Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
49 postów 1444 komentarze

Moje komentarze

  • @Ultima Thule 16:02:53
    Dla mnie nie jesteś anonimowy.

    Ale mniejsza o to.
    Ultima Thule administratorem zakładki Polska Racja Stanu
  • Chylę czoła.
    Uświadomiłaś mi Pani... jakim nieukiem jestem. I tyle.

    Nie ma od wielu lat dnia, żebym nie uświadamiał sobie kolejnej granicy mojej niewiedzy. Z chmury niewiedzy czasami wyłoni się kilka form lub wzorów myśli, jakiś przebłysk zrozumienia. Ale to znikomość wobec ogromu niepoznanego...

    Z wolna poczynam rozumieć, że na ścieżce rozumu raczej do samego końca ziemskiej pielgrzymki będę docierał do kolejnych granic niewiedzy. Na takiej ścieżce nie da się wiele więcej zdziałać.
    Upadek edukacji
  • @Jerzy Wawro 23:09:22
    Boisz się kontekstów? Nie jesteś pewien własnych narracji?
    Nowe idzie z południa.
  • Kto pyta, nie błądzi.
    Lecz kto czeka na odpowiedź, już pobłądził.
    Wkrótce wyłonią się kolejne niespodzianki, czy raczej - niepodziewane zwroty akcji.
    A kaktusy zakwitną.
    Pytania do Ryszarda Opary
  • To może mniej gadajmy i po prostu zróbmy lokalną walutę.
    Gdzieś na Podkarpaciu.
    Jak myślisz? Da się, czy za wcześnie?
    Projektowanie roku 2013
  • A może (?) z polskim ludem szlachta polska!
    Ech, te resentymenty.

    A wahadełko waha się od starej arystokracji do nowej oligarchii, która przemieni się w międzyczasie w starą arystokrację. A potem znowu... od nowa. I tak w koło Macieju: aż znowu wyrżną z połowę ludzkości dla własnych urojeń bycia baranami alfa.

    Że to się działo w cywilizacji chrześcijańskiej? Teraz, gdy Ewangelie są - już z urzędu - deptane buciorami mamony, dopiero nadejdzie sprawiedliwość.
    Ze szlachtą polską polski lud
  • @piano 11:26:16
    Od lat z wielką uwagą i jednak - pokorą, w wolnych chwilach, poznaję tradycyjną kulturę chińską. A nuż, przyda się jeszcze. :-)
    Służba zdrowia na smyczy niewidzialnych rynków finansowych.
  • @Marek Kajdas 23:48:13
    Niekoniecznie. To prawda.
    Międzynarodówka oligarchiczna wyznaje zasadę leninowską, którą da się wyrazić mniej więcej tak:
    Banksterzy wszystkich krajów łączcie się.
    Służba zdrowia na smyczy niewidzialnych rynków finansowych.
  • @jaDOCENT 23:28:33
    Dobre pytanie.
    Szpony upiora są dobrze widzialne. Da się nawet zajrzeć przez oczodoły w zwoje mózgowe pod trupią czaszką.

    Upiór jednak - co wyrażę metaforycznie - wmówił ludziom, że przesunął własne widmo świetlne stronę niewidzialności, w stronę wcześniej zarezerwowaną w ludzkiej świadomości dla Najwyższego Boga. Wmówił, że mamona jest bogiem. Wmówił - jak można się przekonać po analizie dysertacji takich obywateli jak np. Leszek Balcerowicz - całkiem skutecznie.
    Służba zdrowia na smyczy niewidzialnych rynków finansowych.
  • @Marek.Lipski 19:56:00
    Racja.
    Pozdrawiam
    PS. Im więcej dobrych pytań, tym bardziej człowiek łapie się za głowę. Coś naprawdę jest nie tak z naszą cywilizacją, z nami. A w Polsce daliśmy się po prostu wykołować. Komu? To dobre pytanie.
    Służba zdrowia na smyczy niewidzialnych rynków finansowych.
  • @Kula Lis 62 18:41:56
    Oczywiście, masz sporo racji przy takim uszczegóławianiu.
    Patologie tam i patologie u nas są w wielu miejscach całkiem różne.
    Na swoje usprawiedliwienie mam to, że tym aspektem nie zajmowałem się - napomknąłem coś tylko pobocznie o doktorze Garlickim w powyższym artykule.

