddaliby życie swojej matki, ojca i swoich dzieci.
  • @Provoc 11:46:22
    Co racja to racja. Nie mam dzisiaj wielkiego wyboru. Pracuję. I nie pewnie coś dam radę napisać wieczorem. Zajrzałem na pięć minut, żeby napić się wody. I znikam do roboty na gospodarstwie.
    Pozdrawiam
  • @Ultima Thule 11:52:56
    Nasza rozmowa wczoraj dobiegła końca. Nie wiem, czy to zauważyłeś? Podobnie jak Jurek Wawro - mam przyjemność milczeć. Niczego nie będę jednak kasował - sam się skasujesz w oczach innych komentatorów lub tak jak wczoraj wytniesz własny komentarz. Odpowiedzi na pytania, które zadałeś są już w tekście. Pojawią się w kolejnych tekstach.
    Masz swój oręż - gwiazdkowe jedynki, którym się - ku chwale guru - świetnie nauczyłeś posługiwać. Powodzenia. Ściągnij tu kumpli i sprawę powalicie.

    Sorry, ale mam inną robotę.

    Bardzo serdecznie pozdrawiam. Pa.
  • @Piotr F. Świder 13:39:41
    ODPOWIEDZ ...
  • @Paweł Tonderski 13:26:36
    a możesz mi powiedzieć, co rozumiesz przez te jego dwa ostatnie punkty ?
  • @Ultima Thule 13:45:53
    Zgadzam się z nimi, ale pan w innych miejscach zaprzecza swoim myślom zawartym w drugim i trzecim punkcie tego komentarza. To jest domena korwinowców, trzy artykuły, z którymi można się zgodzić, a potem dostajesz obuchem w łeb, to jest wieloletnia praktyka stosowana przez samego JKM-a oraz przez jego zagorzałych zwolenników.

    Przecież pan Janusz prawie całe swoje życie poświęcił na to, aby przekonać Polaków, że republikanie amerykańscy oraz liberalizm gospodarczy w Stanach Zjednoczonych to istny raj.

    Nie wiem, przeciwko komu teraz będzie protestował pan Janusz i pod jaką kolejną chorą ideologię się podczepi, aby żyć na doskonałym poziomie ze swoich publikacji i zamieszczania swoich chorych wizji na łamach różnych gazet i na portalach internetowych?

    Żeby chociaż przy tym przestał zajmować się na poważnie polityką, niech już tylko pisze, ale on nie daje za wygraną, a za nim stoją przeróżni cwaniaczki korporacyjni i tak od lat miesza Polakom w ich głowach, tylko po to,żeby zwieść na zła drogę 1-3% Polaków uprawnionych do głosowania, żeby jeszcze przekroczył te 3%, to wtedy balujemy od rana do wieczora przez cały rok i tak w kółko Macieju od 1989 roku.

    No ale mógł nabrać wprawy, jakby nie było bycie politykiem SD przez wiele lat istnienia komunizmu w Polsce może człowieka wiele nauczyć.

    p.s.

    Nie można nawoływać do tego, aby pracodawcy zatrudniali w Polsce ludzi na umowy o dzieło, pod pretekstem tego, że to jest ich wolny wybór, ponieważ w Polsce ludzie nie mogą korzystać z tego dobrodziejstwa, bo mamy tutaj system przypominający w swej istocie obóz koncentracyjny...

    Tak samo jak nie można nawoływać do prywatyzacji przemysłu polskiego wiedząc o tym, że Polacy w swoich rękach nie posiadali i nadal nie posiadają odpowiedniego kapitału, tylko głupiec albo ignorant albo zdrajca i agent mógł się tak zachowywać i tak też było.

    Na resztę, jeżeli pan odrobinę pomyśli sam sobie odpowie w swojej wolnościowej głowie.
  • @Piotr F. Świder 13:44:46
    to wyjaśnij mi tylko sens tego zdania:


    "Czym się różni sprawiedliwość od sprawiedliwości społecznej? Liberałowie odpowiadają, że tym, czym krzesło (zwykłe) od krzesła elektrycznego. Czyżby?
    A czym się rózni rynek od wolnego rynku? Czy nie tym samym?
    Nie, absolutnie nie! - wykrzyczą z siebie zwolennicy sekty liberalnej. Wolny rynek to niebo na ziemi. Raj obiecany."
  • autor.
    nie wiem o co Panu chodzi tak naprawdę. Wydziwia Pan na "liberałów" że używają pojęcia WOLNY RYNEK. , gdy tymczasem wystarczy tylko RYNEK. to niby w analogii do zarzutów nt zwrotu"sprawiedliwosci społecznej"..
    Tymczasem sam Pan dokonuje rozróżnienia na "zdrowy rynek" i "kulawy rynek".
    No to umówmy się , że ten tzw. "zdrowy rynek " to właśnie RYNEK WOLNY.
    ps. sam uważam ,że RYNEK jest sam w sobie wolny i etykietowanie go jest bez sensu. wszelki interwencjonizm to działania atyrynkowe, nierynkowe, przeciwrynkowe.
  • @Paweł Tonderski 14:13:56
    ale ja nie zadałem pytania:

    CZY SIĘ Z NIMI ZGADZASZ

    tylko CO PRZEZ NIE ROZUMIESZ !!!


    Najlepiej zilustruj to KONKRETNYM PRZYKŁADEM ...

    Wtedy przynajmniej będziemy mogli się zorientować, DLACZEGO się różnimy w poglądach ...
  • @Ultima Thule 14:17:58
    To Pan zlikwidował ten swój wczorajszy prześwietny komentarz?.
    Ten z "kurwami" i "pierdoleniem"?. To wielka szkoda!!. Bardzo proszę tak więcej nie robić!. Dzięki temu tekstowi miałem dwa łagodne, poranne wypróżnienia - i to raz za razem. Chyba nie jest Pan jakimś okrutnikiem i nie che Pan, abym cierpiał?.


    Pozdrawiam nieodmiennie wyjątkowo serdecznie
  • @Provoc 14:37:06
    nic nie zlikwidowałem - to musiała być niewidzialna ręka cenzury ...
  • @Ultima Thule 14:56:12
    To i tutaj JKM usuwa pańskie komentarze?
  • @Ultima Thule 14:17:58
    Ale co konkretnie mam panu wytłumaczyć z punktu drugiego, już w nim mógłbym znaleźć kilka sprzeczności. Jak człowiek wolny - wolnościowiec może popierać przy tym wszystkim co czyni i czasem mówi oraz pisze towarzysza Korwin, który kasuje na swoim blogu komentarze niepochlebne dla swojej osoby opinie innych blogerów, banuje i blokuje? Przecież to są bolszewickie metody.

    Czy na tym polega bycie wolnym oraz jest związana z wolnością osobistą indywidualnego człowieka, która znowu wiąże się z wolnością myśli, przekonań i wypowiedzi?

    Wyeliminowanie ingerencji państwa jest niemożliwe, ponieważ wtedy dochodzą do władzy takie tłumoki jak Obama i nasi rodzimi eksperci od wolnego handlu i wolnej gospodarki opartej na pozwoleniach, akcyzach, i podatku dochodowym oraz na przymusowych ubezpieczeniach. Przy tym warto sobie zdawać z tego sprawę, że Obama, tak jak nasi rodzimi politycy z pierwszych stron gazet, to są zwyczajne marionetki, tych z Komisji Trójstronnej czy Grupy Bilderberg oraz są to ludzie, których finansuje oraz i sponsorują z pieniędzmi związanymi z tzw. Wielką Czwórką i to te organizacje pozarządowe odpowiadają tak naprawdę za tą niewidzialną rękę rynku, która ma jakoby wpływ na nasze zyski, popyt i podaż, nikt inny, za które pan jest gotowy poświęcić swoje zdrowie i życie.

    Jeżeli ktoś twierdzi coś innego, to albo jest głupcem albo zwyczajnym dwulicowym agencikiem związanym z tym systemem :)

    Ja mam panu to wszystko tłumaczyć, radykał i nienawistnik?

    Co do następnego punktu, to obawiam się, że wolny rynek pozostanie w sferze marzeń ideologów wolnego handlu i liberalizmu gospodarczego, ponieważ to są mrzonki. Nigdy ludzie nie będą działali w ten sam sposób, nigdy nie będą tak samo myśleli, nigdy nie będą sobie równi, a tylko w takim przypadku można, by było liczyć na wprowadzenie wolnego handlu wśród całej ludzkości na świecie. Dlatego twierdzę, że liberalizm jest tak samo chorą ideologią opartą w wiarę w złotego cielca, jak socjalizm i komunizm czy nazizm, ponieważ żadna z nich nie jest oparta na idei chrześcijaństwa i myśli zawartej w tym, co nam po sobie pozostawił Jezus Chrystus.