    Zresztą, mniej mi chodzi o konkretnych rzemieślników sztuk medycznych, bo przecież bywa różnie z ich podejściem do pacjentów, etc. Chodziło mi o system służby zdrowia i o kilka innych aspektów.
    Pozdrawiam
    Służba zdrowia na smyczy niewidzialnych rynków finansowych.
  • Tak jest, Panie Krzysztofie!
    Pozdrawiam Pana.
    U mnie wahadło przechyliło się w taką stronę:
    http://pozamatriks.nowyekran.pl/post/85297,ruch-w-dobra-strone

    Ale co mi tam. Ja słabo zasilam Nowy Ekran słowem. Bo mi się już nie chce.
    Po polsku
  • @Prezydent RzBiK 17:30:20
    A będzie okazja do rozmowy w cztery oczy?
    Skłaniam się ostatnio do demokracji bezpośredniej, ale widzę mglę. Podobnie nie potrafię uchwycić zasady wyłaniania silnego, i co jeszcze ważniejsze - światłego i mądrego przywództwa w modelu takiej demokracji (która stała się dla niektórych Polaków jakimś tam ideałem).

    Nie chodzi o to, że brakuje mi pomysłów teoretycznych. Nie widzę natomiast praktycznej drogi przejścia od totalitaryzmu niewidzialnej ręki rynków finansowych i rozmaitych form fasadowej demokracji przedstawicielskiej do takich nowych form ustrojowych.

    No ale... mój czas na pisanie dziś chyba minął. Nie chcę o tym dyskutować na forum, gdyż to temat rzeka. Trzeba kiedyś usiąść w małym gronie i po prostu pogadać.
    STOP. BASTA!
  • @prawi co wiec 17:25:15
    Mnie na fejsbuku jeden mędrzec zwyzywał od Żydów. Wywód swój zaczął od tego, że nazwisko Świder pochodzi od... i tu podał długie uzasadnienie. I wiesz co? Polubiłem faceta. Był świetny. Dla niego mogę być nawet Chińczykiem albo i Rosjaninem. To też ludzie.
    STOP. BASTA!
  • @Zawisza 17:12:24
    To przeczytaj to:
    http://pozamatriks.nowyekran.pl/post/85297,ruch-w-dobra-strone
    STOP. BASTA!
  • @Prezydent RzBiK 16:03:04
    Cieszę się niezmiernie, zwłaszcza z tych słów, że się nie podpisujesz pod pewnymi fragmentami mojego komentarza. Autentycznie.

    Bo masz rację. Dlaczego masz rację? Bo przepowiadasz, jak zostaną zinterpretowane moje słowa.

    A tymczasem, jest trochę inaczej: wartości i idee przestają być otwarte w zniewoleniu ideologicznym. Ludziska mylą wartości i idee z ideologiami i stąd tyle sekt na Nowym Ekranie. Rzekłbym, że Nowy Ekran stał się miejscem, gdzie toczą ze sobą śmiertelny bój rozmaite ideologie. Kto kogo przekona lub pokona lub dokopie. Ci, którzy chcą dokopać innym, przez kopanych są uznani za trolli. Ale problem jest głębszy. Dotyczy niezrozumienia tego, czym są wartości i idee. One, wartości i idee, garną się do wolnego świata, one umożliwiają racjonalne lub intuicyjne debaty. Dzięki nim można odnaleźć trochę światła w ciemności. Bywają jak drogowskazy.
    Wybacz, ta szczypta aksjologii to nie pieprz ani nie sól. To czysta woda. Przez moment wypowiedziałem się jak filozof. Polałem z dzbana wody na zardzewiałe tryby i trybiki. Lecz młyn nie ruszył, nie mieli ziarna... najpierw trzeba bowiem to i owo odrdzewić w mechanizmach, naprawić i tak dalej.
    A tu osobny post. Przepisałem mój komentarz - wstyd, lecz i kilka zdań dopisałem - ku chwale Ojczyzny.
    http://pozamatriks.nowyekran.pl/post/85297,ruch-w-dobra-strone

    O tych, co chcą podporządkować debatę własnej ideologii, choćby roiła sobie, że jest jedyną i najświętszą - moje zdanie znasz. To ślepa uliczka. Nawet jeśli wierni myślą, że palą się tam tylko świeczki dla Pana Boga, to inni zobaczą tam tylko ogarki dla szatana. W tym kanale łódka NE zatonie.
    STOP. BASTA!
  • Ruch w dobrą stronę.
    Droga do wolności, w tym wolności słowa, potrzebuje drogowskazów wartości i idei.