    Najpierw wiara, idea oraz człowiek powinien się liczyć, inaczej personalizm chrześcijański, a dopiero potem zysk, podaż i popyt oraz wolny handel.

    Wolny handel nie powinien stanowić naszego celu w zdobywaniu pieniędzy, powinien on być tylko środkiem do zdobycia pieniędzy po to, aby nasze Państwo stało się niezależne a nasz Naród dzięki temu stałby się bardzo szybko zamożny, ale jako wspólnota myśli i idei.

    I na koniec polecam do przeczytania:

    „… pożyczający pieniądze przenosi posiadanie ich na tego, kto od niego pożycza; ten przeto, któremu pieniądze pożyczono, posiada je na własne ryzyko i obowiązany jest oddać je w całości; stąd wniosek, że nie wolno wierzycielowi żądać więcej, niż pożyczył. Człowiek natomiast, który powierza swe pieniądze czy to kupcowi, czy wytwórcy w formie jakiegokolwiek rodzaju spółki, nie przenosi na tego kupca czy wytwórcę posiadania swych pieniędzy, przeciwnie pieniądze te pozostają nadal jego własnością. Skutkiem tego kupiec handluje tymi pieniędzmi na ryzyko ich właściciela, podobnie wytwórca na jego ryzyko używa tych pieniędzy do produkcji; wobec takiego stanu rzeczy wolno pożyczającemu godziwie domagać się części zysku, płynącego z danego przedsiębiorstwa, jako, że zysk ten płynie z jego własności.” (S. Th. 2.2 qu LXXVIII a. 2 ad 5).
  • @Paweł Tonderski 15:15:40
    po co JKM miałby usuwać moje komentarze ?
  • bez drugiego człowieka
    - masz rację, panuje głucha cisza.
  • @Ultima Thule 14:56:12
    O Jezu, a już się obawiałem, ze nie chce Pan Dobra Ludzkości. Celowo użyłem liczby mnogiej, gdyż przypuszczam, że nie tylko ja mam fructa z Pańskiej literackiej twórczości. Proszę tylko pomyśleć, ile osób Pan uszczęśliwia. Jeszcze raz bardzo prosze nie ustawać w wysiłkach i pisać jak najczęsciej i najwiecej. I tak jak obiecałem, ile razy trafię na Pański wpis tutaj, lu u pana wawro nie omieszkam gorąco podziękować.

    P.S. Pod tekstem Pana Wawro odpowiedziałem Panu na Jego wpisy i powiem szczerze, że bardzo liczę na dalszą ekscytującą dyskusję. Tym bardziej, że jest już popołudnie i czuję, ze powoli zbliża się moja pora.

    Pozdrawiam nieodmiennie wyjątkowo serdecznie
  • @Ultima Thule 15:36:16
    A po co usuwa komentarze na swoim blogu?

    Widocznie uznał, że swoją wypowiedzią mógłby pan go skompromitować. :)))))))

    A przecież on walczy o te 3%, z tego można żyć na całkiem niezłym poziomie, do tego dochodzą wynagrodzenia za felietony, za występy w Super Stacji i można tak aż do śmierci, a przy tym zawsze znajdzie się jeszcze taki frajer, że mu wyśle na jego konto kilka złotych, aby wesprzeć nimi jego słuszną sprawę. Dzięki temu można sobie pozwolić na głoszenie przeróżnych idiotyzmów, przy tym można również udawać wolnościowca i liberała, w kraju przypominającym jeden wielki obóz pracy, mając w tym samym czasie cały czas przy swoim boku przeróżnych doradców, finansistów i lobbystów, ludzi którzy decydują w Polsce tak naprawdę, o tym czy niewidzialna ręka rynku zdzieli nas w naszą twarz z zaciśniętej pięści czy tylko z "liścia". :)))
  • @Paweł Tonderski 15:55:59
    jeżeli nawet, to myślę, że przez zupełną pomyłkę i nieświadomie !
  • @Ultima Thule 14:15:09
    Sens tego akapitu jest prosty jak budowa cepa. Sam się wyjaśnia. Ma taką wymowę: mniej ideologi - więcej rozumu, przykładajmy do rzeczy, spraw i ludzi.
    Sprawiedliwość i rynek - to pierwotne pojęcia. Można dodawać - taka jest natura języka - do tych rzeczowników rozmaite przymiotniki (i czasowniki). I tak: ma sens mówienie o wolnym rynku i o sprawiedliwości społecznej. Co to oznacza konkretnie bardziej określa kontekst semantyczny danej wypowiedzi niż ideologia.
  • @prawi co wiec 14:15:55
    Czy to tak trudno zrozumieć? Rynek i sprawiedliwość - to pierwotne pojęcia, mające jednak wymiar społeczny. Wolny rynek i sprawiedliwość społeczna to pojęcia pochodne. Mantry o wolnym rynku nie wystarczą, żeby go zbudować. Tu tyle.
    Praktyka a teoria opisująca świat przez uproszczenia ideologiczne to całkiem różne sprawy.
  • @Piotr F. Świder 07:47:34
    Komentarz spóźniony, ale niech mu tam

    --- cytat ---
    Rynek i sprawiedliwość - to pierwotne pojęcia, mające jednak wymiar społeczny. Wolny rynek i sprawiedliwość społeczna to pojęcia pochodne.
    -- koniec cytatu ---

    Szanowny Panie

    Obawiam się, że ma Pan niejakie problemy z wyciąganiem poprawnych wniosków z przesłanek.

    Z samego faktu, że - dla przykładu, wiara jest pojęciem pierwotnym, które niewątpliwie ma "wymiar społeczny" (na marginesie - co określenie "wymiar społeczny" tak naprawdę oznacza?), nie wynika wcale, że pojęcie pochodne - "wiara społeczna" - ma sensowny sens :-)

    CBDO

    Pozdrawiam

    PS.

    Kłopot w tym, że samo określenie "sprawiedliwość" jest wysoce nieprecyzyjne i wieloznaczne.

    Czy "sprawiedliwym" był kodeks Hammurabiego, czy "sprawiedliwym" jest szwedzki system prawa karnego?

    Nie potępiałbym w czambuł określenia "sprawidliwość społeczna", jeśli ktoś potrafi podać w miarę precyzyjną i sensowną definicję (najlepiej w sposób enumeratywny).

    W przeciwnym razie, trudno się dziwić, że propagator "sprawiedliwości społecznej" jest automatycznie umieszczany w szeregu innych "obrońców" "sprawiedliwości społecznej", takich jak: Krwawy Feliks - gorące serce, Lenin, Stalin - Soso - Koba, idol lewaków Che, Castro, Pol-pot, Kim Ir Sen - by wymienić tylko tych "najsprawiedliwszych społecznie".
  • @nonscolar 01:07:54
    Sprawiedliwość społeczna ma niewątpliwie negatywne konotacje historyczne. Trudno polemizować z faktem, że zawłaszczyły to pojęcie tzw. totalitarne ideologie lewicowe. Lecz...to jakby jedna strona medalu. A sam medal ma stronę drugą. (Wzoru włąśćiwego dla rewersu nie będę jednak opisywał w tym komentarzu, bo jest on dość skomplikowany.)

    Mówimy jednak o społecznej nauce kościoła (a nie tylko o Nauce Kościoła).

    Język ma to do siebie, że się rozwija i jest dynamiczny. Dlatego pojawiają się wciąż nowe pojęcia a stare pojęcia mogą być redefiniowane w nowych kontekstach semantycznych. To niezwykle skomplikowane kwestie, więc nie będę ich teraz omawiał.

    To prawda, że nie mówimy o społecznej wierze. chociaż sama wiara ma wyraźnie wymiar społeczny. Mówimy jednak o wierze religijnej, w tym o wierze chrześcijańskiej lub np. wierze katolickiej. Z tego jednak katolik nie powinien wyciągać wniosku, że nie ma np. czegoś takiego jak wiara buddyjska. (...) A czym w tym kontekście jest tzw. wiara w siebie? Czy, gdy wierzę drugiemu człowiekowi, muszę w to angażować Boga. Czy wiara w Boga, gdy nazywa się On Allach jest zła, bo Bóg nazywa się tylko Bóg Ojciec? (...) I.t.d. i.t.p.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY

więcej