    Drogowskaz netykiety z Regulaminu Nowego Ekranu, o ile faktycznie zostanie wyciągnięty z piwnicy na światło oraz przy konsekwentnej pracy Redakcji i Adminów, określa kierunek drogi: zero tolerancji dla chamów i trolli.

    Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie napisał, że to stanowczo za mało dla realizacji ambitniejszych planów budowania architektury opiniotwórczego medium.

    Może znów trzeba usiąść przy desce kreślarskiej i przeprojektować - na początek kilka detali - w Architekturze Nowego Ekranu? I to nie ledwie kosmetycznie. Gruntownie.

    Pisze Pan: "Wszyscy jesteśmy gospodarzami Nowego Ekranu. To jest Dom Naszych Myśli – Naszych Przekonań." Deklaracja piękna - raczej, jak dotąd, bez pokrycia. Domu nie buduje się od komina przekonań, czy od dachu myśli, lecz na fundamencie wartości i idei.

    Tymczasem: To i owo ze świata wartości i idei wykrzywiło się w ferworze prac budowlanych i grozi zawaleniem. Niektóre ściany trzeba będzie wyburzyć, inne wzmocnić... zastosować nowe technologie...

    Nie wiem? Nie chce mi się na ten temat pisać, bo o technologiach lepiej porozmawiać tam, gdzie zapadają decyzje... Póki co, pozostaję czytelnikiem kilku blogów na Nowym Ekranie. Rozejrzę się trochę i być może - jeśli nie pojawi się inna opcja - coś na ten temat napiszę.

    Tyle, że pisanie to nie to samo, co projektowanie na desce kreślarskiej. To jakby taki dym z komina, którego nikt i nigdy nie postawi, bo nie widzi całej konstrukcji.

    W sumie, z mojej perspektywy nie ma to wielkiego znaczenia. Bo jeśli odzyskam motywację do pisania, to wiem, o czym chcę rozmawiać i z kim.

    A tak na marginesie: czy to nie dziwne, że nie miałem u siebie na blogu ani jednego trolla? Ani jednego. Pojawiali się tylko (sporadycznie) bardzo wściekli i bezradni komentatorzy, no i oczywiście gwiazdkowi pałkarze, którzy chcieli sobie ulżyć. Ale czy to moja wina, że komuś bywa ciężko w życiu albo sprzedał własny rozum i serce jednej z sekt?
    STOP. BASTA!
  • @Prezydent RzBiK 14:03:14
    Nie mam za bardzo na to czasu, ani - chyba - ochoty.

    E tam! Poza tym, że nachodzą mnie refleksje, nie opuszcza mnie dobre samopoczucie. Zwracam tylko uwagę, że pod dnem, do którego dotarł Autor tego postu, mogą pojawić się inne dna. Pod maskami kolejne maski, które stroją niewidzialne miny.

    I tylko tyle, skorom się już tu zaplątał przez przypadek.

    Blizn to mam chyba więcej. Ale co to za honor? To samo życie.
    Akcja - MIERZI MNIE "NICKOWANIE"
  • @Gosia z Wrocka 13:33:42
    Wszystko fajnie, ale pomyśl, że są i tacy Autorzy, którzy nie po to piszą pod własnym imieniem i nazwiskiem, żeby budować jakąś własną pozycję w necie. Bo co tu można zbudować? Czary mary - kupę urojeń, które w zderzeniu z prostym życiem okażą się jak proch - człowiek z niego powstał i weń się obróci.
    Przecież ta tzw. wielkość wymienionych przez Ciebie blogerów jest po prostu śmieszna. No... piszą sobie coś dziewczyny i chłopaki... do czasu. Dobre i to. Czyż nie?

    Dla mnie nie ma najmniejszego znaczenia, jakiego wyboru ktoś dokonał? pisze pod nickiem, czy pod nazwiskiem? Całe to pisanie jest jak skórka pomidora dla pomidora kultury. Nikogo nie nakarmisz skórką - ani cieleśnie, ani duchowo. Aby poczuć smak pomidora, trzeba jednak zjeść całego pomidora, a nie tylko odczytywać, jak smakuje coś pod skórką.

    Pod skórką netu wciąż toczy się realne życie.
    Akcja - MIERZI MNIE "NICKOWANIE"
  • @Prezydent RzBiK 13:01:38
    Przypomniałeś mi o czymś. To akurat był mój przypadek. Gdzieś w archiwum mojego bloga powinien chyba wisieć tekst na ten temat. Dawne dzieje. Stracona kasa i przy okazji - utracone złudzenia, co do natury III RP.
    Akcja - MIERZI MNIE "NICKOWANIE"

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej